Naukowcy poszukują praktykujących rabinów do badań nad psylocybiną

Naukowcy z Johns Hopkins University w Baltimore (Maryland) poszukują rabinów chętnych podłączyć się, dostroić i odpaść dla dobra nauki... i duchowości.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Times Of Israel
Renee Gherd-Zand

Odsłony

366

Naukowcy z Johns Hopkins University w Baltimore (Maryland) poszukują rabinów chętnych podłączyć się, dostroić i odpaść dla dobra nauki... i duchowości.

1 lutego pojawiło się skierowane do przywódców religijnych – w tym praktykujących rabinów - zaproszenie do wzięcia udziału w badaniu mającym zweryfikować czy działanie psylocybiny może pogłębiać duchowość. Psylocybina to naturalnie występująca substancja psychodeliczna obecna w około 200 gatunkach grzybów, popularnie określanych jako "magiczne grzybki".

Zmieniające świadomość efekty psylocybiny to euforia, halucynacje wzrokowe i wewnętrzne wizje, zmiany w postrzeganiu i zniekształcone poczucie czasu. Substancja może również powodować pewne negatywne skutki uboczne, takie jak mdłości, paranoja i ataki paniki.

Najistotniejszy dla tego badania jest fakt, że z psylocybiną często wiąże się także odczucie jedności i doświadczenia mistyczne, bo ten właśnie aspekt naukowcy pragną zgłębiać we współpracy z liderami wszystkich religijnych tradycji.

W materiale objaśniającym, wysyłanym wraz z zaproszeniem do uczestnictwa, zawarte zostały cytaty słów takich liderów, w tym zmarłego rabina Zalmana Schachtera-Shalomiego, jednego z założycieli ruchu Żydowskiej Odnowy.

Wyjątek z rozdziału, który Schachter-Shalomi zamieścił się w publikacji z 2005 roku zatytułowanej "Wyższa Mądrość: starsi badają trwały wpływ psychodelików" wydaje się sugerować, że rabin aprobuje używanie narkotyków jako drogi na skróty do osiągnięcia stanu mistycznego:

Myślę, że dla zrozumienia głębi religii potrzebne jest doświadczenie z pierwszej ręki. Można to osiągnąć dzięki medytacji. Można dzięki deprywacji sensorycznej. Można to zrobić na różne sposoby. Ale myślę, że ścieżka psychodeliczna jest czasem najłatwiejsza i nie wymaga długiego czasu, tak jak ma to miejsce z innymi metodami.

Jakkolwiek Shachter-Shalomi znany był z eksperymentów z niedozwolonymi substancjami, począwszy od LSD w latach 60., na dziś dzień dopiero okaże się, czy jacyś rabini zaangażowani obecnie w życie kongregacji lub żydowską edukację będą skłonni wziąć sobie dzień wolny, aby zażyć grzybki - nawet ze względu na badania naukowe. (Jak dokładnie wyjaśnią swoją nieobecność kongregacji i uczniom?!?)

Co nie oznacza, że żydom, w tym pozornie konserwatywnym, obca jest psylocybina czy inne substancje odmieniające umysł. Znane są relacje o współczesnych młodych chasydzkich żydach z Brooklynu poczynających sobie śmiało z psychodelikami. Istnieją również dotyczące żydów zapisy historyczne sugerujące stany uniesienia związane z czymś więcej, niż tylko modlitwą.

Niektórzy przyjmują nawet, że żydowska tradycja zażywania narkotyków sięga aż do Izraelitów wędrujących przez pustynię Synaj - włącznie z sugestią, że rozdzielenie Morza Czerwonego przez Mojżesza było narkotyczną halucynacją.

Psylocybina była pierwotnie testowana w kontrolowanych akademickich warunkach na Uniwersytecie Harvarda w początkach lat sześćdziesiątych. Timothy Leary, Ralph Metzner i Richard Alpert (który później zmienił imię na Ram Dass) i inni próbowali udowodnić, że substancje psychodeliczne mogłyby być użyteczne w psychiatrii klinicznej. Gdy jednak skala nadużywania grzybków, LSD i innych substancji halucynogennych lawinowo wzrosła, ustanowione zostały prawa zakazujące ich produkcji, sprzedaży i użytkowania, kładąc kres eksperymentom naukowym.

