Naukowcy poszukują praktykujących rabinów do badań nad psylocybiną

Naukowcy z Johns Hopkins University w Baltimore (Maryland) poszukują rabinów chętnych podłączyć się, dostroić i odpaść dla dobra nauki... i duchowości.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Times Of Israel
Renee Gherd-Zand

Odsłony

354

Naukowcy z Johns Hopkins University w Baltimore (Maryland) poszukują rabinów chętnych podłączyć się, dostroić i odpaść dla dobra nauki... i duchowości.

1 lutego pojawiło się skierowane do przywódców religijnych – w tym praktykujących rabinów - zaproszenie do wzięcia udziału w badaniu mającym zweryfikować czy działanie psylocybiny może pogłębiać duchowość. Psylocybina to naturalnie występująca substancja psychodeliczna obecna w około 200 gatunkach grzybów, popularnie określanych jako "magiczne grzybki".

Zmieniające świadomość efekty psylocybiny to euforia, halucynacje wzrokowe i wewnętrzne wizje, zmiany w postrzeganiu i zniekształcone poczucie czasu. Substancja może również powodować pewne negatywne skutki uboczne, takie jak mdłości, paranoja i ataki paniki.

Najistotniejszy dla tego badania jest fakt, że z psylocybiną często wiąże się także odczucie jedności i doświadczenia mistyczne, bo ten właśnie aspekt naukowcy pragną zgłębiać we współpracy z liderami wszystkich religijnych tradycji.

W materiale objaśniającym, wysyłanym wraz z zaproszeniem do uczestnictwa, zawarte zostały cytaty słów takich liderów, w tym zmarłego rabina Zalmana Schachtera-Shalomiego, jednego z założycieli ruchu Żydowskiej Odnowy.

Wyjątek z rozdziału, który Schachter-Shalomi zamieścił się w publikacji z 2005 roku zatytułowanej "Wyższa Mądrość: starsi badają trwały wpływ psychodelików" wydaje się sugerować, że rabin aprobuje używanie narkotyków jako drogi na skróty do osiągnięcia stanu mistycznego:

Myślę, że dla zrozumienia głębi religii potrzebne jest doświadczenie z pierwszej ręki. Można to osiągnąć dzięki medytacji. Można dzięki deprywacji sensorycznej. Można to zrobić na różne sposoby. Ale myślę, że ścieżka psychodeliczna jest czasem najłatwiejsza i nie wymaga długiego czasu, tak jak ma to miejsce z innymi metodami.

Jakkolwiek Shachter-Shalomi znany był z eksperymentów z niedozwolonymi substancjami, począwszy od LSD w latach 60., na dziś dzień dopiero okaże się, czy jacyś rabini zaangażowani obecnie w życie kongregacji lub żydowską edukację będą skłonni wziąć sobie dzień wolny, aby zażyć grzybki - nawet ze względu na badania naukowe. (Jak dokładnie wyjaśnią swoją nieobecność kongregacji i uczniom?!?)

Co nie oznacza, że żydom, w tym pozornie konserwatywnym, obca jest psylocybina czy inne substancje odmieniające umysł. Znane są relacje o współczesnych młodych chasydzkich żydach z Brooklynu poczynających sobie śmiało z psychodelikami. Istnieją również dotyczące żydów zapisy historyczne sugerujące stany uniesienia związane z czymś więcej, niż tylko modlitwą.

Niektórzy przyjmują nawet, że żydowska tradycja zażywania narkotyków sięga aż do Izraelitów wędrujących przez pustynię Synaj - włącznie z sugestią, że rozdzielenie Morza Czerwonego przez Mojżesza było narkotyczną halucynacją.

Psylocybina była pierwotnie testowana w kontrolowanych akademickich warunkach na Uniwersytecie Harvarda w początkach lat sześćdziesiątych. Timothy Leary, Ralph Metzner i Richard Alpert (który później zmienił imię na Ram Dass) i inni próbowali udowodnić, że substancje psychodeliczne mogłyby być użyteczne w psychiatrii klinicznej. Gdy jednak skala nadużywania grzybków, LSD i innych substancji halucynogennych lawinowo wzrosła, ustanowione zostały prawa zakazujące ich produkcji, sprzedaży i użytkowania, kładąc kres eksperymentom naukowym.

