Suczka Naza ma nosa do narkotyków. Od pół roku pracuje w łowickim więzieniu

Suczka Naza to nowa funkcjonariuszka Zakładu Karnego w Łowiczu, która wzbudza respekt wśród więźniów. Półroczny owczarek niemiecki jest psem specjalnym wyszkolonym w zakresie wykrywania narkotyków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

lowicz24.eu

Odsłony

77

Suczka Naza to nowa "funkcjonariuszka" Zakładu Karnego w Łowiczu, która wzbudza respekt wśród więźniów. Półroczny owczarek niemiecki jest psem specjalnym wyszkolonym w zakresie wykrywania narkotyków.

Naza pracuje w łowickim więzieniu od pół roku. - Do jej zadań należy m.in. kontrolowanie pojazdów wjeżdżających na teren jednostki, paczek i listów dla osadzonych, sprawdzanie odwiedzających oraz kontrolowanie pomieszczeń, w których przebywają osadzeni - informuje por. Robert Stępniewski, rzecznik prasowy ZK w Łowiczu.

Jej przewodnikiem i opiekunem jest mł. chor. Sylwester Zając. Przed rozpoczęciem służby oboje przeszli czteromiesięczne szkolenie w Zakładzie Karnym w Czarnem, podczas którego duet mógł wzajemnie się poznać. Funkcjonariusz uczył się m.in. rozpoznawania zachowań i sygnałów dawanych przez współpracownicę na czterech łapach.

Młodszy chorąży ze swoją czworonożną podopieczną obchodzą również teren jednostki. Sprawdzają na przykład czy przez więzienny mur nie zostały przerzucone narkotyki. Dużo trenują. Naza ma za zadanie wywęszyć ukryte próbki środków odurzających. - Takie ćwiczenia pozwalają utrzymać psa w dobrej formie oraz w ten sposób sprawdza się jego węch - wyjaśnia opiekun Nazy.

Jak podkreśla por. Stępniewski, pies specjalny poza wykrywaniem substancji niedozwolonych pełni też funkcję profilaktyczną.

- Sama świadomość u osadzonych o posiadaniu przez jednostkę psa specjalnego działa na ich wyobraźnię. Wiedzą, że wszystko jest sprawdzane dlatego nie warto ryzykować - tłumaczy.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Moja pierwsza jazda na DXM była wyjątkowo spontaniczna. Wróciłem do domu zmęczony, do tego nękało mnie cholerne przeziębienie. Ogólnie czułem się paskudnie do tego na dworze minus trzy stopnie, ciemno i ponuro. Nigdzie wyjść, z nikim pogadać. Porażka kompletna. Usiadłem przy kompie i słuchając muzy surfowałem po necie. Przypomniałem sobie, że dawno już nie byłem na Hyperreal`u. Pomyślałem, że poczytam sobie chociaż jakieś ciekawe artykuły. Co było ciekawego "zlookałem" i postanowiłem odwiedzić Neuro-groove. Tam zaciekawiła mnie rubryka Acodin, której nie było wcześniej.

  • Bad trip
  • Grzyby Psylocybinowe

Set: dobre nastawienie, spokój, poza bólem zęba Setting: wynajęty domek z przyjaciółmi, wszyscy się bardzo dobrze znali i większość miała już grzyby za sobą

Kilka lat temu z kumplami stwierdziliśmy, że robimy weekendowy trip do Holandii z okazji urodzin zamiast prezentów. Kwestię palenia pomijam, bo łatwo sobie wyobrazić po co się tam jedzie bez kobiet i dzieci. Jeden z kumpli miał rozeznanie w tamtejszych coffee shopach i w jednym udało nam się dorwać grzyby. Oczywiście przed wzięciem zluzowaliśmy nieco z paleniem. Część z nas była psychodelikowymi świeżakami, w tym ja.

  • Etanol (alkohol)

Kto: Ja, chlopak lat 21 jeszcze (11 września 22 urodzinki)




Substancja: alkohol (piwo + wodka)




Doświadczenie: alkohol(dosyć często), thc(dosyć często), xtc(sporadycznie), psylocybina(żadko ale sezon sie zaczął:)




set and setting: dom -> lokal





  • Marihuana

nazwa substancji ===-->> Mary Jane_&_ects

Poziom doświadczenia



|Księżniczka|......ziółka , pixy :D kilka razy feta

|L()RD|......ziółka , pixy :D kiedys wiele przygod z feta, Dmx 3 razy



Godzina 19.30