REKLAMA

historia

Na okoliczność przypadającej dziś wiekopomnej rocznicy - mała galeria wariacji na temat :)

Jak CIA prowadziło burdel w San Francisco w ramach badań nad LSD

White zainstalował sprzęt i lustro weneckie, za którym siadywał na przenośnej toalecie i popijając martini obserwował zachowanie obiektów. Prostytutki biorące udział w operacji były po części wynagradzane w specjalnych kwitach, z których mogły potem korzystać, by np. wyjść na wolność w razie aresztowania.

Infiltrowałem hipisowską komunę podczas największej w historii UK akcji przeciw producentom LSD

W połowie lat 70. z 11 różnych agencji wybrano funkcjonariuszy, którzy mieli zrealizować ambitną tajną operację, mającą na celu rozbicie dwóch najefektywniejszych na świecie sieci produkcji i dystrybucji LSD. Oto relacja jednego z nich.
O tym, jak dla doraźnych celów politycznych zniszczyć miliony istnień.

Tu przemytnikom narkotyków płaci się mąką i jajkami

To paradoks: tony narkotyków wartych miliony dolarów płyną przez biedne środkowoazjatyckie państwo, w którym ludzie często nie mają dostępu do wody pitnej i cierpią głód.

Rozmawiamy z byłymi dilerami, jak w latach 90. handlowało się ecstasy

Wywiadu dla VICE udzielili pod warunkiem zachowania ich anonimowości. Jeśli w latach 90. byliście w USA i braliście ecstasy, bardzo prawdopodobne, że wasze pigułki przeszły przez ich ręce.

Narkotykowy baron-nazista, który zrewolucjonizował przemyt kokainy

Chepesiuk, w celu napisania pierwszej biografii Lehdera, poświęcił lata na zbieranie informacji i rozmowach z prokuratorami, obrońcami, policją i osadzonymi kryminalistami. Redakcja VICE spotkała się z nim, żeby odbyć pogawędkę na temat „Szalonego Charliego" i kokainowego kartelu.

8 fascynujących sposobów na podkręcenie swojego życia seksualnego dzięki konopiom

Wiele przelano na przestrzeni lat atramentu, opisując różnorakie zastosowania konopi, w tym jej właściwości lecznicze, potencjał łagodzenia bólu, powstrzymywania ataków padaczki i tak dalej. Ale jak zioło przysłużyło się ostatnio waszemu życiu seksualnemu? Czy używaliście go może by doświadczyć tantrycznej transcendencji lub nacierać nim piersi?

Dlaczego marihuana jest nielegalna? Historyczne powody są dużo gorsze, niż sądzicie

...prohibicja alkoholowa została zatem zakończona, a Harry Anslinger się bał. Okazało się, że stoi za sterami ogromnego rządowego departamentu, który nie ma czym się zajmować. Do tego czasu twierdził, że marihuana nie jest problemem. Nie szkodzi ona ludziom, wyjaśniał, tudzież "nie ma bardziej absurdalnego błędnego przekonania" od pomysłu, że powoduje ona u ludzi skłonność do przemocy...

Interesujący akapit z artykułu "Jak Obrona Cywilna 'ochraniała' obiekty strategiczne w dobie PRL" ;)

Polityka narkotykowa w Republice Czeskiej i jej wpływ na używanie narkotyków

Czesi w podobnym okresie co Polska zaostrzyli prawo karne regulujące popyt na narkotyki. Po pewnym czasie nastąpiła istotna zmiana w czeskiej polityce narkotykowej: zdepenalizowano posiadanie narkotyków na własny użytek oraz uprawę niektórych narkotycznych roślin. Zezwolono na stosowanie konopi w celach leczniczych. Można więc postawić pytanie: czy złagodzeniu prawa towarzyszyły jakieś zmiany w konsumpcji narkotyków w tym państwie?
Der Totale Rausch [Rausz totalny], najnowsza książka Normana Ohlera, opowiada o nawykach narkotykowych nazistów. Jak się okazuje, wielu hitlerowców, od Wehrmachtu aż po najwyższe szczeble dowództwa, było mocno wkręconych w narkotyki. Ohler uzyskał dostęp do zapisków doktora Theo Morella, osobistego lekarza Hitlera, z których dowiedział się, że na przestrzeni lat Führer przyjął ponad 800 zastrzyków.

Dzisiejsza muzyka wyglądałaby inaczej, gdyby nie Motorhead

...i prochy, które Lemmy i koledzy preferowali - stąd u nas poniższy artykuł, zaczerpnięty z Vice.pl.

Opium czy konopie? Historyczne zapisy sugerują, że ludzie wybierają po prostu to, co tańsze.

W pierwszym w badaniu tego rodzaju Siddharth Chandra przyjrzał się informacjom na temat stosowania marihuany i opium na przełomie wieków na terenie Indii Brytyjskich, by móc posłużyć się danymi historycznymi powszechnie uznawanymi za wiarygodne.

O tym, jak rząd USA wyprodukował w latach 70-tych przewodnik po fantastycznonaukowych narkotykach

Wydaje się, że powszechne stosowanie narkotyków w znaczących dziełach kultury takich jak "Diuna"(gdzie dzięki "przyprawie" bohaterowie osiągają haj pozwalający im zaginać czasoprzestrzeń), powieści Philipa K. Dicka czy "Nagi Lunch", zaintrygowało organy ochrony zdrowia publicznego na tyle, że postanowiły one zatrudnić pisarza SF, aby pomógł im zrozumieć sens tego wszystkiego.