Zgodnie z raportem z 2014 roku, ostatnie badanie nad psylocybiną prowadzone w Johns Hopkins University objęło 200 osób. Naukowcy twierdzą, że może ona, z zachowaniem rozsądnych standardów bezpieczeństwa, wywoływać mistyczne i odmieniające życie doświadczenia u ludzi, którym podano substancję w kontrolowanych warunkach laboratoryjnych. Uczestnicy przechodzili co najmniej jedną całodzienną sesję, podczas której podawano im wysokie dawki psylocybiny.

Dwie trzecie lub więcej wolontariuszy opisywało jedną sesji jako jedno z najbardziej znaczących doświadczeń w życiu i przypisywało jej pozytywne zmiany w ich nastroju, zachowaniu i ogólnym dobrostanie psychicznym.
- donoszą naukowcy.

Trwają obecnie w JHU badania dotyczące wpływu substancji na pacjentów chorych na raka, rzucanie palenia papierosów i medytację.

Udział liderów religijnych jest kolejnym aspektem badań:

Zbadamy efekty wywierane przez sesje na konkretne osoby, włącznie z analizą wpływu psylocybiny na pogłębienie lub inne zmiany w ich stosunku do własnej tradycji oraz na ich życie zawodowe.

Przypuszczamy, że jako iż JHU utrzymuje ścisłą poufność wszelkich badań z udziałem ludzi, byłoby możliwym dla rabina wymknąć się na jeden dzień by przyjąć psylocybinę w czasie całodniowej sesji kontemplacyjnej, prowadzonej przez wyszkolony personel wspierający, w komfortowym, przypominającym salon otoczeniu jak opisuje to zaproszenie.

Wolontariusze muszą być w przedziale wiekowym 25-80, nie mieć osobistej lub rodzinnej historii poważnych chorób psychicznych, być w ostatnim czasie wolnymi od alkoholizmu lub uzależnienia od innych narkotyków.

Można się spodziewać, że znajdzie się kilku żądnych przygód rabinów spełniających te warunki.

Oceń treść:

Average: 10 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Majowa noc w małej wiosce. Pokój z dostępem do balkonu, zmęczony psychicznie i fizycznie po całym dniu. Chęć sprawdzenia działania kodeiny po przeczytaniu odczuć i doświadczeń innych osób, które miały styczność z tą substancją. Bez nadmiernego podekscytowania.

A więc postanowiłem spróbować kodeiny, ponieważ byłem ciekawy, jak na mnie podziała. Po przeczytaniu kilku TRów, w których ludzie w zdecydowanej większości zachwalali tę substancję, dałem się tym opisom skusić. Nabyłem wcześniej dwa opakowania Thiocodinu po 10 tabletek i Spritea, i byłem już praktycznie gotowy. Ważę 80 kg, dlatego stwierdziłem, że dawka 300 mg na początek lepiej na mnie zadziała niż często na pierwszy raz wybierane 150 mg. Przez cały dzień zjadłem tylko lekkie śniadanie i obiad o 14:00, i do 21:00 nic nie jadłem, pijąc tylko wodę.

  • Alprazolam
  • Inne
  • Katastrofa
  • Kodeina
  • Tramadol

Kolejny dzień smutnej i żałosnej egzystencji, ciepły i słoneczny dzień w kawalerce znajomego, następnie mój dom

 Zaczeło się niewinnie tak jak każdy poprzedni opioidowy trip który miałem przyjemność przeżyć, lecz w tym momencie jeszcze nie wiedziałem co czeka mnie tego wieczoru. Kilka opakowań kodeinowego syropku oraz opakowanie Tramalu było już przygotowane do spożycia. Wiedząc, że owy tramal jest w wersji retard czyli takiej z wydłużonym działaniem a co za tym idzie z dłuższym czasem do pojawienia się pierwszych efektów ochoczo zabieram się za gorzkawe tableteczki.

 

  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

62kg Dom, zmęczenie i senność wyjątkowo dają o sobie znać, nastawienie neutralne, nie wiedziałem czego się spodziewać ze względu na bardzo odmienne TR’y, oczekiwałem przypływu chęci do życia i pracy.

Paczkę znanego wszystkim leku sudafed miałem zakupioną dzień wcześniej, oczekiwałem ciekawego efektu bo wydałem 2 razy więcej niż normalnie ze względu na najdroższą aptekę w mieście.

16:20
4 tabletki (240mg) zapiłem filiżanką kawy, ogarnąlem mieszkanie i siadłem do książek.

  • Muchomor czerwony


Substancja: AMANITA MUSCARIA

3 wysuszone (upieczone) kapelusze muchomora czerwonego