grzyby

Psylocybina jako alternatywny lek dla osób cierpiących na depresję

Względnie świeże, wnikliwe i rzetelne polskie opracowanie tematu. Na chwilę obecną prawdopodobnie najbardziej fachowy tekst, jaki można na ten temat znaleźć w jezyku polskim, toteż naszym zdaniem zdecydowanie warto się zapoznać.

Wspominków ciąg dalszy - równo 102 lata temu urodził się Richard Evan Schultes, słusznie - o czym postaramy się przekonać Was w krótkim artykule - nazywany "ojcem etnobotaniki".

Grzybowe bad tripy okiem doświadczonych badaczy - tym razem relacja ze źródła nieco rzetelniejszego, niż portal abczdrowie ;)

Uwaga: tekst kuriozalny. Warto przeczytać głównie dla chwili zadumy nad poziomem relacjonowania tego typu zagadnień w tzw. "polskim internecie".

22-latek został zatrzymany, gdy jechał na deskorolce ulicą Haffnera, a w ręku trzymał znak drogowy, który miał być świątecznym prezentem dla dziewczyny.

Poznajcie mikrodozującego grzybki i LSD korpobankiera, nagrodzonego jako sprzedawca roku

Mikrodozowanie, jeśli wierzyć entuzjastom, może potencjalnie pomóc myśleć nieszablonowo każdemu, nawet jeśli chodzi o odwalanie mdłej korporacyjnej pańszczyzny. Tak to przynajmniej wygląda w świetle rozmowy z facetem, który wrzucając kwas i grzybki zdobył National Sales Award w dziedzinie bankowości korporacyjnej.

Najnowsze badania dowodzą, że psylocybina może znacznie zredukować poziom depresji. Pozytywne zmiany nastroju zaobserwowano u osób cierpiących na raka, które stosowały stosowały tę substancję w czasie kilkumiesięcznej terapii.

Tak, tych grzybów. :) Materiał Sarah Bellman z amerykańskiego Vice.

Czyżby banknot zdobiły magiczne grzyby — traktowane w Nowej Zelandii jako narkotyk rekreacyjny klasy A?

Ta historia, pozornie błahy dowcip wyemitowany w leningradzkiej telewizji, stała się kamieniem milowym radzieckiego dziennikarstwa.

Kara do 3 lat pozbawienia wolności grozi 22-letniemu mężczyźnie za posiadanie 39 gramów mj i 1300 grzybków.

To nie łysiczka - czyli co w trawie zwodzi (część II)

Po nieplanowanym lekkim opóźnieniu - kontynuujemy nasz przegląd gatunków zwodniczych. Tym razem momentami zrobi się groźnie...

To nie łysiczka - czyli co w trawie zwodzi (część I)

Pierwsza część naszego wielkiego przeglądu grzybów sezonowo zwodzących łowców łysiczki lancetowatej - zapraszamy do lektury!

Czy 9/20 stanie się grzybowym odpowiednikiem 4/20?

Nicholas Reville obserwował sukcesy marihuanowych aktywistów we wprowadzaniu konopi do powszechnej świadomości i zaczął się zastanawiać, jak wiele czasu i wysiłku wymagałoby wyrobienie grzybom podobnego kulturowego zaplecza. Instynktownie zdawał sobie sprawę, że marihuanie przez dekady zbudowano coś, czego grzybom wciąż brak: rozpoznawalną markę.

Pamiętacie niedzielny wpis dotyczący przesięwzięcia o nazwie HIKEA, w ramach którego ludzie składają meble z IKEI pod wpływem psychodelików? Oto tłumaczenie krótkiego wywiadu z twórcami tego projektu.

Copywriterzy BBDO New York nawiązali kontakt z ochotnikami, którzy zgodzili się podjąć próbę złożenia mebli z IKEA będąc pod wpływem różnych środków odurzających.

Pierwsze w historii badania nad potencjałem psylocybiny w leczeniu depresji

W przeprowadzonym ostatnio w Wielkiej Brytanii badaniu 12 pacjentom z ciężką depresją podano pigułkę zupełnie odmienną od powszechnie przepisywanych leków przeciwdepresyjnych: 25mg psylocybiny, psychodelicznego związku chemicznego odpowiadającego za właściwości magicznych grzybków.

Ketamina, grzybki, mefedron, GHB, khat - jakie były efekty delegalizacji tych substancji w UK?

