O tym, jak twórca coca-coli umarł w biedzie przez narkotyki

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Onet Plejada
Paweł Kołakowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

549

Większość ludzi na świecie wie, co to jest coca-cola, a tylko niewielu - kim był człowiek, który wymyślił ten napój. John S. Pemberton pod koniec XIX w. przyrządził miksturę, która od wielu lat jest jednym z najpopularniejszych napojów gazowanych. Co ciekawe, pierwotnie napój zawierał alkohol. Jego twórca - wbrew temu, co można podejrzewać - nie zbił fortuny na swojej recepturze. Ba! Umarł w biedzie. Jak wyglądało życie Johna S. Pembertona?

Foto: John van Hasselt/Sygma via Getty Images / Getty Images Charakterystyczny brązowy napój gazowany, który zna cały świat i który od dziesięcioleci jest obecny na rynku, wcale nie przyniósł jego twórcy oczekiwanej fortuny. John S. Pemberton, który stworzył recepturę coca-coli, całe życie eksperymentował z różnego rodzaju miksturami medycznymi. Był aptekarzem szukającym niekonwencjonalnych połączeń, których efektem miały być mikstury pomagające utrzymać dobre zdrowie. Sam w czasie wojny secesyjnej był bardzo ciężko ranny i potem zmagał się z uzależnieniem od środków przeciwbólowych oraz narkotyków. Mimo wynalezienia jednego z najpopularniejszych napojów świata John S. Pemberton zmarł w biedzie, uprzednio sprzedawszy wszystko, aby pokryć długi wynikające z uzależnienia.

John S. Pemberton. Na wojnie o zdrowie

8 stycznia 1831 r. w Knoxville w stanie Georgia na świat przyszedł John Stith Pemberton. Wraz z rodziną mieszkał w miejscowości Rome. Studiował medycynę i farmację na Reform Medical College of Georgia w Macon. Jego głównym talentem i kierunkiem zainteresowań była chemia i nowe połączenia składników naturalnych. W 1851 r. skończył studia - miał wówczas 20 lat - i otrzymał licencję do przygotowywania mieszanek leczniczych.

W 1855 r. Pemberton otworzył w mieście Columbus sklep, w którym oferował produkty do samodzielnego przygotowywania różnych mikstur do celów zdrowotnych. W tym samym czasie Ann Eliza Clifford Lewis została jego żoną i wkrótce na świat przyszedł ich syn Charles. John samodzielnie przygotowywał także preparaty, które miały np. pomagać na problemy z cerą, wypadaniem włosów czy innymi lekkimi dolegliwościami. Laboratoria, które ambitny farmaceuta miał w swoim sklepie, były wyjątkowo - jak na ówczesne czasy - nowoczesne i wywoływały zachwyt.

Kiedy w 1861 r. w USA wybuchła wojna secesyjna, John S. Pemberton zaciągnął się do wojska, aby stanąć po stronie konfederatów. W trakcie walk został bardzo ciężko ranny na polu bitwy. Lekarze ledwo go odratowali. W czasie leczenia i rekonwalescencji uzależnił się od morfiny. Posiadając wiedzę medyczną i farmaceutyczną, próbował znaleźć naturalną alternatywę, która uśmierzyłaby jego ból.

John S. Pemberton. Miksowanie rzeczywistości

Kiedy opadły już kurze po zaciętych i nierzadko bratobójczych walkach wojny secesyjnej, Pemberton powrócił do wykonywanego wcześniej zawodu i nawiązał współpracę z lekarzem Austinem Walkerem. Reaktywowali oraz dodatkowo powiększyli laboratoria i starali się wychodzić naprzeciw oczekiwaniom klientów. John S. Pemberton zyskał wówczas jeszcze większe uznanie jako innowacyjny farmaceuta i aptekarz.

Wraz z tym sukcesem przyszła przeprowadzka do Atlanty, gdzie ze wspólnikiem szukali receptur na środki lecznicze. Pemberton od zawsze korzystał przede wszystkim ze składników naturalnych, które sprowadzał z Ameryki Południowej, co nie zawsze spotykało się ze zrozumieniem klientów. Jednocześnie aptekarz był wciąż uzależniony od środków przeciwbólowych. W pewnym momencie Pemberton zrezygnował z morfiny na rzecz... kokainy, co być może dodatkowo napędzało go do poszukiwania idealnej mikstury, która zapewni mu życie bez bólu.

Zanim nawet w marzeniach pojawiła się coca-cola, John S. Pemberton stworzył napój alkoholowy o nazwie French Wine Coca. Farmaceuta miał później przyznać, że wzorował się na winie Vin Mariani, którego wielkim orędownikiem był papież Leon XIII. W tym celu Pemberton sprowadzał liście koki, łączył je z orzechami koli, dodawał sobie tylko znane inne naturalne składniki, a bazą wszystkiego było francuskie wino. Pomysł na tak egzotyczny trunek okazał się trafiony, ponieważ bardzo szybko wino stało się popularne. Niestety, w 1881 r. w stanie Georgia wprowadzono prohibicję. Mogło to załamać aptekarza, a jednak tak się nie stało. Rozpoczął pracę nad przygotowaniem napoju bez alkoholu.

