REKLAMA




Policjant z Wolborza kierował radiowozem po narkotykach, ale uniknął kary służbowej

Jak? Ano, odszedł na emeryturę :)

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl

Odsłony

140

Umorzeniem zakończyło się postępowanie dyscyplinarne przeciwko policjantowi z Wolborza, który prowadził radiowóz po użyciu narkotyków. Funkcjonariusz uniknął kary służbowej, bo... odszedł na emeryturę.

Komendant miejski policji w Piotrkowie postępowanie umorzył na początku stycznia. Nie miał innego wyjścia - funkcjonariusz, który w szeregach policji przepracował 19 lat, nabył prawa emerytalne i złożył wniosek o odejście ze służby.

- Fakt ten czyni bezprzedmiotowym dalsze prowadzenie postępowania dyscyplinarnego, gdyż komendant miejski policji w Piotrkowie utracił władzę dyscyplinarną w stosunku do tego policjanta - wyjaśnia asp. Ilona Sidorko, oficer prasowy KMP w Piotrkowie. Zgodnie bowiem z przepisami ustawy o policji, gdy policjant złoży raport o przejściu na emeryturę, jego przełożony na podjęcie decyzji w tej sprawie ma 3 miesiące. W tym przypadku, jak potwierdza Ilona Sidorko, terminy zostały zachowane i to bez względu na trwające postępowanie dyscyplinarne.

Do wypadku z udziałem radiowozu doszło 2 czerwca 2017 w Łodzi. Nieoznakowana kia wjeżdżając jako pojazd uprzywilejowany na skrzyżowanie doprowadziła do zderzenia z innym autem osobowym.

W toku wyjaśnień okoliczności wypadku, kierujący radiowozem Sylwester K. został uznany winnym przekroczenia uprawnień poprzez bezprawne użycie sygnałów uprzywilejowania. Prawomocna decyzja w tej sprawie zapadła w sierpniu, ale dopiero jesienią przyszły wyniki badania krwi funkcjonariusza. Wykazały one, że policjant w chwili zdarzenia był pod wpływem środków odurzających.

Na początku października policja wszczęła postępowanie dyscyplinarne w tej sprawie, ale Sylwester K., ze względu na zwolnienie lekarskie, nie mógł brać udziału w czynnościach związanych z tym postępowaniem...

Rok bez prawa jazdy

L4 i emerytura policjanta nie miały jednak wpływu na inne postępowanie w tej sprawie - o wykroczenie. Wyrok zapadł 24 stycznia tego roku i już się uprawomocnił. Były już funkcjonariusz został uznany winnym podejmowania czynności zawodowych i kierowania pojazdem po użyciu środków odurzających.

- Dostał 1.000 zł grzywny oraz zakaz prowadzenia pojazdów na rok i w związku z tym obowiązek zwrotu prawa jazdy na ten rok oraz 150 zł zwrotu kosztów i - mówi sędzia Agnieszka Leżańska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Piotrkowie.

Oceń treść:

Brak głosów
randomness