REKLAMA




łódzkie

"Nic nie wiem o Tajfunie. Nigdy na oczy go nie widziałem. Nie wiem co to za produkt i jakie substancje zawiera. Nie ma takiej możliwości, aby był sprzedawany w moich sklepach."

Uspokojeniem pobudzonego 23-latka zajęli się stacjonujący w kontenerze funkcjonariusze.

Pabianice to jedno z niewielu miast w Polsce, które jeszcze nie poradziło sobie z jawnym handlem dopalaczami. Sklep przy ul. Zielonej do minionej środy świetnie prosperował. W ciągu godziny handlarze potrafili obsłużyć nawet 50 osób.

Suczka Naza to nowa funkcjonariuszka Zakładu Karnego w Łowiczu, która wzbudza respekt wśród więźniów. Półroczny owczarek niemiecki jest psem specjalnym wyszkolonym w zakresie wykrywania narkotyków.

Dokładnie 94 przypadki zatrucia dopalaczami odnotowano w ubiegłym roku na terenie powiatu pabianickiego. A to oznacza, że średnio raz na cztery dni do szpitala trafia osoba odurzona „solami piorącymi”, „pochłaniaczami wilgoci” i „talizmanami”.

Policjanci z bełchatowskiej komendy zatrzymali 32-latka, który uprawiał konopie indyjskie. Zatrzymano również matkę mężczyzny, która jest podejrzana o zacieranie śladów w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej syna.

...i jeszcze jeden sukces CBŚP. Jak Wielki Post, to Wielki Post - żadnego gastro!

25-latek ukrył torbę z podejrzanymi środkami w konarze drzewa. Wpadł, gdy w chwilę po wyjęciu używek, próbował je przekazać innym osobom.

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi zatrzymali 48-letniego kierowcę taksówki, który posiadał przy sobie heroinę w ilości pozwalającej na przygotowanie około 18 gramów.

22-letni łodzianin jechał tramwajem z 10-miesięcznym synkiem na rękach. Było odurzony narkotykami - zachowywał się bardzo dziwnie, płakał i majaczył. Dziecko było zaniedbane - miało wszy i gorączkę.

Pod koniec roku ktoś otruł dopalaczami dwa czworonogi pod Nieborowem.

Nocne polowanie na narkotykowych dilerów w Łodzi zakończyło się zatrzymaniem... policjanta.

W pułapkę CBŚ wpadł rolnik mający plantację konopi oraz jego kontrahent. Pierwszego złapano na miejscu, a drugiego po pościgu.

- Niestety takie przypadki zdarzają się kilka razy w miesiącu - mówi dr Jacek Rzepecki, dyżurny toksykolog.

8 gramów heroiny posiadał przy sobie 34-letni łodzianin, który wczoraj kierował samochodem na ul. Obywatelskiej.

Typowa dla "Rzeczpospolitej" egzegeza konkretnego przypadku, z sygnaturą akt. Rzecz dotyczy Dariusza Z., którego łódzka policja zatrzymywała dwukrotnie i za każdym razem miał przy sobie tzw. dopalacze.

W policyjną zasadzkę w podłódzkim Sięganowie wpadł 22-latek, który samochodem przewoził z Czech marihuanę i inne środki odurzające. Łodzianin został przez sąd tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. To jednak nie wszystko...
"W mieszkaniu panował ogólny bałagan. Czuć było swąd spalenizny, w różnych miejscach znajdowały się opalone, szklane rurki tzw. fifki. Widoczne były ślady po strzelaniu śrutem."

03 stycznia 2018 roku policyjni wywiadowcy wezwani zostali na nietypową interwencję. Jak się później okazało, mężczyzna zjechał nagle swoim autem na pobocze i usnął.

Policjanci z KMP w Łodzi zatrzymali 40-letniego mężczyznę, który przechowywał marihuanę w mieszkaniu u swojej znajomej. Podczas przeszukania lokalu odnalezione zostało blisko 37 gramów tego straszliwego narkotyku.

Przez ogród wszedł do muzeum. Jego łupem nie padły jednak działa sztuki, a laptop. 30-latka nagrały kamery, a namierzyli policjanci. Tłumaczył, że kradnie, bo potrzebuje pieniędzy na dopalacze.

Martwiliście się już, że trzymająca w napięciu saga urwała się bez konkluzji? My też. Na szczęście jednak - temat powraca, jak zwykle dzięki wnikliwości Dziennika łódzkiego.

Personel dowiedział się o tym, gdy foliówka z proszkiem wyleciała pacjentowi podczas cewnikowania na oddziale.

"Są rejony Łodzi, w których można brać tylko te, które pali się lub zażywa donosowo. Jeśli ktoś, kolokwialnie mówiąc, daje sobie w żyłę, to dostanie łomot."

Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET

Set& Setting: cały trip w moim pokoju, prawie cały w łóżku, noc.

Dawkowanie: 100mg 4Aco-DMT+100mg 4Ho-Met, średniej wielkości konopny joint. Waga: prawie 80 kg cielska, mężczyzna.

Doświadczenie-Marihuana, haszysz, DXM, kodeina, tramadol, alkohol, fajki, nikotyna, benzydamina, mnóstwo różnych benzodiazepin, 4Aco-DMT, 4Ho-Met, mieszanki ziołowe z różnych sieci kolekcjonerskich, i pewnie mnóstwo zapomnianych substancji (miałem bujną młodość).

Czas-Jakoś od 21 do 6 rano, dokładnie trudno określić

  • Klonazepam
  • Pozytywne przeżycie
  • Tramadol

Wolne w pracy, dobry nastrój psychiczny, klarowne pozytywne mysli, chęć spróbowania kodeiny.

Kwiecień 26.

Słoneczny dzień, z braku poważniejszych zajęć od wstania zacząłem kombinacje.

Do tej pory piłem kodeinę z ekstrakcji 2xkrotnie 150 mg, nie było najlepiej teraz postawiłem na 300 i to domiksować z Tramadolem, na zabezpieczenie 3 tabletki relanium.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Acodin zażywałem w życiu kilkanaście razy i nigdy nie przekroczyłem ilości 35 tabletek (1 opakowanie = 30 tabletek). Nigdy nie zjadałem także mniej niż 25 tabletek. Za każdym razem bania wchodziła w bardzo różnych odstępach czasu, od 40 minut do nawet 3 godzin. Także ich moc bywała różna, pomimo identycznej ilości zjadanych tabletek. Do dziś nie wiem od czego to zależy. Kilka pierwszych razów spędziłem na badaniu efektów podczas życiowych czynności. Śmiesznie się po tym chodziło, inaczej się mówiło, a wszystko było zadziwiające albo dziwne, odrealnione.

  • LSD-25


Sobota. 6 Stycznia 2001.