łódzkie

Ponad 800 gram wyrzucił przez balkon 32-letni mężczyzna, do którego drzwi zapukała policja. Wydarzenia miały miejsce w jednym z bloków przy ul. Elsnera na Widzewie.

Policjanci na początku maja zlikwidowali plantację marihuany. Uprawiali ją wspólnie zawodowy strażak z Łodzi i jego kolega. Zostali aresztowani. Funkcjonariusz Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi oficjalnie dostał urlop...

Łódzcy policjanci zlikwidowali nielegalna plantację, która mieściła się przy ul. Byszewskiej. Konopie hodowano w 78 doniczkach sprytnie ukrytych w prowizorycznym foliowym tunelu wkopanym w grunt.

Dwudziestoparoletni łodzian w ciągu 6 lat był hospitalizowany w klinice ostrych zatruć przy ul. św. Teresy aż 53 razy. To niechlubny rekord, bo mężczyzna za każdym razem był pod wpływem alkoholu i dopalaczy lub dopalaczy.

Kamil i Maciek mają po 23 lata. Są przerażeni. Po kilkunastu krokach zaczynają się dusić, a ich matki płaczą po kątach, licząc na cud. Ale cudu nie będzie, bo przy tak ciężkiej niewydolności oddechowej pomóc może jedynie przeszczep płuc.

"Nic nie wiem o Tajfunie. Nigdy na oczy go nie widziałem. Nie wiem co to za produkt i jakie substancje zawiera. Nie ma takiej możliwości, aby był sprzedawany w moich sklepach."

Uspokojeniem pobudzonego 23-latka zajęli się stacjonujący w kontenerze funkcjonariusze.

Pabianice to jedno z niewielu miast w Polsce, które jeszcze nie poradziło sobie z jawnym handlem dopalaczami. Sklep przy ul. Zielonej do minionej środy świetnie prosperował. W ciągu godziny handlarze potrafili obsłużyć nawet 50 osób.

Suczka Naza to nowa funkcjonariuszka Zakładu Karnego w Łowiczu, która wzbudza respekt wśród więźniów. Półroczny owczarek niemiecki jest psem specjalnym wyszkolonym w zakresie wykrywania narkotyków.

Dokładnie 94 przypadki zatrucia dopalaczami odnotowano w ubiegłym roku na terenie powiatu pabianickiego. A to oznacza, że średnio raz na cztery dni do szpitala trafia osoba odurzona „solami piorącymi”, „pochłaniaczami wilgoci” i „talizmanami”.

Policjanci z bełchatowskiej komendy zatrzymali 32-latka, który uprawiał konopie indyjskie. Zatrzymano również matkę mężczyzny, która jest podejrzana o zacieranie śladów w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej syna.

...i jeszcze jeden sukces CBŚP. Jak Wielki Post, to Wielki Post - żadnego gastro!

25-latek ukrył torbę z podejrzanymi środkami w konarze drzewa. Wpadł, gdy w chwilę po wyjęciu używek, próbował je przekazać innym osobom.

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali 48-letniego kierowcę taksówki, który posiadał przy sobie heroinę w ilości pozwalającej na przygotowanie około 18 gramów.

22-letni łodzianin jechał tramwajem z 10-miesięcznym synkiem na rękach. Było odurzony narkotykami - zachowywał się bardzo dziwnie, płakał i majaczył. Dziecko było zaniedbane - miało wszy i gorączkę.

Pod koniec roku ktoś otruł dopalaczami dwa czworonogi pod Nieborowem.

Nocne polowanie na narkotykowych dilerów w Łodzi zakończyło się zatrzymaniem... policjanta.

W pułapkę CBŚ wpadł rolnik mający plantację konopi oraz jego kontrahent. Pierwszego złapano na miejscu, a drugiego po pościgu.

- Niestety takie przypadki zdarzają się kilka razy w miesiącu - mówi dr Jacek Rzepecki, dyżurny toksykolog.

