REKLAMA

Psylocybina jako alternatywny lek dla osób cierpiących na depresję

Streszczenie

Psylocybina jest substancją psychodysleptyczną pochodzenia naturalnego, występuje w grzybach rodzaju Psilocybe. Psychodysleptyki są środkami psychoaktywnymi, które silnie wpływają na percepcję, nastrój i procesy poznawcze człowieka. Psychodeliczne działanie psylocybiny opiera się na pobudzaniu receptorów serotoninergicznych, co prowadzi do wzrostu stężenia serotoniny w mózgu oraz przyczynia się do intensyfikacji czynności sensomotorycznych i percepcyjnych. Skutkiem działania psylocybiny na ludzki organizm są różne zmiany w zachowaniu – często stany euforyczne, rozweselenie, poczucie lekkości i jedności z otaczającym światem. Dodatkowo psylocybina powoduje modyfikację percepcji nieudającą rzeczywistości, często błędnie określaną mianem halucynacji. Działanie psylocybiny można porównać do działania LSD (dietyloamidu kwasu D-lizergowego), jednak wielokrotnie osłabionego. Psylocybina znajduje się w wykazie środków odurzających w grupie I-P, czyli substancji bez zastosowań medycznych i o dużym potencjale nadużywania, które są wyłączone z obrotu farmaceutycznego i mogą być używane wyłącznie do badań naukowych. Jednak właściwości psylocybiny pozwalają rozważać jej wykorzystanie w lecznictwie. Do schorzeń, w których zastosowanie tej substancji przynosi wymierne efekty, należy depresja. Badania prowadzone na ochotnikach dowodzą, że psylocybina może być dobrą alternatywą dla dostępnych obecnie leków przeciwdepresyjnych – wykazano jej skuteczność i potwierdzono bardzo niską toksyczność.

WSTĘP

Choroby afektywne stanowią poważny problem współczesnych społeczeństw, który dotyczy dużej części populacji, również dzieci i młodzieży. Depresję można podzielić na wiele odmian, występujących z różnym natężeniem (Sadock et al., 2015). Choroba afektywna jednobiegunowa (zaburzenia depresyjne nawracające lub pojedynczy epizod dużej depresji) dotyka 5–17% populacji (Pużyński et al., 2011). Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (World Health Organization, WHO) na depresję choruje około 350 mln ludzi na całym świecie, co stanowi około 5–6% globalnej populacji (World Health Organization, 2016). Depresja jest także jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych dzieci i młodzieży. Zgodnie z szacunkami WHO objawy depresji występują u 0,3% dzieci w wieku przedszkolnym, 2% dzieci w szkole podstawowej i 4–8% nastolatków (13–18 lat). Badania prowadzone w Polsce wykazały, że w trakcie całego okresu dojrzewania u 27–54% uczestników pojawiły się objawy depresji (Szymańska, 2012). Około 10–15% pacjentów z zaburzeniami depresyjnymi popełnia samobójstwa, 20–60% chorych na depresję podejmuje w ciągu swojego życia próby samobójcze, a 40–80% doświadcza myśli samobójczych. Szacuje się, że 50–80% wszystkich osób, które popełniły samobójstwo, cierpiało na zaburzenia depresyjne (Sadock et al., 2015). Obecnie dostępne środki lecznicze są skuteczne, jednak 25–40% pacjentów nie reaguje w zadowalającym stopniu na leki przeciwdepresyjne, a lekarze nie mają możliwości, żeby udzielić w pełni skutecznej pomocy około 30% chorych z depresją. Dodatkowym czynnikiem wskazującym na konieczność poszukiwania alternatywnych metod leczenia jest depresja lekooporna. Mówi się o niej, gdy leczenie farmakologiczne z wykorzystaniem co najmniej dwóch leków o różnych mechanizmach działania nie przyniosło oczekiwanego rezultatu (Pużyński, 2007). Szansą dla osób, u których dostępne metody leczenia nie dają poprawy stanu zdrowia, są metody alternatywne, takie jak psylocybina.