Termin wejścia Ustawy o Substancjach Psychoaktywnych został przesunięty, ponieważ prawodawcy zastanawiają się jak sprawić, by w ogóle mogła być ona egzekwowana. Aby jednak spróbować przewidzieć, jak będzie ona wpływać na wzorce rozpowszechniania i używania narkotyków, gdy w końcu zacznie funkcjonować, reporter Vice UK zapytał Mark Dempstera z organizacji Release co się działo, gdy zakazami objęto pięć innych narkotyków - mefedron, grzybki halucynogenne, GHB, ketaminę i khat.

Jak dobierać muzykę do sesji terapeutycznych z LSD? Zapytajmy naukowca, który się tym zajmuje!

Mendel Kaelen, doktorant neurologii w Imperial College, przewodził kilku badaniom dotyczącym połączonego wpływu muzyki i środków psychodelicznych. Jedno z zasadniczych wyzwań? Wybór muzyki.

Z badania opublikowanego w Proceedings of National Academy of Sciences wynika, że psylocybina zmienia sposób, w jaki mózg reaguje na konflikty społeczne, uśmierzając ból i lęk przed odrzuceniem.

450 funtów marihuany, grzyby, "wodne PCP" ...

Ponad 2100 działek amfetaminy i 300 gramów grzybów halucynogennych zabezpieczyli policjanci w mieszkaniu 32-letniego mieszkańca Sosnowca.

Policja z hrabstwa York w Ontario miała ciekawy weekend: funkcjonariusze zostali wezwani do dwóch niepowiązanych ze soba zdarzeń, gdzie dwaj mężczyźni niezależnie od siebie doświadczyli kiepskich tripów na grzybach, w efekcie czego zaczęli szaleć i biegać wokół wymachując nożami.

Naukowcy z Johns Hopkins University w Baltimore (Maryland) poszukują rabinów chętnych podłączyć się, dostroić i odpaść dla dobra nauki... i duchowości.

Waszyngton: nowe badania wskazują, że halucynogenne narkotyki takie jak LSD mogą mieć potencjał terapeutyczny zmniejszania przemocy wobec parnerów.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Miks

Wiosna, starzy przyjaciele i chec doswiadczenia dysocjacyjnego odklejenia.

Trip mial miejsce dobrych kilka lat temu, jeszcze w pamietnych czasach gimbazy. Pomyslalam jednak, ze warto powspominac.

Wybralam sie z przyjacielem (nazwijmy go K.) i przyjaciolka (S.). Wtedy jeszcze wszyscy troje mieszkalismy z rodzicami (teraz juz sie wlasciwie nie widujemy). Mielismy troche kombinowania, zeby wygospodarowac sobie cala noc na trip. Jednak wszystko dopielismy na ostatni guzik i wyruszylismy nad Jezioro Nyskie - miejsce docelowej cpalni.

  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo pozytywnie i optymistycznie nastawiony do podróży, miałem ze sobą dwóch kolegów, benzo na wypadek niepożądanych efektów np. bad trip Akcja początkowo rozgrywała się w parku, gdzie jest pusto i spokojnie

Z domu wyszedłem nastawiony pozytywnie i optymistycznie, wychodząc o godzinie 15:55 włożyłem blotter z 1mg 25i-nbome na dziąsło i uderzyłem na miasto, po drodze do sklepu po wodę i pepsi w puszcze na wypadek nudności związacnych z bodyloadem, o którym wcześniej naczytałem się wiele złego ale o tym później

16:20 już po zakupach spotkałem dwóch znajomych i poszliśmy do parku, zaczynało się już ściemniać więc usiedliśmy spokojnie na ławce i czekaliśmy aż zacznę odczuwać pierwsze efekty

  • 3-MeO-PCP
  • Pierwszy raz

Samotnia w pokoju z przejściami do kuchni i salonu.

 

T=13:00

T+0:00         

Włączam Dead Can Dance.

Przy pomocy szydełka do dredów wsypuję do fajki odrobinę 3-meo-pcp i podgrzewam. Zapach przypomina palony plastik. Nie czuję żadnego działania dlatego ostrożnie łapię kolejne buchy. Nie chcę zajść za daleko. Czuję delikatny stan marihuanowego upalenia możliwe jednak, że to przez wczorajsze wieczorne jaranie. Smak topionych butelek pozostaje w ustach i gardle. 

T+0:15

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

set: wolne, kolejny dzień ujaranej zmuły przed TV z moim mężczyzną, ostatnio lekki dołek psychiczny setting: w chuj fajny las

Powietrze dzisiaj jakieś inne, bardziej niż zwykle chce się czuć je w płucach. Dopieszczamy jeszcze atmosferę nutą cytrusowego dymu i zgodnie wsiąkamy głębiej w kanapę.