8 gramów heroiny posiadał przy sobie 34-letni łodzianin, który wczoraj kierował samochodem na ul. Obywatelskiej.

Typowa dla "Rzeczpospolitej" egzegeza konkretnego przypadku, z sygnaturą akt. Rzecz dotyczy Dariusza Z., którego łódzka policja zatrzymywała dwukrotnie i za każdym razem miał przy sobie tzw. dopalacze.

W policyjną zasadzkę w podłódzkim Sięganowie wpadł 22-latek, który samochodem przewoził z Czech marihuanę i inne środki odurzające. Łodzianin został przez sąd tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. To jednak nie wszystko...

"W mieszkaniu panował ogólny bałagan. Czuć było swąd spalenizny, w różnych miejscach znajdowały się opalone, szklane rurki tzw. fifki. Widoczne były ślady po strzelaniu śrutem."

03 stycznia 2018 roku policyjni wywiadowcy wezwani zostali na nietypową interwencję. Jak się później okazało, mężczyzna zjechał nagle swoim autem na pobocze i usnął.

Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Piękny dzień, nastrój doskonały, nic dodać, nic ująć.

Ok. 17 wyjrzałem za okno, widząc piękny dzień postanowiłem zjeść wszystkie pozostałe w mojej szufladzie kartony, dokładnie pięć papierków z blotterka z klasycznym nadrukiem z hoffmanem rowerzystą, Słońcem i Księżycem po dwóch stronach. O 18:30 będąc w drodze na miejsce zjadam wszystkie papierki. Mam mało czasu, chcę zrobić ognisko, potrzebuje dużo drewna a wkrótce zmierzcha, pedałuje więc szybko. Moim celem jest podmiejski las w którym krążąc przez chwile znajduje miejsce i gorączkowo zaczynam zbierać drewno. Niepokój który czasami pojawia się przy wejściu jest tym razem silniejszy.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Retrospekcja
  • Tytoń

Czekałem z niecierpliwością na ten dzień, byłem szczęśliwy. Byłem wśród kolegów.

Trzydziesty pierwszy grudnia, nie jedna osoba czekała na ten dzień, który z pewnością wiąże się z imprezami różnego rodzaju. O godzinie szesnastej przyjechał do mnie kolega, razem z nim pojechaliśmy w stronę zaplanowanego miejsca, w którym spędzimy czas. Na miejscu już byli nasi koledzy, czekali gdzieś w okolicy. Po godzinie przyjechaliśmy, już w większą ekipie musieliśmy pojechać coś kupić, oczywiście alkohol i inne bajery.

O dwudziestej w końcu byliśmy jako tako na miejscu.

  • 25C-NBOMe
  • Pierwszy raz

Informacja od serwisu Hyperreal: na całym świecie odnotowano kilkanaście przypadków zgonów po substancjach z grupy *-nbome (czytaj tu). Z uwagi na nierówne nasączanie blotterów, należy mieć się na baczności.

  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Majowa noc w małej wiosce. Pokój z dostępem do balkonu, zmęczony psychicznie i fizycznie po całym dniu. Chęć sprawdzenia działania kodeiny po przeczytaniu odczuć i doświadczeń innych osób, które miały styczność z tą substancją. Bez nadmiernego podekscytowania.

A więc postanowiłem spróbować kodeiny, ponieważ byłem ciekawy, jak na mnie podziała. Po przeczytaniu kilku TRów, w których ludzie w zdecydowanej większości zachwalali tę substancję, dałem się tym opisom skusić. Nabyłem wcześniej dwa opakowania Thiocodinu po 10 tabletek i Spritea, i byłem już praktycznie gotowy. Ważę 80 kg, dlatego stwierdziłem, że dawka 300 mg na początek lepiej na mnie zadziała niż często na pierwszy raz wybierane 150 mg. Przez cały dzień zjadłem tylko lekkie śniadanie i obiad o 14:00, i do 21:00 nic nie jadłem, pijąc tylko wodę.