metody terapii

Nie wliczajacie mnie do "Narodu Zdrowiejących". Negatywna samoidentyfikacja to najgorszy stygmat

Nie mogę znieść sytuacji, gdy ludzie opatrują samych siebie etykietkami takimi jak "alkoholik", "narkoman" lub "wracający do zdrowia." Widzę w tym na pewnym poziomie zaprzeczenie temu, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi.

Robert Rutkowski: Mózg to najlepsza fabryka narkotyków

Jak pisze w swojej książce: "Sam od razu wpadłem pod pędzący pociąg towarowy, i to z naprawdę dobrym towarem, bo z heroiną. To był pierwszy narkotyk, jaki poznałem - jeden z najsilniejszych narkotyków na Ziemi". Dziś Robert Rutkowski jest psychoterapeutą pomagającym osobom uzależnionym.

Najlepsze wyjście z nałogu? Nie wchodzić. Szkoda, że jeśli chodzi o papierosy, do takiego wniosku dochodzimy mocno poniewczasie. Rządy robią co mogą, żeby walczyć z paleniem, ale zdaniem międzynarodowego eksperta, który kilka dni temu był w Warszawie na antynikotynowej konferencji, urzędnicy robią wszystko źle.

Nadzorowane pokoje do iniekcji i inhalacji szansą dla konsumentów metamfetaminy i cracku

Pokoje do zażywania narkotyków (drug consumption rooms, DCR) to miejsca, w których ludzie mogą zażywać narkotyki pod nadzorem przeszkolonego personelu. Są wyjątkowo skuteczne w przyciąganiu osób, które dotąd nie miały praktycznie żadnego kontaktu ze służbami ochrony zdrowia lub opieki społecznej. Pomieszczenie do inhalacji jest częścią DCRu, która umożliwia wdychanie narkotyków, takich jak metamfetamina, crack czy heroina.

Ci, co się kłują

Naprawdę dobry wywiad. Mało teoretyzowania, dużo konkretów, parę ciekawych historii z życia. Polecamy!

Dzień Pański zobowiązuje, sorry.

Ustawowy zakaz dopalaczy nie doprowadzi do zniknięcia spice i innych syntetycznych narkotyków imitujących marihuanę, ponieważ są one niezwykle opłacalne dla dilerów – ostrzega rządowy doradca ds. narkotyków.

Narkotykowe trendy w Wielkiej Brytanii - co oprócz MDMA jest na fali?

Dziennikarze The Guardian poprosili specjalistów poradnictwa narkotykowego, by opowiedzieli im o ludziach, z którymi na ogół mają do czynienia oraz wszelkich skokach wskaźników stosowania określonych substancji, które w ostatnich latach odnotowali. Swoimi obserwacjami dzielą się anonimowo.

Prawnik, biznesmen, polityk, dziennikarz, dyplomata, finansista, pracownik reklamy lub PR - wstają rano, biorą prysznic, starannie myją zęby, zakładają modne ubranie, w łazience czuć dobry zapach. Śniadań z reguły nie jedzą. Aplikują pokaźną porcję suplementów, witamin i magnezu. Wciąż są pijani. Nazywają się HFA (High Functioning Alcoholics) - alkoholicy wysokofunkcjonujący, "z klasą", pracownicy wielkich korporacji.

Uzależnieni od dopalaczy gimnazjaliści przekonali mieszkańców małej wioski na Lubelszczyźnie, że właśnie tu powinien powstać ośrodek leczenia uzależnień. Mieszkańcy, wcześniej ośrodkowi przeciwni, po spotkaniu z młodzieżą zmienili zdanie.

UK: trucizna amazońskiej żaby coraz bardziej popularnym lekiem na depresję i alkoholizm

Czemu ludzie decydują sie zapłacić kilkadzisiąt funtów za to, by na ich skórze wypalono małe kręgi i nałożono na nie Kambo, toksynę pochodzącą z gruczołów amazońskiej żaby, po której zaczną wymiotować do wiadra przy akompaniamencie szamańskich pieśni? W Wielkiej Brytanii ceremonie Kambo prowadzi coraz większa liczba osób, przeszkolonych uprzednio w Amazonii lub w ramach działalności Międzynarodowego Stowarzyszenia Praktyków Kambo (IAKP).

Mundurowi z Parczewa (woj. lubelskie) uwolnili 30-latka, który przykuł się łańcuchem do kaloryfera, ponieważ nie chciał już więcej pić alkoholu. Na wszelki wypadek klucz wyrzucił przez okno.

Relacja z debaty "Dlaczego za blanta w Singapurze grozi Ci kara śmierci, a w Kolorado..."

Dużo tekstu, mało puent i smakowitych anegdot. Niemniej - sprawy ważne i ciekawe, a spostrzeżenia trafne, toteż szczerze zachęcamy do lektury.

"Może teraz pastor Grimes zrozumie, że wiara nie jest lekiem na wszystko" - napisał w notatce do matki.

Adwokat Andrew powołuje się na tzw. prawo Dobrego Samarytanina, które głosi, że ten, kto dzwoni po pogotowie, by uratować komuś życie, jest zwolniony z odpowiedzialności za domniemane przestępstwa narkotykowe.

Kwas sam mnie wziął, czyli moje uzależnienie od LSD

Dość ciekawy tekst typu "personal story" z Vice.pl - wbrew tytułowi w znacznej części mówiący o metoksetaminie.

W sam raz na Niedzielę - wyznania nawróconego gitowca, bandziora, narkomana i dilera...

Monika Chaińska i Sebastian Pietrołaj, terapeuci uzależnień, o dopalaczach i uzależnieniu od nich.

