2.5 mln USD w narkotykach przejętych na Greenpoincie

450 funtów marihuany, grzyby, "wodne PCP" ...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Super Express
Komentarz [H]yperreala: 
"wodne PCP"? Egzotycznie.

Grafika

Odsłony

292

Aresztowanie 36-letniego Phillipa Fenga i 35-letniego Victora Bae'a było wynikiem śledztwa i wspólnego dochodzenia z agentami federalnym, którzy rozpracowywali gang przemytników narkotyków sprowadzanych z Zachodniego Wybrzeża na Brooklyn i sprzedawanychna ulicach Nowego Jorku.

Detektywi obserwowali podejrzanych i kilka dni temu zauważyli jak z budynku ABF Freight przy 414 Maspeth Avenue wyciągają wielki kontener i ładują go do ciężarówki.
Następnie ruszyli do „dziupli” przy 234 Java Street na Greenpoincie.

Ale nie dojechali, bo w końcu policja wkroczyła do akcji. Okazało, że w kontenerze było 300 funtów marihuany. Dzień po tej akcji stróże prawa zdobyli nakaz przeszukania pomieszczeń greenpoinckiej dziupli.

Tam znaleźli dodatkowe 150 funtów marihuany oraz 1100 przygotowanych do dystrybucji kapsułek zawierających poza marihuaną również grzyby halucynogenne oraz wodne PCP. Dodatkowo znaleziono tam 100 tys. dolarów w gotówce oraz broń. Wartość przejętych narkotyków to co najmniej 2.5 miliona dolarów. Roczne obroty handlarzy oceniono na 10 milionów dolarów.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Efedryna

O tabletkach tussipect dowiedzialem się przypadkiem podczas wakacji - znajomy powiedział, że jak się połknie 4 te tabletki i popije 2 kawami to działa jak speed. Speeda używalem tylko 2 razy w życiu w odstępach rocznych bo jakoś nie mam pociągu do wszelkiego rodzaju białych proszków. No więc ktoregoś tam dnia gdy byłem sam w domu postanowiłem to wypróbować. Kupiłem tussi (3.30 PLN), połknąłem 4 i popiłem dwoma kawami po 2 kopiate łyżeczki rozpuszczalnej każda.

  • Marihuana

wyprawa na 1sze w życiu jaranie podczas lekcji :) żeby było śmieszniej to po jaraniu - powrót do szkółki na jakieś 4 lekcje :) no i jakby tego było mało - w ten dzień miała być wywiadówka...

10.09.2007

  • Bad trip
  • Marihuana

To moja przyjaciółka od wielu lat, myślałam, że znamy się dobrze...Samotna noc w pokoju, w łóżku, od lat to mój rytuał

Myślałam, że znamy się dobrze. Już kilkanaście dobrych lat razem idziemy przez życie. Choć czasem potrafiła ranić, wiedziałam jak sobie z tym radzić. Nie miałam jej tego za złe, zawsze wytykała błędy, czasem w bolesny sposób, ale pomagała mi zmienić życie na lepsze. Otworzyła mi oczy na wiele spraw...Noc, noce są moje, to namiastka wolności. Mogę pobyć sama ze sobą, zatracić się w sobie, pomyśleć. Jestem introwertykiem, wiec czerpie energię z samotności. 2 w nocy łóżko, muzyka i tylko Ja.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Nastawienie pozytywne z chęcią przeżycia czegoś nowego. Chyba podświadomie nawet oczekiwałam, że przeżyję/zobaczę coś co da mi wiarę w życie.

Zaczęliśmy razem z chłopakiem o 18:00. Znajomy chłopaka raz/dwa razy w roku ma dostawę, tym razem wypadła w połowie listopada. Przypominam sobie, że moje pierwsze bliskie spotkanie z kapeluszami odbyło się dwa lata wcześniej w podobnym czasie. "To nie może być przypadek!"- myślę i żuję każdego grzybka z osobna - dokładnie jak za pierwszym razem, kiedy żołądek nie poradził sobie i część tripa wisiałam na toalecie. Przy kolejnych razach do spożycia potrzebowałam jakiejś przegryzki. Poszatkowane nadzieniem do tosta lub posypka na bułce + kleks z  ketchupu, który skutecznie zabija smak. 

randomness