John S. Pemberton. Narodziny ikony

Farmaceuta prowadził testy i eksperymenty, których efektem był napój bezalkoholowy, z pokruszonych liście koki i dodatkiem z orzechów koli. Inne składniki do dzisiaj są owiane tajemnicą. John S. Pemberton miał w domu laboratoria, w których przygotowano nowy napój. Potem wysłał go do przetestowania do wielu aptek w Atlancie i spisywał opinie konsumentów. Po pewnym czasie wypracował skład mikstury, która miała rozsławić jego imię. Przez cały ten czas Pemberton rozwijał firmę, dzięki której miał odpowiednie środki na życie oraz... zakup narkotyków.

8 maja 1886 r. dr John Stith Pemberton udał się do apteki Jacob Pharmacy, gdzie zaoferował swój napój klientom. Należy pamiętać, że nie był on w formie, jaką znamy dzisiaj. Wówczas coca-cola była sporządzana jako gęsty syrop, dlatego sam Pemberton dolewał wody gazowanej i częstował klientów apteki. Dość szybko okazało się, że nie będzie spektakularnego sukcesu. Przez pewien czas Pemberton dokładał do biznesu, ponieważ sprzedaż coli była na poziomie 9 szklanek dziennie. Może dlatego, że na początku płyn nie miał nazwy. "Coca-Cola" została zaproponowana przez księgowego Franka Robinsona, który uznał, że dwie litery CC będą tworzyły udaną kompozycję w powszechnym wówczas tzw. Spencerowskim stylu kaligrafii biznesowej.

Rok później w prasie ukazała się pierwsza reklama napoju. Coca‑Colę przedstawiono jako "pyszny i orzeźwiający napój". O tym, że zawiera ekstrakt z liści koki, nie wspominano. Jak również o tym, że w składzie są śladowe ilości kokainy. W 1887 r. John Pemberton zgłosił etykietę napoju „Coca‑Cola Syrup and Extract” do amerykańskiego urzędu patentowego, aby zapewnić sobie źródło dochodu.

Niestety, sprzedaż była nadal na bardzo niskim poziomie. Pemberton musiał wyprzedawać dobra domowe oraz udziały w firmie, żeby spłacać wielkie długi za narkotyki. Tuż przed śmiercią wszystkie prawa do marki, receptury oraz udziały w firmie skupił Asa Candler, który odpowiada za późniejszy sukces komercyjny coca-coli. W nowy napój zainwestował 2300 dolarów. Biznesowa porażka doprowadziła wynalazcę coca-coli na skraj biedy. John S. Pemberton zmarł 15 sierpnia 1888 r., nie doczekawszy sukcesów, jakie w późniejszym czasie świętował wymyślony przez niego napój.

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-B
  • Ketamina
  • Marihuana
  • MDMA
  • Miks

Impreza sylwestrowa ze zgraną paczką przyjaciół, każdy lubi substancje, większość miała już jakieś doświadczenie z MDMA, 2C-B i ketaminą osobno, ale dla wszystkich był to pierwszy nexusflip. Nastawienie na dobrą zabawę, wysokie poczucie bezpieczeństwa.

Plan na tegorocznego sylwestra był ambitny. Sporo już przeszliśmy wspólnie jako grupa, sporo przeszedł każdy z nas osobno, próbowaliśmy już różnych substancji i różnych miksów, ale nexusflipa – jeszcze nigdy. Żeby było weselej, postanowiliśmy doprawić go ketaminą – ot, przyprawa, która w ciekawy sposób podkreśla smak głównego dania.

  • Grzyby halucynogenne


Doświadczenia: Mary Jane praktycznie Non Stop, chyba że jestem na studiach (czyli na detoxie). Pare razy XTC, LSD no i grzyby. Grzyby dokładnie jadłem 4 razy w ilosciach od 30 do 75.





Ten artykuł opisuje moje drugie spozycie tego psychodelika.Ten trip przypadł na 12.11.2004.




  • MDMA (Ecstasy)

nazwa substancji: bialy krazek (chinski znaczek)

poziom doswiadczenia: zaawansowany :)

metoda zazycia: doustnie

set & setting: sylwester, wiadomo :)




Byl sylwester 03/04.Jestem juz doswiadczonym hokeista (uzytkownikiem krazka). Dzien przed sylwestrem nie moglem sie zdecydowac gdzie isc, jednak w samego sylwestra okazalo sie ze nie mam gdzie isc. Idac ulica spotkalismy chlopaka z krazkami. I mial takie, ktorych jeszcze nie jadlem. Po zainstalowaniu krazka wsiedlismy do taxowki i sie zaczelo... :)

  • 4-HO-MET
  • Retrospekcja

Noc, wystylizowany do podróży pokój, odpowiedni strój, podniecenie i duży niepokój związany z dawką.

No i w końcu do tego doszło, lata czytania neurogroove oraz serwisów pokrewnych wreszcie doprowadziły mnie do mojego własnego trip raportu.

 

Miał to być mój 4 raz z tryptaminami, a drugi raz z 4-ho-met i stwierdziłem, że dalsze bawienie się w próbowanie dawek traci już sens, jeśli rzeczywiście chcę zacząć DOŚWIADCZAĆ, a nie ślizgać się po powierzchni doświadczenia. Można powiedzieć, że byłem gotów na wszystko, od totalnej euforii, do najgłębszego badtripa (którego oczywiście prorok mi nie poskąpił, hehe).