REKLAMA




Policjant z Wolborza kierował radiowozem po narkotykach, ale uniknął kary służbowej

Jak? Ano, odszedł na emeryturę :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl

Odsłony

144

Umorzeniem zakończyło się postępowanie dyscyplinarne przeciwko policjantowi z Wolborza, który prowadził radiowóz po użyciu narkotyków. Funkcjonariusz uniknął kary służbowej, bo... odszedł na emeryturę.

Komendant miejski policji w Piotrkowie postępowanie umorzył na początku stycznia. Nie miał innego wyjścia - funkcjonariusz, który w szeregach policji przepracował 19 lat, nabył prawa emerytalne i złożył wniosek o odejście ze służby.

- Fakt ten czyni bezprzedmiotowym dalsze prowadzenie postępowania dyscyplinarnego, gdyż komendant miejski policji w Piotrkowie utracił władzę dyscyplinarną w stosunku do tego policjanta - wyjaśnia asp. Ilona Sidorko, oficer prasowy KMP w Piotrkowie. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o policji, gdy policjant złoży raport o przejściu na emeryturę, jego przełożony na podjęcie decyzji w tej sprawie ma 3 miesiące. W tym przypadku, jak potwierdza Ilona Sidorko, terminy zostały zachowane i to bez względu na trwające postępowanie dyscyplinarne.

Do wypadku z udziałem radiowozu doszło 2 czerwca 2017 w Łodzi. Nieoznakowana kia wjeżdżając jako pojazd uprzywilejowany na skrzyżowanie doprowadziła do zderzenia z innym autem osobowym.

W toku wyjaśnień okoliczności wypadku, kierujący radiowozem Sylwester K. został uznany winnym przekroczenia uprawnień poprzez bezprawne użycie sygnałów uprzywilejowania. Prawomocna decyzja w tej sprawie zapadła w sierpniu, ale dopiero jesienią przyszły wyniki badania krwi funkcjonariusza. Wykazały one, że policjant w chwili zdarzenia był pod wpływem środków odurzających.

Na początku października policja wszczęła postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie, ale Sylwester K., ze względu na zwolnienie lekarskie, nie mógł brać udziału w czynnościach związanych z tym postępowaniem...

Rok bez prawa jazdy

L4 i emerytura policjanta nie miały jednak wpływu na inne postępowanie w tej sprawie - o wykroczenie. Wyrok zapadł 24 stycznia tego roku i już się uprawomocnił. Były już funkcjonariusz został uznany winnym podejmowania czynności zawodowych i kierowania pojazdem po użyciu środków odurzających.

- Dostał 1.000 zł grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów na rok i w związku z tym obowiązek zwrotu prawa jazdy na ten rok oraz 150 zł zwrotu kosztów i - mówi sędzia Agnieszka Leżańska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Piotrkowie.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Zolpidem


subst: zolpidem (stillnox 10mg)

dawka: 4 albo 5 tabletek, nie pamiętam....

set: upalny dzień, polana w środku lasu.


  • Etanol (alkohol)
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Piątkowa impreza w domu kolegi. Od kilku dni wszyscy czekają na te imprezę, ja jestem zrelaksowany, lecz również delikatnie spięty - to w końcu mój pierwszy raz z MDMA.

Nigdy nie myślałem, że spróbuję MDMA. Do teraz nie mam pojęcia, co, a raczej kto, wpłynął na zmianę mojego zdania. Do samego końca wahałem się w swoim wyborze. Z drugiej strony, nie miałem nic do stracenia. Ludzie którzy byli zaproszeni, są mi bardzo dobrze znani - idealne otoczenie.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój

Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni   nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.

  • Kannabinoidy
  • Katastrofa
  • Marihuana

Grudniowy wieczór, światła lamp - pozytywne nastawienie (powracałem do haszu po dłuugim czasie bo nie można go było nigdzie dostać)

Moja przygoda z haszyszem zaczęła się już rok wcześniej przed opisywanym tripem, paliłem to w miarę często bo i było dobrze dostępne, kopało i ogólnie dostarczało masę pozytywnych wrażeń, przynajmniej wtedy gdyż od tamtego czasu zacząłem bawić się w chemole regularnie. Mieszanki ziołowe, syntetyki wszelkie oraz benzo zmieniły mój sposób postrzegania świata, odkąd dowiedziałem się o derealizacji zacząłem się o nią bać, bałem się tego że zacząłem dostrzegać u siebie objawy zaburzeń schizotypowych - to bardzo ważne w kontekście opisywanego tutaj tripa.

 

randomness