PSYLOCYBINA

Psylocybina (4-fosforyloksy-N,N-dimetylotryptamina) to substancja psychoaktywna pochodzenia naturalnego, która silnie wpływa na percepcję, nastrój i procesy poznawcze człowieka (Rostkowska-Nadolska i Machoń, 2009). Ze względu na wywoływanie zmian percepcji nieudających rzeczywistości – bardzo przypominających halucynacje – jest niesłusznie określana mianem substancji halucynogennej (Chiu, 1989). Psylocybina dobrze wchłania się przez błonę śluzową jamy ustnej i ulega w organizmie defosforylacji, w wyniku czego powstaje jej metabolit – psylocyna, odpowiedzialna za ogół właściwości psychodelicznych (Jasicka-Misiak et al., 2006).

Psylocybina i psylocyna mają bardzo zbliżoną budowę do serotoniny (5-HT, 5-hydroksytryptamina) oraz prawie takie same odległości między atomami azotu i tlenu (trójkąt N–N–O), więc łatwo zajmują miejsce serotoniny w jej receptorach (ryc. 1). Dzięki temu psylocybina i psylocyna zwiększają poziom serotoniny w mózgu oraz powodują pobudzenie czynności sensomotorycznych i percepcyjnych (Bojko, 2016). Serotonina odpowiada za zachowania i nastroje człowieka. Obniżone stężenie tego neuroprzekaźnika przyczynia się do wzmocnienia agresji, impulsywności i zachowań aspołecznych. Niedobór 5-HT jest też charakterystyczny dla osób cierpiących na nerwicę natręctw. Ilość serotoniny w mózgu wpływa również na potrzeby seksualne i zachowania impulsywne (Fisher, 2004). Serotonina odgrywa ważną rolę w regulacji wielu procesów, m.in. słyszenia, widzenia, mowy, wyobrażania sobie znaczenia słów czy kontroli motorycznej, a także w regulacji temperatury ciała i ciśnienia krwi. Powinowactwo psylocyny i psylocybiny do receptorów serotoninowych typu 5-HT2, a w szczególności 5-HT2A i 5HT2C, odpowiada za ich działanie modyfikujące percepcję (Kostowski, 1997). Psylocyna odkłada się w kilku obszarach mózgu: w hipokampie, który należy do układu limbicznego, pełni funkcję centrum kontroli emocjonalnej i bierze udział w uczeniu się i zapamiętywaniu; w korze nowej, która też uczestniczy w procesach uczenia się i zapamiętywania, a ponadto odpowiada za interpretację zdarzeń; we wzgórzu, którego zadaniem jest wstępna obróbka bodźców zmysłowych (ryc. 2) (Bojko, 2016).

WYSTĘPOWANIE

Psylocybina to główny aktywny składnik obecny w grzybach blaszkowatych z rodziny Grophoriacees, z których większość należy do rodzaju Psilocybe, czyli łysiczek. Właściwości psychodeliczne psylocybiny sprawiły, że grzyby ją zawierające określa się mianem „magicznych grzybków” lub „grzybków halucynków” (Rostkowska-Nadolska i Machoń, 2009). Na świecie występuje około 140 gatunków łysiczek, z czego około 80 zalicza się do mających działanie psychodysleptyczne. Grzyby te rosną na prawie wszystkich kontynentach, najwięcej gatunków psychodelicznych występuje w Meksyku. W Europie rośnie kilkanaście gatunków Psilocybe, jednak działanie modyfikujące percepcję wykazuje tylko kilka z nich. Do najpopularniejszych należą: Psilocybe semilanceata, Psilocybe bohemica, Psilocybe azurenscens oraz Psilocybe cyanescens. Łysiczki rosną na ziemi, nawozie, odchodach roślinożerców, resztkach obumarłych roślin. Spotyka się je w trawie, najczęściej w otwartym terenie, rzadziej w lesie. W Polsce Psilocybe zbiera się przede wszystkim na Dolnym Śląsku, a szczególnie w rejonie Karkonoszy (Jasicka-Misiak et al., 2006). Obok psylocybiny substancjami aktywnymi zawartymi w grzybach rodzaju Psilocybe są: psylocyna (4-hydroksy-N,N-dimetylotryptamina), baeocystyna (4-fosfonyloksy-N-metylotryptamina) i norbaeocystyna (4-fosforyloksytryptamina) (Zuber et al., 2011). Ich zawartość jest różna w zależności od gatunku grzyba (tab. 1).