Zgodnie z raportem z 2014 roku, ostatnie badanie nad psylocybiną prowadzone w Johns Hopkins University objęło 200 osób. Naukowcy twierdzą, że może ona, z zachowaniem rozsądnych standardów bezpieczeństwa, wywoływać mistyczne i odmieniające życie doświadczenia u ludzi, którym podano substancję w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Uczestnicy przechodzili co najmniej jedną całodzienną sesję, podczas której podawano im wysokie dawki psylocybiny.

Dwie trzecie lub więcej wolontariuszy opisywało jedną sesji jako jedno z najbardziej znaczących doświadczeń w życiu i przypisywało jej pozytywne zmiany w ich nastroju, zachowaniu i ogólnym dobrostanie psychicznym.
- donoszą naukowcy.

Trwają obecnie w JHU badania dotyczące wpływu substancji na pacjentów chorych na raka, rzucanie palenia papierosów i medytację.

Udział liderów religijnych jest kolejnym aspektem badań:

Zbadamy efekty wywierane przez sesje na konkretne osoby, włącznie z analizą wpływu psylocybiny na pogłębienie lub inne zmiany w ich stosunku do własnej tradycji oraz na ich życie zawodowe.

Przypuszczamy, że jako iż JHU utrzymuje ścisłą poufność wszelkich badań z udziałem ludzi, byłoby możliwym dla rabina wymknąć się na jeden dzień by przyjąć psylocybinę w czasie całodniowej sesji kontemplacyjnej, prowadzonej przez wyszkolony personel wspierający, w komfortowym, przypominającym salon otoczeniu jak opisuje to zaproszenie.

Wolontariusze muszą być w przedziale wiekowym 25-80, nie mieć osobistej lub rodzinnej historii poważnych chorób psychicznych, być w ostatnim czasie wolnymi od alkoholizmu lub uzależnienia od innych narkotyków.

Można się spodziewać, że znajdzie się kilku żądnych przygód rabinów spełniających te warunki.

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza


Salvie zamowilem sobie ze sklepu zagranicznego. Jeszcze nigdy nie doswiadczylem czegos tak mocnego. Dziwne jest tez to, ze mimo ogromnego doswiadczenia jakie niesie ze soba trip z Szalwia, nie odczuwamy jego ciezaru, a po calej ceremonii czujemy sie rzesko, jak po przebudzeniu, zadnych zwal, zadnych fleszbekow, wspominamy calosc tak jakby wydarzyla sie pare dni temu, a my mielismy przez ten czas okazje na przemyslenia i ulozenie sobie w glowie tego co sie zdarzylo.


  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Wynajęty domek na zielonym zadupiu, nastawienie 110% pozytywne

 

Uczestnicy – M (poznany na Ozorze), P (dziewczyna M, same story), L (kumpel P i M), E (z którym już swoje wyćpałem :D). No i ja.

 

  • Amfetamina
  • Fentanyl

Set & Setting: Najpierw akademik, następnie park "cytadela".

Wiek: 22

Doświadczenie: DXM, ketamina, kodeina, tramadol, fentanyl, morfina, diazepam, benzydamina, amfetamina, mdma, mefedron, metkatynon, LSD, LSA, 2C-e, grzyby, marihuana

Zupełnie jak z czarnej głębi stanęła przede mną wielka pompka-piątka. Panika. Strach. Nie, uciekam, za dużo. Czy ja tego właściwie chcę? Zostać starym ćpunem z trzęsącymi się rękoma z manią na punkcie podawania sobie wszystkich substancji i.v. cz i.m. Cofam się parę kroków.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Dobry nastrój

Jesienne popołudnie październik 2007 roku, po 3 tygodniach złotej polskiej jesieni   nadszedl czas oderwać moja smukłą 2 metrową, pełną pachnących lepkich kwiatów istotę od matki ziemi, postanowiłam zachmurzyć niebo aby mój opiekun wreszcie znalazł powód uwolnienia moich korzenii z gruntu za szopką i zaniósł mnie na stryszek abym tam w zacienieniu mogła odpocząć uwieszona na więźbie i dała spłynąć ostatnim sokom do kwiatu aby nie zabrakło podstawy. M przyszedł do mnie pod osłona nocy i w ukryciu starannie poprzycinał wszystkie listki tak jak scina się włosy gdy posiądą już swoja mądrośc.