REKLAMA




22-latek zatrzymany z marihuaną i pół kilogramem grzybków halucynogennych

Kara do 3 lat pozbawienia wolności grozi 22-letniemu mężczyźnie za posiadanie 39 gramów mj i 1300 grzybków.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

koscierski.info
AL

Odsłony

1030

Kara do trzech lat pozbawienia wolności grozi 22-letniemu mężczyźnie, u którego policjanci znaleźli 39 gramów suszu roślinnego, zaś w bagażniku pojazdu, którym podróżował, ponad 1.300 grzybków halucynogennych. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. W czwartek usłyszał zarzut posiadania substancji narkotycznych.

Do zatrzymania 22-latka doszło w środę po godzinie 16. Uwagę funkcjonariuszy Posterunku Policji w Karsinie patrolujących rejon gminy wzbudził zaparkowany na poboczu samochód osobowy.

- Wewnątrz znajdował się kierowca. Policjanci przeprowadzili kontrolę osobistą i w kieszeni jednego z mężczyzn znaleźli kartkę papieru, w której znajdował się susz roślinny wyglądem przypominający marihuanę o wadze ponad 39 gramów. Natomiast w bagażniku znajdowało się ponad 1.300 grzybków halucynogennych o wadze przekraczającej ponad pół kilograma - informuje rzecznik kościerskiej policji, Piotr Kwidziński.

Jak dodaje, mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. W czwartek został przesłuchany przez śledczych.

- Usłyszał zarzut posiadania substancji narkotycznych. Posiadanie narkotyków jest zabronione ustawą i podlega karze nawet do trzech lat pozbawienia wolności - podsumowuje asp. Kwidziński.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne

Wszystko, co zostanie napisane poniżej to wytwory mojej, będącej "pod wpływem" wyobraźni. Proszę o wyrozumiałość :-)

Zjadłem 20 grzybków. Może dla Was to mało, ale to moje pierwsze doświadczenie z halucunogenami. Jest po prostu zajebiście (boże, jakie to piękne słowo - zawsze oddaje całą głębię sprawy ;-) Jak sobie pomyślę, co by się stało, gdybym zjadł więcej... ech...

  • 25C-NBOMe
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

wieczór na polach przed lasem, mostek koło ogródków działkowych, później las

 

 

I.                    Początek

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Od jakiegoś czasu jestem "zajarana" tą jakże interesującą substancją. Nieco więcej uszłyszałam o niej od mojego kumpla, który w aptecznych specyfikach jest nad wyraz obeznany. Opowiadał mi o tym błogim spokoju, euforii i tym słynnym ciepełku, który ogarnia całe ciało. Postanowiłam, że i ja spróbuje tego cudeńka. Chciałam zapomnieć o moich problemach i zatracić się w muzyce. Do zakupu Thiocodinu zbierałam się pół roku aż nadszedł ten dzień kiedy kupiłam opakowanie mojego wymarzonego zapomnienia od codzienności. 

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Miks
  • N2O (gaz rozweselający)

Set: pozytywny, zasłużyłem na ten trip. Setting: nieduże dwupokojowe mieszkanie, większość tripa w łazience. Timing: połowa 2011.

Jest czwarta po południu. Na biurku w małym woreczku leży pół grama metoksetaminy z dobrego źródła,  czystości, jak twierdzą, 99.2%. O tym, że będzie okazja pierwszy raz popróbować tego specyfiku wiedziałem od dwóch miesięcy. Żona z małą przez tydzień u rodziny, rzadko zdarzająca się okazja na odrobinę psychonautycznej eksploracji. Wątki metoksetaminowe na HR, bluelight i drugs-forum rozczytane, dawki oszacowane, efekty w teorii poznane. Plan taki, żeby zacząć od 30-35mg, żeby upewnić się, że ogarniam efekty. Mając sporo doświadczenia z DXM, zakładam że to będzie lajcik.