DZIAŁANIE

Działanie psylocybiny przypomina efekty wywoływane przez LSD, lecz jest około 100 razy słabsze. Psylocybina nie powoduje uzależnienia fizycznego, jednak może powodować uzależnienie psychiczne. Przyjęta doustnie, działa około 4–6 godzin. Pierwsze efekty zauważalne są mniej więcej po 15–40 minutach od zażycia. Psylocybina pojawia się wekrwi w oznaczalnych stężeniach w 20–40 minut po podaniu doustnym 0,2 mg/kg masy ciała (Jasicka-Misiak et al., 2006). W 1g suszu (około 20 grzybów) znajduje się 10–12 mg psylocybiny. Dawka progowa, potrzebna do pojawienia się objawów, wynosi w przybliżeniu 0,25 g suszonych grzybów, a ilość psylocybiny niezbędna do wywołania silnych zmian percepcyjnych to 10–18 mg (Hasler et al., 2002). Na efekty działania tej substancji składa się wiele czynników osobniczych, np. indywidualne cechy związane z metabolizmem, masa ciała, pokarm przyjęty przed spożyciem grzybów, usposobienie i nastawienie do świata oraz aktualny nastrój osoby zażywającej – nie można zatem zagwarantować działania psylocybiny przy określonej dawce (Jasicka-Misiak et al., 2006). Duże ilości (ponad 4g) psylocybiny przyjęte jednorazowo mogą sprawić, że jej działanie będzie odbierane jako nieprzyjemne, wywołujące lęk. Zjawisko takie jest nazywane „bad tripem”. Przyjęcie inhibitorów monoaminooksygenazy przed zażyciem psylocybiny wzmaga jej działanie (Dydak et al., 2015). Wśród wrażeń towarzyszących zażyciu psylocybiny można wyróżnić doznania pozytywne i negatywne (tab. 2).

REGULACJA PRAWNA I TOKSYCZNOŚĆ

Zarówno psylocybina, jak i psylocyna zostały sklasyfikowane jako substancje o dużym potencjale nadużywania. W wykazie środków odurzających stanowiącym załącznik do ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (Ustawa z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii, 2005) znajdują się w grupie I-P – wśród substancji bez zastosowań medycznych i o dużym potencjale nadużywania, które są wyłączone z obrotu farmaceutycznego i mogą być używane jedynie w celu prowadzenia badań naukowych. Psylocybina jest określana jako substancja o znikomej lub bardzo małej toksyczności. Badania wykazały, że LD50 (dawka letalna, lethal dose) psylocybiny wynosi u szczurów około 280 mg/kg masy ciała. Dawka letalna dla człowieka to 6 g, przy czym w celach niemedycznych najczęściej przyjmowane są dawki z przedziału 8–20 mg. Dla porównania: LD50 aspiryny wynosi u szczurów 200 mg/kg masy ciała, a więc przeciętnie przyjmowana jednorazowo dawka psylocybiny okazuje się mniej szkodliwa dla organizmu niż średnia dawka aspiryny (Usdin i Efron, 1972).