Niniejszy Raport, poświęcony problematyce leczenia i pomocy, skupia się przede wszystkim na naruszeniach prawa uzależnionych pacjentów do uzyskania adekwatnej do ich potrzeb pomocy.

Wbrew drętwemu tytułowi - rzecz całkiem ciekawa...

Inna wojna na Ukrainie

Choć narkomani zawsze byli najbardziej zagrożoną grupą na Ukrainie, to teraz, w aktualnej niepewnej sytuacji ekonomicznej i z wojną toczącą się na wschodzie kraju, ryzyko zarażania jest jeszcze większe niż kiedykolwiek. HIV to również część tej wojny, bo śmierć zbiera żniwo nie tylko w okopach.

Staramy się być towarzyszem raczej niż przewodnikiem. Idziemy z boku, w pogotowiu, żeby pomóc. Dużo się uczymy od młodzieży. Nie ma szans, byśmy ich wyprzedzili i znali się lepiej na nowinkach - mówi Zygmunt Medowski, Przewodniczący Zarządu Głównego Towarzystwa Profilaktyki Środowiskowej "Mrowisko".

Zakazywać leków, bo to „narkotyki”? Trwa absurdalna wojna (wywiad)

Rozmowa "Krytyki Politycznej" z Magdaleną Dąbkowską - krajową konsultantką Międzynarodowego Programu Polityki Narkotykowej w Open Society Foundations. Mądra to kobieta, naprawdę warto przeczytać.

Jak zareagowaliście, gdy pierwszy raz usłyszeliście o uzależnieniu od komputera/Internetu/gier? Ja byłem rozbawiony, przyznaję bez bicia.

Kiedy słyszysz od neurobiologa, że uzależnienie to nie choroba, a odwyk to ściema

Marc Lewis przebył długą, mroczną drogę uzależnienia od opiatów, ale z króliczej nory wyszedł jako pisarz, neurobiolog i autor publikacji naukowych. Jego bestseller "Wspomnienia uzależnionego mózgu" to kronika popadnięcia w nałóg narkotykowy przeplatana lekcjami z neurobiologii, tłumaczącymi reakcje mózgu na każdą z substancji chemicznych. Jego ostatnie dzieło "Biologia pożądania: dlaczego uzależnienie to nie choroba" zakłada, że nazywanie uzależnienia chorobą jest nie tylko zwodnicze, ale też zwyczajnie szkodliwe.
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne

Psychodeliki


- mówi mama


rację ma ma


rac nie pali,


a czytając


faję tli







< niebezpiecznie.. >





Wiem już niestety


na czym polega prawdziwa paranoja,


jestem w szoku!


Po trochu


przyswaja mi się świat realny


na nowo


kolorowo być miało


się zeschizowało

  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Dobre nastawienie, samotność w pokoju, chęć zobaczenia nieznanego, muzyka, ciemność.

23:30

Po powrocie z pracy szybko wskakuję do wanny, porządkuję pokój, tworzę atmosferę po przez zasunięcie rolet, zamykam drzwi, włączam komputer, sadowię się w łożku i przygotowywuję ściężkę piękna.

Wysypuję zawartość na książkę, kartką bankomatową układam piękną kreskę. Zastanawiam się, jak to będzie, w końcu pierwszy raz, A wspomina każdy swój lot pozytywnie, relaks występuję u niej zawsze jako temat przewodni.

Dobra, wciągam. Przyjemnie piecze, czuję mięte. Chowam się pod kołdrę, gaszę światło, wyłączam telefon i odpalam ścieżkę dźwiękową na youtubie.

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Wszystko było idealnie zgrane w czasie i przestrzeni. Byłem na wsi, gdzie nie było żadnej latarni w okolicy, wokół cisza i spokój, niebo było bezchmurne i gwiaździste, mama smacznie spała sobie niczego nieświadoma, a ja na dodatek na działkę wziąłem, uwaga… “Spektrum świadomości” Kena Wilbera (akurat wszystkie inne skończyłem a tę mam pożyczoną więc mówię wypadałoby zacząć), w którym opisywał on połączenie wielkich systemów Zachodu z kontemplacyjnymi tradycjami Wschodu. Wszystko co przeczytałem do 109 strony i dwóch sposobach poznania i rzeczywistości jako umyśle, później potwierdziłem pragmatycznie w postaci doświadczenia psychodelicznego. Długo czekałem na tę chwilę. Całość tych rozmyślań utwierdziła mnie w przekonaniu, że to mój najlepiej ułożony i przygotowany trip w dotychczasowym życiu, o najlepszym set and setting jakim można marzyć. Dodajmy do tego okres spadających perseidów a dostaniemy z tego to, że to co wtedy robiłem to była najlepsza rzecz jaką można było w tamtym czasie robić i tak wtedy rzeczywiście czułem. Poza tym widziałem wiele spadających gwiazd oraz jedną perseidę ! Ale wracając do magii…

Dopiero co człowiek odpoczął od Pol’and’Rockowego festiwalu w Kostrzynie nad Odrą uznając go za jedno z lepszych wydarzeń w jego życiu, tak w jego życiu niedługo potem pojawia się coś równie, a może i bardziej spektakularnego. Astralny Wojownik miał pojechać sobie w tym roku na dwa festiwale, z czego jeden się nie odbył, więc odczuwał on niemały zawód. Po Woodstockowym szaleństwie plany były takie by pojechać jeszcze gdzieś. Może jakieś góry, Bieszczady jak w roku poprzednim albo coś nowego czyli Tatry. Plany były płonne, lecz nie wypaliły.