Copa Libertadores i hipopotamy: Narkotykowi bossowie i futbol

Kłopoty Karima Benzemy, podejrzewanego o współudział w handlu narkotykami na szeroką skalę, to w porównaniu z realiami kolumbijskiej piłki lat 80. i 90. ubiegłego wieku fraszka. Witajcie w świecie, w którym wybór był prosty: srebro albo ołów. Łapówka albo kula w łeb.

Kwasowe archiwum Alberta Hofmanna w trakcie porządkowania przez hodowcę krów mlecznych

Albert Hofmann jest znany wzdłuż i wszerz jako odkrywca LSD-25. Nie wszyscy wiedzą jednak, że szwajcarski chemik prowadził również osobiste archiwum, które po jego śmierci trafiło do Instytutu Historii Medycznej w Brnie…gdzie opiekuje się nim lokalny hodowca bydła mlecznego, Beat Bäche, który pisze także w wolnym czasie książkę o magicznych grzybach. A to dlatego, iż pan Bäche jest jedynym użytkownikiem archiwum od 2013 roku.

Morfiniści i porcjarze

Jak podaje Stanisław Milewski w swej książce „Ciemne strony międzywojnia”, powołując się na informacje z dziennika „Rzeczpospolita” z 15 sierpnia 1929 r., w samej tylko Warszawie było wówczas około 15 tys. narkomanów stale zażywających kokainę, morfinę, opium i eter. Na ile wiarygodne są te dane, trudno powiedzieć, dziennikarz opisujący zjawisko przyznał bowiem, że informacje zbierał bezpośrednio od „porcjarzy” (tak wówczas nazywano dilerów narkotykowych), czyli z niezbyt pewnego źródła.

"Designer Drugs" – zagrożenie wynikające z niewiedzy

"Designer Drugs" to substancje chemiczne wykorzystywane do celów medycznych i naukowych. Stosowane są wyłącznie w celach badawczych pod kątem użycia w medycynie, dlatego też nie są one przeznaczone do stosowania na ludziach lub zwierzętach dopóki nie przejdą pozytywnie testów potwierdzających ich skuteczność i bezpieczeństwo użycia. Fakt ten nie wzbudzałby żadnych kontrowersji, gdyby nie to, że część z tych substancji wykazuje działanie psychoaktywne. Dodatkowo, nie znajdują się na liście substancji zakazanych, przez co powstaje luka prawna umożliwiająca ich sprzedaż. Dlaczego zatem “Dopalacze” uważane są za bardziej szkodliwe i niebezpieczne od narkotyków i czy rzeczywiście tak jest?
Szekspir, podczas pisania swoich sztuk wspomagał się marihuaną - twierdzą naukowcy. Uczeni dokładnie bowiem zbadali fajki słynnego twórcy. Okazało się, że zawierały resztki narkotyków.

Jack A. Cole: Koniec z prohibicją – część II

W poprzednim numerze (Magazynu MNB, u nas poprzedni artykuł - Redakcja [H] ) zamieściliśmy pierwszą część eseju Jacka A. Cole’a. Zaczyna się on od stwierdzenia, że amerykańska wojna z narkotykami „była, jest i zawsze będzie całkowitym i żałosnym niepowodzeniem”. Jack wie, co mówi – przez 12 lat był policyjnym agentem ds. narkotyków, zamykał narkomanów, ścigał ulicznych handlarzy i tropił bossów narkotykowych i doskonale wie, w czyim interesie jest utrzymanie prohibicji narkotykowej. Na koniec swojej policyjnej pracy wykonał woltę o 180 stopni i zdezerterował z linii frontu. Teraz robi wszystko, aby ludzie uświadomili sobie, iż wojna z narkotykami pochłania zbyt wiele niewinnych ofiar. Oddajemy głos Jack’owi.

Jack Cole. Gliniarz, który nie chce prohibicji

Od Redakcji H: tekst (pierwsza z trzech części zasadniczo) pochodzi z pisma Monar Na Bajzlu, numeru z zimy 2011/2012. Można zatem powiedzieć, że nie jest szczególnie świeży, ale ponieważ dotyczy historii Wojny z Narkotykami i pokazuje ją z ciekawej perspektywy, zaś samo pismo nie do wszystkich na pewno dotarło, zdecydowaliśmy się go przedrukować. Ciekawie się go czyta, zwłaszcza mając na względzie co wydarzyło się w dziedzinie polityki narkotykowej w USA potem.

Czy LSD jest na najlepszej drodze by wrócić do łask społeczeństwa?

Od 40 lat Amanda Feilding, hrabina Wemyss i March, wierzy, że psychodeliki są skuteczną metodą leczenia depresji i niepokoju. Rośnie liczba naukowców, którzy się z nią zgadzają.

 

Niewykluczone, że Europejczycy znali właściwości halucynogenne niektórych grzybów już przed 6000 lat.

Zakończyć narkowojnę!

Tysiące trupów, miliony uwięzionych, miliardy wyrzucone w błoto i... rosnące spożycie narkotyków. Czego jeszcze trzeba, by rządy i społeczeństwa zmieniły dotychczasową represyjną politykę narkotykową?
randomness