Znajomy przyniósł kobiecie do szpitala 80 tabletek nasennych. O mały włos doszłoby do tragedii

- Niestety takie przypadki zdarzają się kilka razy w miesiącu - mówi dr Jacek Rzepecki, dyżurny toksykolog.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Odsłony

260

Na Oddział Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy przy ul. św. Teresy w Łodzi trafiła 35-letnia kobieta po przedawkowaniu leków nasennych, od których jest uzależniona. Odwiedzający ją młody mężczyzna przyniósł jej do szpitala aż cztery opakowania, czyli 80 tabletek właśnie takiego leku! Na szczęście pielęgniarki w porę to zauważyły i zarekwirowały lek.

Pacjentka, gdy tylko trochę doszła do siebie, awanturowała się, że chce natychmiast opuścić szpital. Była rozdrażniona, „na głodzie”, i chciała jak najszybciej zażyć kolejną porcję tabletek.

- Niestety takie przypadki zdarzają się kilka razy w miesiącu - mówi dr Jacek Rzepecki, dyżurny toksykolog.

- Znajomi, a czasami nawet rodzina, przynoszą na oddział swoim bliskim leki, narkotyki, dopalacze, od których ci są uzależnieni i którymi właśnie się zatruli. Na szczęście zwykle udaje się nam w porę je odebrać.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD
  • Pierwszy raz

Bardzo pozytywne nastawienie, ze znajomymi, chęć ostrej fazy i zanurzenia się w świecie fantasy. Dzień, jasno i ciepło, ładna pogoda. Wolny dom, mieszkanie w bloku.

Chwile po 11.00 przychodzę do znajomego z myślą, że każdy z naszej piątki będzie zarzucał karton, z czego jedna 660μg, więc mamy nadzieje na udany dzień. Przychodzi kolega i po 13.00 zarzucam półtorej kartonu.

 

13:20

 

Czuje się dziwnie i każdy z nas myśli, że kwachol siada.

 

13:50

 

  • Lorazepam

*Nazwa substancji: klonazepam, alprazolam, diazepam, estazolam....


*Doświadczenie: niemałe


  • Marihuana

Czesc. Postaram sie krotko , rzeczowo i (mam nadzieje)

bez przynudzania.





1 raz PO PIGSIE





Mialo byc: zabawa na calego , dobry humor , plakanie

ze szczescia z dobrej muzy z dobrymi kumplami.

  • Kodeina
  • Opium
  • Pierwszy raz

Byłem ciekawy nowej substancji której jeszcze nie miałem okazji doświadczyć

Próbowałem już wiele rzeczy ale koda jakoś nie trafiła do tej pory do mojego organizmu, to stwierdziłem, że czas spróbować. Dzień wczesniej kupiłem sobie syropek Thicodin wracając z korków z chemii objeżdżając kilka aptek bo nigdzie nie mieli. Wkurwiony, że znalezienie tego zajęło mi tyle czasu, wróciłem sobie do domu, i łyknąłem ze spritem ale nic mnie nie zrobiło. Stwierdziłem, że no kurwa tak szybko się nie poddam, no i dnia następnego czyli dzisiaj jak to pisze w moje rączki trafiło opakowanie Antidolu 15.

19:00