Za dopalacze w domu i aucie grozi więzienie i wysoka kara finansowa

Typowa dla "Rzeczpospolitej" egzegeza konkretnego przypadku, z sygnaturą akt. Rzecz dotyczy Dariusza Z., którego łódzka policja zatrzymywała dwukrotnie i za każdym razem miał przy sobie tzw. dopalacze.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Danuta Frey

Odsłony

487

Za rozprowadzanie dopalaczy, oprócz sankcji karnych, grożą również wysokie sankcje administracyjne w postaci kary pieniężnej.

Dariusza Z. (dane zmienione) łódzka policja zatrzymywała dwukrotnie i za każdym razem miał przy sobie tzw. dopalacze.

Dopalacze uważane są za środki nawet niebezpieczniejsze od narkotyków, gdyż ich skład stale się zmienia. Pozostają ostrzeżenia i wysokie kary za ich rozprowadzanie?.

W trakcie przeszukania mieszkania Dariusza Z. znaleziono ponad 50 torebek foliowych z nieznanymi początkowo substancjami, kupionymi podobno za 3 tys. zł. Biegli stwierdzili, że są to nowe substancje psychoaktywne, podobne w działaniu do amfetaminy, mefedronu i marihuany. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii określa je jako środki zastępcze, które mogą być użyte zamiast bądź w takich samych celach jak środek odurzający lub substancja psychotropowa. Łatwo dostępne, są groźne dla życia i zdrowia.

Na postępowaniu karnym się nie skończyło. Prokuratura przekazała sprawę do państwowego powiatowego inspektora sanitarnego w Łodzi w celu wszczęcia postępowania administracyjnego. Zakończyło się ono decyzją o wymierzeniu Dariuszowi Z. 100 tys. zł kary pieniężnej za wprowadzanie do obrotu środków zastępczych. Art. 52a ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje karę pieniężną od 20 tys. do 1 mln zł dla osoby wprowadzającej dopalacze do obrotu, nie precyzując, że ma nią być przedsiębiorca, który trudni się taką działalnością. Kara ma zniechęcić do jej kontynuacji.

W skardze na decyzję państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Łodzi, wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, Dariusz Z. zarzucił, że: błędnie uznano znalezione u niego substancje za środki zastępcze; nie udowodniono, aby to właśnie on wprowadzał je do obrotu, gdyż miał je jedynie „do wspólnego zażywania z kolegą"; wymierzona kara jest trwale niewykonalna, gdyż – biorąc pod uwagę jego sytuację materialną – nie będzie można jej wyegzekwować. Zwrócił również uwagę, że w postępowaniu karnym ma wyłącznie zarzut posiadania dopalaczy, a nie wprowadzania ich do obrotu.

WSA stwierdził, że wydając decyzję o nałożeniu kary, organy inspekcji sanitarnej oparły się na materiale dowodowym zgromadzonym przez policję i prokuraturę w postępowaniu karnym. Oprócz odpowiedzialności karnej, przewidującej karę pozbawienia wolności do lat trzech za udzielanie innej osobie środka odurzającego lub substancji psychotropowej, istnieje też odpowiedzialność administracyjna w postaci kary pieniężnej. Można ją nałożyć za udostępnianie środka zastępczego w jakiejkolwiek formie i celu osobie trzeciej, odpłatnie i nieodpłatnie. Substancje zabezpieczone w samochodzie i w mieszkaniu Dariusza Z. były takimi środkami, a ich ilość wskazuje, że posiadacz zrobił z handlu dopalaczami sposób na życie. Protokoły przesłuchań dowodzą, że chociaż jest w pełni świadom szkód, jakie wyrządza, zamierzał zintensyfikować sprzedaż. Sąd nie miał też zastrzeżeń do wysokości orzeczonej kary, która powinna być na tyle dolegliwa, aby zniechęcić do kontynuowania działalności i odstraszyć potencjalnych naśladowców.

Tylko w 2017 r. dopalaczami zatruło się kilka tysięcy osób, a 10 zmarło. Z 64,8 mln zł kar, nałożonych w latach 2010–2016, udało się wyegzekwować tylko 1,8 mln zł. Toteż w Ministerstwie Zdrowia przygotowywany jest projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który ma wprowadzić kary grzywny i pozbawienia wolności do lat trzech już za samo posiadanie dopalaczy. A za ich sprzedaż do 12 lat pozbawienia wolności.

sygn. akt: III SA/Łd 513/17

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

funkcjonujący w psychice odpowiedni COEX, duchowe dociekania, rozwój własnej osoby na różnych płaszczyznach, przekonanie o doniosłości nadchodzącego doświadczenia = set. Własny pokój, noc, ciemność, samotność [reszta domowników już śpiąca] = setting.

 

Niniejszy trip raport jest raczej próbą skrótowego ujęcia głównych motywów mojej, jakże dramatycznej, pierwszej sesji LSD, aniżeli usystematyzowanym, przemyślanym tekstem. Jest to bardziej rozwinięcie posta, który opublikowałem na ramach forum hyperreal.

Pozwoliłem sobie go otagować mianem przeżycia mistycznego, gdyż ten aspekt tripa jest ważniejszy niż bycie pierwszym razem, gdyż doświadczenia z psychodelikami już miałem.

  • Gałka muszkatołowa

Set & Setting - A więc jest 28 sierpnia 2009, ciepły, lekko wietrzny dzień, od rana mam kaca po wczorajszym grillu, boli mnie lekko głowa, trochę podirytowany jestem.

Dawka/Metoda - 3 starte na pył gałki wsypane do jogurtu.

Wiek i doświadczenie - 19 lat (180cm, 90kg). Doświadczenie niemal zerowe. Alkohol (bardzo dużo, bardzo często), kilka razy kodeina (na pewno będzie więcej).

Czas trwania - Około 24h

Czas wchodzenia - 5h

  • Dekstrometorfan

S&S – znudzenie, ok. godziny 21, mój pokój

Substancja - 300mg DXM

Doświadczenie – THC, kodeina, benzydamina, amfetamina, efedryna, alkohol, grzyby

  • DOC
  • Przeżycie mistyczne

Domowe zacisze w przyjaznej atmosferze

Informacja techniczna: karton z puli lubelskiej, z dodatkiem MAOI. Działanie:
t+1h – lekkie i bardzo subtelne efekty somatyczne, nie nazwałbym tego bodyloadem
t+1,5h – pierwsze oddychające przedmioty
t+7h – nadal bardzo silne CEVy, z poziomu 3
t+24h – powrót do trzeźwości (koniec „wszechświatowej harmonii”), ustanie efektów pobudzenia, możliwość zaśnięcia

Raport

Gdybyś mógł puścić Szopenowi jeden utwór, co by to było?

randomness