REKLAMA




Nadzorowane pokoje do iniekcji i inhalacji szansą dla konsumentów metamfetaminy i cracku

Pokoje do zażywania narkotyków (drug consumption rooms, DCR) to miejsca, w których ludzie mogą zażywać narkotyki pod nadzorem przeszkolonego personelu. Są wyjątkowo skuteczne w przyciąganiu osób, które dotąd nie miały praktycznie żadnego kontaktu ze służbami ochrony zdrowia lub opieki społecznej. Pomieszczenie do inhalacji jest częścią DCRu, która umożliwia wdychanie narkotyków, takich jak metamfetamina, crack czy heroina.

Tagi

Źródło

The Guardian
Matt Noffs, Alex Wodak

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

1113

Czym jest pokój do zażywania narkotyków?

Pokoje do zażywania narkotyków (drug consumption rooms, DCR) to miejsca, w których ludzie mogą zażywać narkotyki pod nadzorem przeszkolonego personelu. Ich uruchomienie ma na celu zmniejszenie liczby zgonów i szkód zdrowotnych związanych z przedawkowaniami narkotyków; zmniejszenie liczby wezwań pogotowia; ułatwienie osobom potrzebującym pomocy skorzystania z systemu opieki zdrowotnej i socjalnej, w tym z usług takich jak detoksykacja i terapia uzależnień; ograniczenie rozprzestrzenianie się wirusa HIV i zapalenia wątroby typu C; redukcję zjawiska wstrzykiwania narkotyków w miejscach publicznych oraz liczby porzuconych w takich miejscach zużytych igieł.

DCRy przynoszą lokalnej społeczności znaczne korzyści. Są wyjątkowo skuteczne w przyciąganiu osób, które dotąd nie miały praktycznie żadnego kontaktu ze służbami ochrony zdrowia lub opieki społecznej. Pomieszczenie do inhalacji jest częścią DCRu, która umożliwia wdychanie narkotyków, takich jak metamfetamina, crack czy heroina. W wielu częściach świata inhalowanie narkotyków zaczyna wypierać przyjmowanie iniekcyjne.

Czy istnienie takich pomieszczeń nie wysyła sygnału, że zażywanie narkotyków jest OK?

Chociaż niektórzy krytycy tak twierdzą, brak dowodów na to, że DCRy wysyłają komunikat, że zażywanie narkotyków jest bezpieczne i akceptowalne. Jeśli już, to raczej sugerują, że zażywanie narkotyków jest tak niebezpieczne, że powinno mieć miejsce tylko w specjalnych ośrodkach, gdzie wysoko wykwalifikowani pracownicy służby zdrowia mogą w razie potrzeby uratować życie użytkownika bądź dostarczyć mu wskazówek co do leczenia.

Opis projektu sugeruje, że jest to drogie przedsięwzięcie. Czy to nie marnowanie pieniędzy?

Siedem dotychczas przeprowadzonych dotyczących DCRów analiz kosztów i korzyści wykazało, że te ostatnie przeważają. Utrzymania dorosłej osoby w więzieniu kosztuje rocznie 100,000$, w wypadku nieletnich ten koszt się podwaja. Trzymając zatem ludzi z dala od więzienia można zaoszczędzić sporo pieniędzy. DCRy mogą w tym pomóc, stanowiąc dogodny punkt wyjściowy do podjęcia leczenia. Konserwatywny kraj, jakim są Niemcy, ma połowę mniejszy wskaźnik liczby więźniów Australia, mając jednak zarazem prawie 30 DCRów, w większości wypadków z pomieszczeniami do inhalacji.

Rozumiem, dlaczego terapia uzależnień jest ważna, ale to, o czym mówisz, wygląda jak przyznanie się do porażki.

DCRy pomagają ludziom poprawić swoje życie. W wielu krajach osoba korzystająca z DCRu może wziąć prysznic, umyć włosy, uprać i wysuszyć ubrania, kupić tanie i pożywne jedzenie, porozmawiać z doradcą, spotkać się z lekarzem czy wziąć udział w szkoleniu dotyczącym poszukiwania pracy. Bardzo ważnym elementem pracy DCRów jest angażowanie w nią osób korzystających z narkotyków i zdobywanie ich zaufania. Kiedy ludzie korzystający z centrum ufają personelowi, staje się dużo bardziej prawdopodobne, że zaakceptują skierowanie na leczenie. Dlatego też głównym powodem, dla którego zależy nam na zwiększeniu liczby takich punktów i dostępności tej formy pomocy, jest szansa skutecznego zachęcenia większej liczby osób do podjęcia terapii.