WYKORZYSTANIE W LECZNICTWIE

Obecnie prowadzone są badania nad zastosowaniem psylocybiny w medycynie jako potencjalnego leku dla chorych z przewlekłą depresją. Psylocybina zmniejsza aktywność centrów mózgowych ulegających nadmiernemu pobudzeniu u pacjentów, którzy skupiają się na negatywnych stronach własnej osobowości i środowiska, czego skutkiem jest stan chorobowy określany mianem depresji. Leczenie psychiatryczne okazuje się skuteczne u zaledwie ⅓ pacjentów w Europie, a 10% chorych w ogóle nie reaguje na obecnie dostępne metody leczenia – ogromne nadzieje pokłada się zatem właśnie w psylocybinie (Carhart-Harris et al., 2013). Badania kliniczne przedstawione w ostatniej dekadzie wykazują potencjał terapeutyczny psylocybiny w leczeniu depresji i być może otwierają nowe drogi dla terapii farmakologicznej (Baumeister et al., 2014). Pozytywny wpływ substancji halucynogennych na stan osób cierpiących na depresję zaobserwowano już w 1970 roku. Badania przeprowadzono wówczas na pacjentach z terminalnymi postaciami nowotworów, którzy nie potrafili poradzić sobie z własną sytuacją i pogodzić się z chorobą, odczuwali silny lęk przed śmiercią i popadali w depresję. Tym objawom często towarzyszył ból związany z postępującą chorobą. W eksperymencie wykorzystano LSD, które podano grupie badanej. Co czwarta osoba z tej grupy raportowała, że po zażyciu LSD doświadczyła duchowego uniesienia, poczucia jedności z wszechświatem, duchowej śmierci i odrodzenia. Pozostała część badanych nie doświadczyła mistycznych ani religijnych uniesień, jednak także odczuła poprawę stanu psychicznego. Chorzy zgłaszali, że przeżycia i wizje wywołane działaniem LSD pomogły im zrozumieć i zaakceptować los, jaki ich czeka, oraz znacząco zmniejszyły lęk przed śmiercią. Niestety, w badaniach nie uwzględniono grupy kontrolnej, co nie pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, czy poprawa stanu psychicznego była spowodowana działaniem LSD, czy może wynikała z psychoterapii lub efektu placebo (Grof et al., 1973).

Obiecujące wyniki pionierskiego eksperymentu zachę-ciły naukowców do dalszych badań. W 2011 roku przeprowadzono podobny eksperyment, również wśród osób z zaawansowanymi postaciami raka. Zamiast LSD użyto psylocybiny, która wykazuje takie samo działanie, lecz znacząco zmniejsza ryzyko wystąpienia stanów paranoidalnych i paniki, a ponadto jest lepiej tolerowana i nie wywołuje poważnych negatywnych skutków medycznych. U osób, którym podano psylocybinę, po 6 miesiącach od jej zażycia notowano znaczną poprawę stanu psychicznego i spadek nasilenia objawów depresji. Mierzono poziom lęku związanego z chorobą i śmiercią. Co ciekawe, psylocybina powodowała złagodzenie odczuwanego lęku już po pierwszym i trzecim miesiącu od zażycia. Wyniki doświadczenia sugerują, że substancja ta może wywoływać trwałe zmiany cech osobowości (Grob et al., 2011). W tym samym roku przeprowadzono inne badania, które potwierdzają powyższą tezę. Po podaniu psylocybiny zdrowym ochotnikom zanotowano, że wzrósł ich poziom otwartości na nowe doświadczenia – jednak bez równoczesnych zmian poziomu lęku. Porównanie wyników obu badań pozwala na stwierdzenie, że psylocybina faktycznie zmienia cechy osobowości i jest to efekt trwały. Można ponadto wysnuć wniosek, iż osoby śmiertelnie chore cechują się znacznie wyższym poziomem lęku niż ludzie zdrowi, u których jest on niski, przez co w eksperymencie wśród zdrowych ochotników nie zanotowano jego spadku, a wśród chorych – tak. Można też przypisać psylocybinie działanie obniżające poziom lęku u chorych na terminalną postać raka, jednak aby w 100% potwierdzić tę zależność, należałoby znać poziom lęku członków grupy badanej, zanim dowiedzieli się oni o swojej chorobie i jej konsekwencjach. W badaniach z 2011 roku, podobnie jak w tych z roku 1970, nie było grupy kontrolnej (MacLean et al., 2011).

