metody terapii

- W leczeniu uzależnienia najważniejsze jest wsparcie. To szczególnie ważne zwłaszcza na wstępnym etapie, gdy ludzie diagnozują u siebie problem, lecz brak im jednak odwagi, aby prosić innych o pomoc. Aplikacja ma zastąpić wsparcie specjalisty lub przyjaciela – tłumaczy Marcin Brysiak.

Ofiary układu limbicznego (reportaż z Łodzi)

– Zdarza się, że nasi podopieczni widzą różne rzeczy. Słonie, pająki, myszy. Najbardziej w pamięci zapadł mi człowiek, który przez sześć dni leżał na łóżku w stanie majaczenia i wędrował przez Stany Zjednoczone. Za każdym razem opowiadał o innym miejscu i przebiegu swojej wycieczki. Zaczął od kanału Panamskiego. Ostrzegał też, że trzeba uciekać, bo kowboje jadą. Ocknął się w Nowym Jorku.

Zazwyczaj termin „detoks” oznacza tydzień życia na sokach z ekologicznych warzyw i słuchaniu nagrań śpiewu wielorybów. Dziś termin ten uzyskuje zupełnie nowe znaczenie. Miliony dorosłych osób chcą w końcu odstawić smartfony i tablety, bo czas, jaki poświęcają na gapienie się na wyświetlacze wymyka się im spod kontroli.

Burzę w środowisku psychologów i psychoterapeutów wywołało niedawne wyznanie profesora neurobiologii Marca Lewisa. Stwierdził on, że alkoholizm czy narkomania nie są nieuleczalnymi chorobami, ale zwykłymi nawykami, które każdy może zwalczyć.
Dawid Krawczyk z Narkopolityki o książce Roberta Rutkowskiego, którego możecie pamiętać z niedawno publikowanego u nas wywiadu ;)

Nie wliczajacie mnie do "Narodu Zdrowiejących". Negatywna samoidentyfikacja to najgorszy stygmat

Nie mogę znieść sytuacji, gdy ludzie opatrują samych siebie etykietkami takimi jak "alkoholik", "narkoman" lub "wracający do zdrowia." Widzę w tym na pewnym poziomie zaprzeczenie temu, że przede wszystkim jesteśmy ludźmi.

Robert Rutkowski: Mózg to najlepsza fabryka narkotyków

Jak pisze w swojej książce: "Sam od razu wpadłem pod pędzący pociąg towarowy, i to z naprawdę dobrym towarem, bo z heroiną. To był pierwszy narkotyk, jaki poznałem - jeden z najsilniejszych narkotyków na Ziemi". Dziś Robert Rutkowski jest psychoterapeutą pomagającym osobom uzależnionym.
Najlepsze wyjście z nałogu? Nie wchodzić. Szkoda, że jeśli chodzi o papierosy, do takiego wniosku dochodzimy mocno poniewczasie. Rządy robią co mogą, żeby walczyć z paleniem, ale zdaniem międzynarodowego eksperta, który kilka dni temu był w Warszawie na antynikotynowej konferencji, urzędnicy robią wszystko źle.

Nadzorowane pokoje do iniekcji i inhalacji szansą dla konsumentów metamfetaminy i cracku

Pokoje do zażywania narkotyków (drug consumption rooms, DCR) to miejsca, w których ludzie mogą zażywać narkotyki pod nadzorem przeszkolonego personelu. Są wyjątkowo skuteczne w przyciąganiu osób, które dotąd nie miały praktycznie żadnego kontaktu ze służbami ochrony zdrowia lub opieki społecznej. Pomieszczenie do inhalacji jest częścią DCRu, która umożliwia wdychanie narkotyków, takich jak metamfetamina, crack czy heroina.

Ci, co się kłują

Naprawdę dobry wywiad. Mało teoretyzowania, dużo konkretów, parę ciekawych historii z życia. Polecamy!
Dzień Pański zobowiązuje, sorry.
Ustawowy zakaz dopalaczy nie doprowadzi do zniknięcia spice i innych syntetycznych narkotyków imitujących marihuanę, ponieważ są one niezwykle opłacalne dla dilerów – ostrzega rządowy doradca ds. narkotyków.

Narkotykowe trendy w Wielkiej Brytanii - co oprócz MDMA jest na fali?

Dziennikarze The Guardian poprosili specjalistów poradnictwa narkotykowego, by opowiedzieli im o ludziach, z którymi na ogół mają do czynienia oraz wszelkich skokach wskaźników stosowania określonych substancji, które w ostatnich latach odnotowali. Swoimi obserwacjami dzielą się anonimowo.
Prawnik, biznesmen, polityk, dziennikarz, dyplomata, finansista, pracownik reklamy lub PR - wstają rano, biorą prysznic, starannie myją zęby, zakładają modne ubranie, w łazience czuć dobry zapach. Śniadań z reguły nie jedzą. Aplikują pokaźną porcję suplementów, witamin i magnezu. Wciąż są pijani. Nazywają się HFA (High Functioning Alcoholics) - alkoholicy wysokofunkcjonujący, "z klasą", pracownicy wielkich korporacji.
Uzależnieni od dopalaczy gimnazjaliści przekonali mieszkańców małej wioski na Lubelszczyźnie, że właśnie tu powinien powstać ośrodek leczenia uzależnień. Mieszkańcy, wcześniej ośrodkowi przeciwni, po spotkaniu z młodzieżą zmienili zdanie.

