REKLAMA




łódzkie

60-letni mężczyzna trafił na toksykologię po próbie samobójczej. Planował odebrać sobie życie zażywając dopalacz. Miał to być tak zwany „złoty strzał”.

Aż 10 łodzian zatrutych dopalaczami poprzedniej doby było leczonych na toksykologii. Tak wielu pacjentów po tzw. nowych narkotykach w tej placówce w tak krótkim czasie nie było od wielu miesięcy. Ostatnio przyjmowano jednego, czasami dwóch zatrutych dopalaczami na dobę.

Funkcjonariusze z Wydziału Wywiadowczego KMP w Łodzi zatrzymali 35-latka, który kierował samochodem pod wpływem środków odurzających. Mężczyzna miał przy sobie oraz w swoim miejscu zamieszkania prawie 3 gramy amfetaminy, 41 gramów dopalaczy oraz 1,3 gramy marihuany.

To było prawdziwe śmiertelne żniwo. Latem 2018 roku w ciągu kilku dni po zażyciu dopalaczy zmarło 10 osób w Łodzi i Bełchatowie. Przed łódzkim sądem zaczął się proces czterech dilerów, którzy są oskarżeni o wprowadzanie śmiercionośnych substancji na rynek.

Policjanci zatrzymali 21-letniego łodzianina, który obracał dopalaczami. Wpadł dlatego, ponieważ dopalacze wypadły z przesyłki, którą wysłał za pomocą firmy kurierskiej.

Nawet 10 pacjentów dziennie trafia do kliniki ostrych zatruć przy ul. św. Teresy. Tak jest od kilkunastu dni po ponad trzymiesięcznej przerwie, kiedy to trafiało tu najczęściej nie więcej niż troje zatrutych dziennie. Jeden z pacjentów, który niedawno tu trafił, został zatrzymany, gdy wyrywał znaki drogowe na ulicach Łodzi. Mężczyzna był bardzo pobudzony.

Blisko 20 gramów dopalaczy znaleźli bełchatowscy policjanci kontrolując 33- latka, który na widok radiowozu wpadł w popłoch

W środę, 13 maja w ZK w Łowiczu udaremniono próbę przemytu narkotyków na teren więzienia. Zamiast kleju na znaczkach to tzw. "plastelina", a kartki zeszytu w jego grzbiecie też sklejone masą koloru brunatnego. Po zbadaniu za pomocą testów podejrzanej substancji okazało się, że to kannabinoidy.

Każdy pacjent, który w ostatnich dniach trafia do łódzkiej kliniki ostrych zatruć po zażyciu dopalaczy, twierdzi, że brał specyfik o nazwie hasan. Miał go kupić na ul. Jaracza.

12 osób zostało oskarżonych o handel dopalaczami, po zażyciu których w Łodzi i Bełchatowie zmarło w 2018 r. dziewięć osób. Z ustaleń śledczych z łódzkich „pezetów” Prokuratury Krajowej wynika, że ofiary zabił fentanyl znajdujący się w środkach sprzedawanych jako „Alfa” i „Gałgan”.
Do pięciu lat więzienia może grozić 38-letniej kobiecie z Łodzi. We wtorek miała opiekować się dzieckiem, ale wzięła tyle dopalaczy, że straciła świadomość i usnęła. Niedługo po tym, jak się ocknęła, jej dziecko zaczęło sinieć i mieć drgawki. Wszystko wskazuje na to, że też spróbowało środków psychoaktywnych.

Wierni z parafii w Jedlnie Pierwszym w powiecie radomszczańskim bronią księdza zamieszanego w handel narkotykami. - Chcemy, żeby wrócił do naszej parafii – mówią. - Nigdy jeszcze nie mieliśmy tak wspaniałego duszpasterza...

Ksiądz Tomasz Ś. z parafii w Jedlnie Pierwszym usłyszał zarzut posiadania i wewnętrznego obrotu środkami odurzającymi.

Pamiętna czarna seria zgonów z powodu zażycia dopalaczy miała miejsce w 2018 roku, kiedy to w Łodzi i Bełchatowie zmarło dziewięć osób. Prowadząca śledztwo w tej sprawie prokuratura dotarła m.in. do 24-letniego Pawła S. i 21-letniego Dariusza Ł. Akt oskarżenia w ich sprawie trafił właśnie do Sądu Okręgowego w Łodzi.

- Codziennie mamy dwie, trzy osoby wymagające hospitalizacji - opowiada Adam Stępka z łódzkiego pogotowia. Od kilku dni służby obserwują wzrost liczby osób zatrutych dopalaczami. Łódzka policja ustaliła, że na rynek trafiła nowa seria niebezpiecznych substancji psychoaktywnych.

Każdy pacjent, który w ostatnich dniach trafia do kliniki ostrych zatruć po zażyciu dopalaczy, twierdzi, że brał specyfik o nazwie hasan. Miał go kupić na ul. Jaracza.

Niemałym sprytem wykazała się 64-letnia kobieta, która chciała w ustach przemycić narkotyki synowi, który “siedzi” w łowickim więzieniu. Nie dość, że narkotyki ukryła w jamie ustnej, to dodatkowo obwiązała je folią aluminiową i końcówkami gumowych rękawiczek.

