REKLAMA




Odurzony narkotykami ojciec jechał tramwajem z małym synkiem. Płakał i majaczył

22-letni łodzianin jechał tramwajem z 10-miesięcznym synkiem na rękach. Było odurzony narkotykami - zachowywał się bardzo dziwnie, płakał i majaczył. Dziecko było zaniedbane - miało wszy i gorączkę.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Odsłony

377

22-letni łodzianin jechał tramwajem z 10-miesięcznym synkiem na rękach. Było odurzony narkotykami - zachowywał się bardzo dziwnie, płakał i majaczył. Dziecko było zaniedbane - miało wszy i gorączkę.

W poniedziałek przed południem pasażerowie jednego z tramwajów jadącego ul. Limanowskiego zadzwonili na policję z informacją o dziwnie zachowującym się mężczyźnie. 22-latek siedział na jednym z foteli z małym dzieckiem na rękach.

Funkcjonariusze pozostając w kontakcie ze świadkiem namierzyli 22-letniego ojca w okolicach Placu Kościelnego. Szedł niosąc 10 miesięcznego synka. Od początku interwencji zachowywał się dziwnie i irracjonalnie.

Raz był spokojny a za chwile bardzo pobudzony, wykonywał gwałtowne ruchy. Zaczął płakać i trudno było z nim nawiązać rozmowę. Nie potrafił wytłumaczyć co robi i gdzie jedzie z dzieckiem. W miejscu, które wskazał jako miejsce zamieszkania nikt nie otwierał. Policjanci przekazali malucha załodze pogotowia, która stwierdziła, że chłopiec jest zaniedbany, ma wszy i gorączkował. Trafił na obserwacje do szpitala.

22-latek został przewieziony do komisariatu, gdzie potwierdzono jego tożsamość. Badanie nie wykazało obecności alkoholu w jego organizmie jednak mówił do siebie i był bardzo pobudzony. Decyzję ratowników medycznych przetransportowano go na toksykologię. W tym czasie do szpitala gdzie przebywał maluch dotarła jego 21-letnia matka. Kobieta nie ma żadnego stałego miejsca zamieszkania. Wyczuwalna była od niej woń alkoholu. Oboje rodzice zostaną przesłuchani. Dalsze decyzje procesowe będą zależały od kolejnych ustaleń. Policjanci wystąpili do sądu rodzinnego z wnioskiem o podjęcie decyzji co do władzy rodzicielskiej i miejsca pobytu 10 miesięcznego dziecka.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Na mieszkaniu, lato ( końcówka wakacji ) WIEK- 14 lat

Zacznijmy więc od tego że było to 3 lata temu więc pamiętam to jak przez mgłe, ale pamiętam.
Około 15 Sierpnia, ustaliliśmy z kolegą X i Z że spróbujemy tej całej hehehuany.
Załatwiłem gram z niedokońca sprawdzonego źródła, udaliśmy sie do lidla po jakąś pepsi i czipsy żeby nie było tak sucho.
( Niepamiętam dokładnie godzin więc będe pisał tak jak to pamiętam )

  • AM-2201
  • Tripraport

bez strachu palony AM, na kanapie w opuszczonym domku wśród wielkich padających za oknem wczesną wiosną płatków śniegu, szczerze nie oczekiwałem takiego haju, ponieważ paradoksalnie przy podobnej dawce, zażytej parę dni wcześniej, nie było takiego łomotu ;)

Ten dzień miał być taki, jak poprzednie marca 2011r. Wstając jak zwykle o 5.30 do szkoły, pierwszą myślą było, aby przed prysznicem odpalić niezwykły proszek, zwany AM-2201. Będąc już od rana na potężnym haju, przetrwałem 8 godzin męki w szkole, paląc co przerwę niebiański syntetyk. Po powrocie do siebie, zjedzeniu porządnego obiadu, wyruszyłem do opuszczonego domu, znajdującego się niedaleko mojej stancji. W drodze zostałem zaskoczony przez wielkie majestatycznie spadające na moje miasto płatki śniegu.

  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawienie bardzo pozytywne, ogólne podniecenie, od tripa wymagaliśmy mocnej psychodeli. Miejsce - najpierw dom, potem las(większość tripa) i ulice osiedla, następnie znowu dom.

  Zanim zacznę się rozpisywać muszę zaznaczyć, że przed wejściem AcO wychillowaliśmy się jeszcze bardziej popalając MJ, która towarzyszyła nam podczas całego tripa i jeszcze po nim.

 18:45 - Zarzucone około 25mg/os. wraz z R.

randomness