Policji pewnie się ten pomysł nie podoba?

Policja z Kings Cross od początku popierała i nadal bardzo mocno popiera medycznie nadzorowane centra iniekcyjne. W wielu europejskich miastach, takich jak Berlin i Frankfurt, policja i DCRy od lat ścisle współpracują. W wielu europejskich miastach policja odegrała znaczącą rolę w przekonywaniu władz do zatwierdzenia takich placówek. Policja w Bernie w Szwajcarii przekonała odpowiednie władze do przyjęcia projektu pokoju inhalacji w tamtejszym DCR po tym, jak analogiczna prośba ze strony pracowników służby zdrowia została odrzucona.

Nie mamy już DCRu w Kings Cross? Po co nam więcej?

Medycznie nadzorowane centrum iniekcji, jedyny DCR w Australii, zostało otwarte w Kings Cross w roku 2001. Jego działalność była wielokrotnie ewaluowana, a każda z ocen wypadła bardzo pozytywnie i znaleziono żadnych istotnych negatywnych aspektów funkcjonowania placówki.

Chociaż istnienie DCR w Kings Cross DCR zmieniło w pewnym stopniu nastawienie społeczne Australijczyków do uzależnienia od narkotyków, pojedyncza placówka nie jest w stanie pomóc ludziom, którzy używają narkotyków w innych częściach Sydney, nie mówiąc już o mieszkańcach innych stanów czy terytoriów. Niektóre europejskie miasta mają po cztery DCRy. Australia ma jeden na 24 milionów osób zamieszkujących kraj po powierzchni 7,5 miliona kilometrów kwadratowych.

Przed centrum w Kings Cross stoi wielkie zadanie pomagania ludziom, którzy wstrzykują sobie narkotyków (w tym 8%, wstrzykującym metamfetaminę). W Australii rośnie jednak popularność palenia metamfetaminy. Musimy się do tego dostosować. Popularność wdychania narkotyków zaczęła wzrastać w Europie kilka dekad temu. Wiele europejskich DCRów jest teraz przygotowanych do przyjmowania ludzi, którzy przyjmują narkotyki w ten sposób.

Czy nie jest to wysyłanie złego sygnału do uzależnionych od metamfetaminy?

Na całym świecie osoby korzystające z DCRów to często ludzie bardzo ubodzy, którym brak środków na żywność i odzież lub opłacenie dachu nad głową. Wiele z nich ma poważne problemy ze zdrowiem fizycznym lub psychicznym, żyją w separacji od rodziny i przyjaciół. Jeśli DCRy moga zakomunikować cokolwiek młodym ludziom, to że uzależnienie od narkotyków jest tragiczną sytuacją, w której nie chcieliby się znaleźć. To, co w takich placówkach można zobaczyć, trudno uznać to za reklamę zachęcającą do rozpoczęcia przyjmowania narkotyków.

Czy jednak dana społeczność nie skorzystałaby bardziej, gdyby postępowała z narkotykami twardo, gdyby policja dokonywała większej liczby aresztowań?

Próbowaliśmy postępować twardo przez ponad pół wieku. Prowadziliśmy represje wobec użytkowników narkotyków. Efekty tego okazały się tak fatalne, że komisarze policji zaczęli przekonywać swoje społeczności, że nie możemy traktować aresztowań jako rozwiązania naszych problemów z narkotykami. Ponosząc wielkie koszta wypełniliśmy więzienia, co mogło przyczynić się do wytworzenia klasy lepiej wyszkolonych przestępców. Czasem łatwiej dostać narkotyki w więzieniu niż na zewnątrz. Rozszerzenie leczenia stanowi o wiele bardziej efektywną inwestycję, dzieki której możemy ograniczyć skalę stosowania narkotyków w naszej społeczności.

Czy pokoje do inhalacji narkotyków są niebezpiecznym miejscem pracy?

