Baba Ram Dass nie żyje. Uczył, że LSD jest drogą do oświecenia

Baba Ram Dass był pionierem w doświadczeniach psychodelicznych, autorem bestsellerów i guru ruchu New Age. Zmarł w wieku 88 lat.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

522

Baba Ram Dass był pionierem w doświadczeniach psychodelicznych, autorem bestsellerów i guru ruchu New Age. Zmarł w wieku 88 lat.

Kontrowersyjny guru zmarł w swoim domu w wieku 88 lat. Informacja o jego śmierci pojawiła się na jego oficjalnym profilu na Instagramie.

Baba Ram Dass już od wczesnych lat eksperymentował z marihuaną, ale dopiero po poznaniu Timothy'ego Leary'ego rozpoczął przygodę z substancjami psychodelicznymi. On i jego przyjaciel badali wpływ psychodelików na mózg. Podawali je muzykom jazzowym, fizykom i filozofom, a później prosili ich o wypełnianie ankiet, które dotyczyły ich odczuć.

Zdaniem Baby badani odnaleźli szczęście, mieli przyspieszone procesy myślowe, byli rozluźnieni, a niektórzy nawet odnaleźli Boga. Leary i Ram Dass zaczęli włączać do swoich badań LSD.

W swojej książce "Be Here Now", która stała się bestsellerem, guru przedstawił mapę duchową rozwijającego się ruchu New Age. Powieść zainspirowała Steve'a Jobsa, który przyznał, że po jej przeczytaniu, on i jego przyjaciele zmienili się. "Be Here Now" wpłynęła również na George'a Harrisona, który zatytułował tak jedną z piosenek The Beatles.

W 1997 roku Ram Dass doznał udaru, który częściowo go sparaliżował i utrudniał mu mowę. Jego zdaniem to sprawiło, że stał się bardziej pokorny. W 2007 roku guru przeniósł się na Hawaje, skąd udzielał internetowych lekcji.

Oceń treść:

Average: 8 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

hehehehe, przepraszam ale sam sie obśmiałem jak sobie wyobraziłem, że napiszę o o testosteronie. Jakby na to nie patrzec nie stałem sie jeszcze, pomimo wielu prób, wa(r)lczącą feministką a inne dzieci na podwórku nie wołają do mnie "sister". Takoż nasza dyzurna szansonistka (tym razem na solidnym koturnie i z zapleczem obuwniczej industrii) śpiewa o:


subst: LSD-25 (albo niewiadomo co),


dawka: jeden papież,


s&s: friday night fever,


exp: wieloletnia sporadyczna zarzyłość




  • Grzyby Psylocybinowe
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Chujowy, zły nastrój, pokłóciłem się z matką, nie wiedząc o co jej chodziło (nieracjonalna kłótnia) strasznie muliłem i spałem cały dzień. Stwierdziłem, że grzyby wyciągną to ze mnie, że ten stan minie.

No witam :D na wstępie zaznaczę, że trip miał miejsce po 4 dniach od zażywania mixu 250ug LSD + 2g grzybów, w dniu zażycia najarany od rana (standardzik). Mam ostatnio złe relacje z mamą, kłótnia zryła mi psychę, dziewczyna była u mnie na weekend (dalej wymieniana jako D) - nie chcąc być wrakiem człowieka postanowiłem poszukać ukojenia psychicznego w grzybach.  

 

Start: 20:00, 04.01.25

 

  • Benzydamina

Set & Setting - ciepła letnia noc, maraton po mieście, cel - zbadanie substancji.

Dawka - 2 grama Benzydaminy z Tantum Rossa + 4 browary

Doświadczenie- Amfa, Trawa, MDMA (czasem przesadne dawki), Tramal, Benzodiazepiny, DXM, Lsd, Grzyby, Lsa. Lat-21.

  • Marihuana

Chcialbym skrobnac cosik/niecosik na ten temat jak przebiegaja u mnie przerwy w paleniu, ale byc moze, jak to

czasem bywa, bedzie ciezko przekazac to co mam na mysli.