UK: trucizna amazońskiej żaby coraz bardziej popularnym lekiem na depresję i alkoholizm

Czemu ludzie decydują sie zapłacić kilkadzisiąt funtów za to, by na ich skórze wypalono małe kręgi i nałożono na nie Kambo, toksynę pochodzącą z gruczołów amazońskiej żaby, po której zaczną wymiotować do wiadra przy akompaniamencie szamańskich pieśni? W Wielkiej Brytanii ceremonie Kambo prowadzi coraz większa liczba osób, przeszkolonych uprzednio w Amazonii lub w ramach działalności Międzynarodowego Stowarzyszenia Praktyków Kambo (IAKP).

Mundurowi z Parczewa (woj. lubelskie) uwolnili 30-latka, który przykuł się łańcuchem do kaloryfera, ponieważ nie chciał już więcej pić alkoholu. Na wszelki wypadek klucz wyrzucił przez okno.

Relacja z debaty "Dlaczego za blanta w Singapurze grozi Ci kara śmierci, a w Kolorado..."

Dużo tekstu, mało puent i smakowitych anegdot. Niemniej - sprawy ważne i ciekawe, a spostrzeżenia trafne, toteż szczerze zachęcamy do lektury.
"Może teraz pastor Grimes zrozumie, że wiara nie jest lekiem na wszystko" - napisał w notatce do matki.

Adwokat Andrew powołuje się na tzw. prawo Dobrego Samarytanina, które głosi, że ten, kto dzwoni po pogotowie, by uratować komuś życie, jest zwolniony z odpowiedzialności za domniemane przestępstwa narkotykowe.

Kwas sam mnie wziął, czyli moje uzależnienie od LSD

Dość ciekawy tekst typu "personal story" z Vice.pl - wbrew tytułowi w znacznej części mówiący o metoksetaminie.

W sam raz na Niedzielę - wyznania nawróconego gitowca, bandziora, narkomana i dilera...
Monika Chaińska i Sebastian Pietrołaj, terapeuci uzależnień, o dopalaczach i uzależnieniu od nich.
Niniejszy Raport, poświęcony problematyce leczenia i pomocy, skupia się przede wszystkim na naruszeniach prawa uzależnionych pacjentów do uzyskania adekwatnej do ich potrzeb pomocy.

Wbrew drętwemu tytułowi - rzecz całkiem ciekawa...

Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

Tak (wiem, że są ważne)

Od początku studiów minęło już trochę czasu, zdążyłem zostać inżynierem, ale kim tak naprawdę jestem dalej nie wiem. Szukam odpowiedzi na to i inne egzystencjalne pytania o 7 rano, dzień po podróży życia, wciąż nie będąc pewnym czy już się skończyła, czy jest dopiero przede mną. 

W każdym razie leżę w łóżku rozkoszy, w którym odbyłem większość moich narkotykowych odlotów, w swoim (chociaż w zasadzie należącym do rodziców) mieszkaniu, do którego za parę godzin mają przyjechać znajomi. Nie wiem czy dam radę ich doczekać, bo nie śpię od godziny 0.

Godzina 0. A dokładniej 14.

  • MDMA (Ecstasy)

Mnie sie sylvek zaczal dosc wczesnie, cos kolo 9 rano. co 4-5 godzin pol warszawskiego mitsu (pozdro dla tego co on juz wie :)) w sumie jakies 150-200mg w ciagu 12 godzin. wszystko na pusty zolad4k, w ciagu calego dnia nie bylo mowy o uczuciu glodu a po jakichs 16 godzinach postu poczulem ze cos tam ssie w srodku. ale nic nieprzyjemnego. z poltorej godziny od pierwszego gorzkiego przyszlo to genialne ciepelko. pani szefowa restauracji byla aniolem, teraz mi sie nasunelo zajebiste okreslenie- muminek. kobieta byla czysto muminkowa.

  • 5-MeO-DMT
  • Inne
  • Katastrofa

Przyjemnie przeżyty weekend, noc u mnie w domu z kumplami.

Uh, ten trip raport będzie taki sam jak profil działania tej substancji. Krótki. (Dobra, po napisaniu go, stwierdzam, że jednak jest długi) W zasadzie całość dotyczy dwóch tripów, które wydarzyły się w przeciągu godziny, może półtorej.
Wszyscy uczestnicy mieli już doświadczenie (niekoniecznie duże, ale mieli) zarówno z empatogenami, jak i z depresantami, jak i z stymulantami i psychodelikami.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Stęskniłam się za deksem po półtorarocznej przerwie, więc nastawienie bardzo pozytywne. Settin sprzyjający.

O godzinie 13 zaczęłam zarzucać 30 tabsów kaszlodynu, po 5 tabletek w 5 minutowych odstępach czasu. Mimo tego, że raczę się Aco od lat, to połykanie tabletek nadal jest dla mnie bardzo nieprzyjemne i ledwo to znoszę... Ale czego się nie robi dla wyższych celów. :)