Europejskie DCRy przykładają dużą wagę do ochrony swoich pracowników przed jakimikolwiek zawodowymi problemami zdrowotnymi oraz do bezpieczeństwa pokojów inhalacji. W obiekcie znajduje się uszczelnione (przez podciśnienie) pomieszczenie z wydajnym przemysłowym systemem wentylacyjnym, który filtruje powietrze, zanim zostanie ono wypuszczone na zewnątrz. Pracownicy DCR są przygotowani do radzenia sobie z trudnymi sytuacjami (w tym przemocą) tak samo, jak ma to miejsce w ośrodkach terapii, gdzie pojawiają się często ludzie pod wpływem substancji, takich jak metamfetamina. DCRS zaprojektowane są tak, aby podnosić poziom bezpieczeństwa lokalnej społeczności. Redukują one również obciążenie policji i medycznych służb ratunkowych.

Czy nie jest tak, że na całym świecie działa stosunkowo niewielka liczba DCRów?

W ciągu ostatnich 30 lat liczba DCRów na całym świecie stale rośnie i obecnie osiągnęła niemal 100. W niektórych krajach władze ogłosiły zamiar otwarcia wkrótce takich placówek. Około 15 ma pojawić się w ciągu najbliższych kilku lat. W związku ze wzrostem popularności palenia metamfetaminy w Australii, otwierając kolejne punkty nadzorowanego zażywania narkotyków, powinniśmy je zaprojektować, aby uwzględnić zarówno potrzeby ludzi, którzy narkotyki przyjmują przez inhalacje, jak i tych, którzy je wstrzykują. Jest to ważne z kilku powodów. Po pierwsze, możemy szybciej skłonić ich do podjęcia leczenia. Po drugie, poprzez wpłynięcie na zmniejszenie powszechności ulicznego wstrzykiwania, Australia może jeszcze bardziej zmniejszyć liczbę zakażeń HIV oraz zapalenia wątroby typu C. Po trzecie, jesteśmy to winni społecznościom, które doświadczały dotkliwych konsekwencji wzrostu rynku narkotyków.

Oceń treść:

Average: 10 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Grzyby halucynogenne

Set & Setting - własne podwórko przed domem.

Dawkowanie - 50 łysiczek lancetowatych + ~0,5g marihuany + 50 tabletek Acodinu.

Wiek i doświadczenie - 25 lat. Marihuana (7 lat), MDMA (ok 10 razy), łysiczki lancetowate (2 razy).

  • Dekstrometorfan

S&S: zima, ponury wieczór jakoś koło 20, faza na przeżycie czegoś fajnegoo. Było to drugie zażycie dXm (po pierwszym tak średnio odczuwałem faze)

Dawka: 450mg (30 tabletek)

Wiek: 17

Exp: Alko, Nikotyna, MJ, DXM, N2O, pseudoefedryna

Godzina 20, sam w domu no to można zaczynać. Tabletki połykane oczywiście w odstępach czasowych.

21.05 poczucie lekkiego dyskomfortu, problemy z koordynacją ruchu, siadam na kompa, zaczynam coś robić żeby sie nie nudzić.

  • 1P-LSD
  • Pierwszy raz

W mieszkaniu ze współlokatorką przez pierwszą godzinę, reszte sam. Pogoda niestety wietrzna i nieprzyjemna, ale nie miałem zamiaru nigdzie wychodzić. Pokój, z wieloma światłami wraz z ultrafioletem. Nastawienie jak najlepsze. Humor świetny, kawa wypita. No lepiej być nie mogło.

Czwartek. Pobudka o 7 rano, ponieważ czekam na kuriera, który może być w każdej chwili.

Nastawienie jak najbardziej na plus, dobry humor bo to ten dzień. Uwielbiam psychodeliki, ale od paru lat nie miałem możliwości zażycia jakiegokolwiek. A dziś, w końcu mi się uda.

 

Poranna kawa. Siadam do kompa, najbliższe 2 dni wolne od wszystkiego. Odpalam przeglądarke, przeglądam internet - nic ciekawego. Włączam sobie gry. I tak czas mija do 12 przy ciągłym oczekiwaniu na sms od kuriera.

11:59

  • Efedryna

Wczoraj poleciałem do pobliskiej aptekii zakupiłem 4 listki ulubionego Tussipectu. Około godziny 22 wziąłem 35 sztuk i odczekałem około 45 minut potem jeszcze 10 . Godzina 23 z minutami i ogarnia mnie miły stan , jestem podniecony i puszczam sobie ulubionego pornosa. Przez jakąś godzine próbowałem sam zaspokoić sie ale nic z tego nie wyszło mi . Mimo że miałem kłopoty ze wzwodem i troche innych które zapewne konsumenci Tussipectu dobrze znają , przyjemność sprawiało mi samo onanizowanie sie , finisz nie byłnajważniejszy.

randomness