W 2012 roku ukazały się wyniki badań wyjaśniające mechanizm działania psylocybiny na człowieka, co pozwoliło na potwierdzenie wcześniejszych założeń, jakoby substancja ta pomagała osobom z depresją. Dla pacjentów cierpiących na depresję charakterystyczne są skupianie się na negatywnych emocjach i wzmożone reagowanie na „bodźce negatywne”, czyli obniżające poziom bezpieczeństwa i szczęścia, z jednoczesnym wytłumieniem reakcji na „bodźce pozytywne”. To upośledzenie systemu reagowania wynika z zaburzeń działania serotoniny w mózgu. Psylocybina, łącząc się z receptorami serotoninowymi, zwiększa stężenie tego neuroprzekaźnika. W badaniach jednej grupie ochotników podawano psylocybinę, drugiej zaś – ketanserynę, substancję blokującą receptory 5-HT2A, a dopiero później psylocybinę. Zaobserwowano, że osoby przyjmujące psylocybinę zdecydowanie mocniej reagują na „bodźce pozytywne” i dłużej zajmuje im reakcja na „bodźce negatywne”. W grupie przyjmującej ketanserynę takich zmian nie odnotowano (Kometer et al., 2012). Również w 2012 roku ukazały się wyniki pierwszych badań prowadzonych przez dr. Robina Carharta-Harrisa i prof. Davida Nutta z Imperial College London. W raporcie opublikowanym w „Proceedings of the National Academy of Sciences of the United States of America” opisano eksperyment z udziałem 30 ochotników, którym podano dożylnie dawkę psylocybiny, po czym obserwowano aktywność ich mózgów przy użyciu rezonansu elektromagnetycznego.

Okazało się, że aktywność metaboliczna w przyśrodkowych przedczołowych płatach kory mózgowej została u badanych znacząco ograniczona. Obszary te charakteryzują się znacznym pobudzeniem u osób cierpiących na depresję (Carhart-Harris et al., 2012a). Autorzy drugiego raportu, opublikowanego w „The British Journal of Psychiatry”, przytaczają wyniki innego badania, w którym psylocybina przyczyniła do częstszego i bardziej plastycznego przywoływania przez badanych pozytywnych wspomnień w porównaniu z członkami grupy kontrolnej, otrzymującymi placebo. Badacze doszli do wniosku, iż podawanie psylocybiny w połączeniu z psychoterapią może ułatwiać przywoływanie dobrych doświadczeń życiowych i przezwyciężanie pesymistycznego nastawienia, co jest bardzo ważne w leczeniu depresji (Carhart-Harris et al., 2012b). Od kilku lat wielu naukowców zajmuje się wpływem psylocybiny na ludzką psychikę i zachowania. Badania przeprowadzone w 2015 roku przez Petera Hendricksa wykazały, że psylocybina ma związek ze zmniejszonym ryzykiem myśli samobójczych, które często towarzyszą osobom z depresją. Ankietowano ponad 190 tys. dorosłych mieszkańców Stanów Zjednoczonych. U tej części respondentów, która deklarowała zażywanie środków psychodelicznych, w tym psylocybiny, zauważono znacznie obniżony odsetek myśli samobójczych i prób samobójczych oraz niższy poziom cierpienia psychicznego.

Omówione badanie należy uznać jedynie za wskazówkę do dalszych eksperymentów, lecz może to być podstawa do zmiany regulacji prawnych dotyczących badań nad substancjami zaklasyfikowanymi jako nielegalne (Hendricks et al., 2015a).

Badania Hendricksa zostały rozszerzone – ankietowanych podzielono na cztery grupy, w zależności od substancji, jakie zażywali:

1. tylko psylocybina;
2. psylocybina i inne psychodeliki;
3. psychodeliki inne niż psylocybina;
4. osoby deklarujące, że nigdy nie zażywały substancji psychoaktywnych.

Na podstawie odpowiedzi ankietowanych obliczono ilorazy szans między grupami (dane te zestawiono w tab. 3). Wyniki wskazują, że psylocybina ma zdecydowanie najlepszy profil bezpieczeństwa i największy potencjał terapeutyczny spośród substancji psychodelicznych (Hendricks et al., 2015b). Dotychczasowe badania, wraz z określeniem roku ich wykonania i grupy badanej, zostały zebrane w tab. 4.