Z szacunków śledczych wynika, że z plantacji po wysuszeniu można byłoby uzyskać niemal co miesiąc 10 kg marihuany. Podczas

Policjanci z Wydziału Wywiadowczego KMP w Łodzi zatrzymali 30-latka, który pomimo zdecydowanej odmowy, usiłował sprzedać środki psychoaktywne mieszkańcom jednego z budynków przy ul. Łąkowej.

Tomaszowscy policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej, przy współpracy z funkcjonariuszami z KWP w Łodzi, namierzyli i zatrzymali 24-latka podejrzanego o posiadanie znacznej ilości środków psychoaktywnych.

Policjanci z VI komisariatu KMP w Łodzi zatrzymali 29-latka, który w wypożyczonym samochodzie przewoził ponad trzy kilogramy narkotyków. Wcześniej zwrócił uwagę stróżów prawa swoim niebezpiecznym stylem jazdy.

Piotrkowscy kryminalni zabezpieczyli blisko 900 gramów nowych substancji psychoaktywnych. W związku z tą sprawą zatrzymali 4 osoby. Podejrzani o proceder usłyszeli prokuratorskie zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Sąd zdecydował o tymczasowym trzymiesięcznym areszcie dla sprawców.

W Łodzi otwiera się pierwsza w regionie przychodnia lecząca medycznią marihuaną. W Cannabis Clinic pacjenci dostaną receptę na dobraną dawkę konopii indyjskich. To jedna z kilku takich przychodni w Polsce.

Przed sądem w Łodzi stanie 36-letni mężczyzna, który po wypaleniu marihuany pojechał autem z miesięczną córką, by odebrać ze szkoły syna. Policja ukarała go 500-złotowym mandatem i zatrzymaniem prawa jazdy.

Lekarze od lat pracujący w łódzkiej klinice ostrych zatruć twierdzą, że nie pamiętają takiego przypadku.

Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25

Pierwszy samotny trip u siebie w domu. Chciałem przemyśleć sobie parę wcześniej przygotowanych zagadnień, ekscytacja spowodowana długim oczekiwaniem i założeniem, że chciałbym by trip wniósł co nieco do mojego życia. Nastrój pozytywny, spokojny, jednak gdzieś tam na głębszych poziomach mogła jawić się lekka obawa, spowodowana ostatnim doświadczeniem, w którym z kolei z kolegą było bardzo źle.

Na godzinę przed zażyciem postanowiłem pomedytować, w celu całkowitego wyciszenia.

T- 12:00

No to jedziemy! Zaaplikowałem dwa kartoniki dietyloamidu kwasu lizergowego, po czym wróciłem do medytacji.

T+10min

Ku memu zdziwieniu, substancja zaczyna już wyraźnie oddziaływać na mój organizm.

T+20 min

Już wiedziałem, że to nie byle jaka podróż. Nagle zaatakowała mnie tak ogromna fala bodźców, że stopniowo mój mózg nie nadążał ich przetwarzać. Wzbudziło to mój niepokój.

  • Dekstrometorfan

Set & Settings: wakacje na wsi; pogoda zmierzająca do burzy, parno


Samopoczucie: zmęczenie, niewyspanie, ale humor jak najbardziej dobry


Cel: sprawdzenie fazy po DXM, dotknięcie muzy :]


Sposób: 150 mg w Acodinie





16:48 Start


16:53 120 mg spożyte.


17:02 Czytamy; w tle muzyka.


17:55 Istotnie wzrastają w nas wątpliwości co działania tego środku. Dodatkowe 30 mg.

  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]








  • 4-ACO-DMT
  • Adrenalina
  • MDMA (Ecstasy)
  • Miks

Od dawna planowany i wyczekiwany trip na zakończenie lata - połączenie psychodeliku i MDMA. 11 września roku pańskiego 2011 uraczył nas upalną, prawdziwie letnią pogodą - tak jakby lato chciało się z nami pożegnać najlepiej jak potrafi. Na miejsce celebracji wybraliśmy tzw. alfa-góry - niewielkie wzniesienia otoczone łąkami położone kawałek za miastem. Tripujemy w doborowym, przyjacielskim gronie 6 osób. Wszyscy nastawieni bardzo pozytywnie i podekscytowani - ten trip miał być zwieńczeniem, ukoronowaniem naszego psychodelicznego lata miłości, wiedzieliśmy, że mamy spodziewać się czegoś niezwykłego.

Jest piękne niedzielne przedpołudnie. Wszyscy uczestniczy tripa spotykają się w mieszkaniu Larwy. To tutaj sporządzamy wodny roztwór, z którego przy pomocy strzykawki odmierzamy po 25mg 4-Aco-DMT na głowę. Zależy nam na czasie (wieczorem tego samego dnia wybieram się do teatru), więc postanawiamy zażyć go jeszcze w domu – stwierdzamy, że zapewne załaduje się nam akurat kiedy dojdziemy na miejsce przeznaczenia. Dokładnie o 12.00 każdy wypija swoją część lekko gorzkiego roztworu.