PODSUMOWANIE

Aby móc jednoznacznie określić mechanizm działania psylocybiny i skonkretyzować model terapeutyczny, potrzebne są szersze i dokładniejsze badania. Konieczne jest również przeprowadzenie większej liczby badań klinicznych dotyczących efektywności leczenia depresji psylocybiną i ewentualnych odległych skutków kuracji. Ośrodki naukowe zajmujące się tą substancją borykają się jednak z problemem finansowania badań, ponieważ firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane wspieraniem przedsięwzięć tego typu. Kiedy znajdują się środki na badania, do pokonania zostają jeszcze regulacje prawne zakazujące użycia psylocybiny jako leku. Dodatkowym wyzwaniem dla lekarzy i personelu medycznego będzie uniknięcie efektu „bad tripu” u pacjentów leczonych psylocybiną.

Coraz większe zainteresowanie potencjałem leczniczym tej substancji może wkrótce otworzyć naukowcom drzwi do realizacji ich planów badawczych. Dla wielu osób byłaby to szansa na poprawę jakości życia, a także na uniknięcie przyjmowania silnych leków przeciwdepresyjnych do koń- ca życia. Obecnie stosowane leki przeciwdepresyjne wykazują szereg działań ubocznych, w tym działanie kardiotoksyczne, należy też zachować szczególną ostrożność przy łączeniu ich z innymi lekami i ziołami. Preparaty te łatwo przedawkować, co wiąże się z ciężkim zatruciem, potencjalnie zagrażającym życiu i wymagającym natychmiastowej interwencji medycznej – a należy pamiętać, że osoby cierpiące na depresję często przejawiają skłonności samobójcze i mogą specjalnie przyjmować większe od zalecanych dawki leków. Brak poważnych efektów ubocznych związanych ze stosowaniem psylocybiny, niskie ryzyko przedawkowania, nietoksyczność oraz bardzo obiecujące wyniki dotychczasowych badań, wskazujące na duży potencjał leczniczy, przemawiają za potrzebą ułatwienia prowadzenia badań z wykorzystaniem tej substancji.

Oceń treść:

Average: 8.4 (8 votes)

Komentarze

Tomek (niezweryfikowany)

"Duże ilości (ponad 4g) psylocybiny przyjęte jednorazowo mogą sprawić, że jej działanie będzie odbierane jako nieprzyjemne, wywołujące lęk
Albo 40mg psylocybiny albo 4 gramy suszu zdaje się?

Karolina Dydak (niezweryfikowany)

Jako autor, kajam się, ponieważ wkradł się paskudny błąd. Podczas formatowania tekstu coś się podziało i podpisy przy rycinie mózgu są alfabetycznie, zamiast tak jak być powinny. Mam nadzieję, że uda mi się zamieścić jakieś sprostowanie :)

pokolenie Ł.K.

Pani Karolino, dziękujemy za wskazanie błędu, który też przecież powinniśmy wychwycić - grafikę już skorygowaliśmy. Gratulujemy przy okazji współautorstwa tak wartościowego tekstu :)

Anonim (niezweryfikowany)

ma ktoś z tym doświadczenie, nie pytam "zdrowych" amatorów tripowania lecz osoby walczące z depresją, nerwicą lękową, fobiami czy natręctwami kilka lub kilkanaście lat? w same plusy i niesłychane wyniki takiej terapii trudno uwierzyć. Słyszałem o ludziach, którzy po psychodelikach mocno odkleili się od rzeczywistości, zdziwaczeli, generalnie po zabawie z tymi substancjami skończyli gorzej niż przed, chodzi mi o quasi schizofreniczno-psychotyczne jazdy. Wiem że to mały procent użytkowników, ale w moim przypadku trawa zrobiła mi większe kuku niż amfetamina i nie chcę pogorszyć swojej sytuacji