Express Ilustrowany

60-letni mężczyzna trafił na toksykologię po próbie samobójczej. Planował odebrać sobie życie zażywając dopalacz. Miał to być tak zwany „złoty strzał”.

Nawet 10 pacjentów dziennie trafia do kliniki ostrych zatruć przy ul. św. Teresy. Tak jest od kilkunastu dni po ponad trzymiesięcznej przerwie, kiedy to trafiało tu najczęściej nie więcej niż troje zatrutych dziennie. Jeden z pacjentów, który niedawno tu trafił, został zatrzymany, gdy wyrywał znaki drogowe na ulicach Łodzi. Mężczyzna był bardzo pobudzony.

Łódzkie MPK w ciągu dwóch lat zwolniło 34 pracowników będących pod wpływem alkoholu przed rozpoczęciem pracy.

Funkcjonariusze Izby Celnej w Łodzi odwiedzili wczoraj z psami szkolonymi do poszukiwania narkotyków Urząd Pocztowy nr 2 przy al. Włókniarzy.

16-letni bandyta z marihuaną w... majtkach

Policjanci z VII komisariatu zatrzymali 16-letniego sprawcę rozboju na rówieśniku. Zaatakował chłopaka przed szkołą przy ul. Powszechnej i skradł mu plecak. Podczas przeszukania napastnika w gumie od majtek znaleziono schowek, w którym ukrył dilerkę z marihuaną. W przeszłości był karany za kradzieże.

W bloku przy ul. Traktorowej 63 szalał w sobotę wieczorem zakrwawiony mężczyzna, prawdopodobnie pod wpływem narkotyków. Wyłamał drzwi na korytarz, a potem próbował się dostać do mieszkań.

Dziś przed łódzkim Sądem Okręgowym rozpocznie się proces Irakijczyka Sabri H., od pewnego czasu mieszkającego w Łodzi, który wytwarzał tzw. polską heroinę, zwaną też kompotem.
Ogromne pole tzw. wysokomorfinowego maku znajduje się w rejonie ulic Konstantynowskiej i Juszczakiewicza, przy tzw. śmieciowej górce w Łodzi. Mak rośnie na obszarze ponad ośmiu tys. metrów kwadratowych - ujawnia "Express Ilustrowany".
Coraz więcej młodzieży kupuje w łódzkich aptekach strzykawki i igły. Sprzedaż wzrosła od marca o około 30 proc. - mówi Teresa Jaskólska, farmaceutka z osiedlowej apteki. - Wcześniej były to pojedyncze osoby, teraz pojawia się kilku takich klientów w tygodniu - dodaje.
Policjanci z sekcji antynarkotykowej KWP w Łodzi rozbili wczoraj grupę handlarzy narkotyków. W policyjne sidła wpadli hurtownicy i dilerki.
Dwie piętnastolatki z Rudy Śląskiej przywłaszczyły sobie 8000 złotych i taksówką przyjechały do Łodzi na gościnne występy. Gdy wpadły w ręce narkotykowych dilerów, powiadomiły policję, że... zostały porwane.
Funkcjonariusze CBŚ w Łodzi zlikwidowali wytwórnię amfetaminy i zatrzymali podczas produkcji narkotyku trzech łodzian.
W łódzkich pubach i dyskotekach pojawiły się tak zwane pigułki gwałtu. To nowy, wyjątkowo groźny narkotyk. Po jego zażyciu całkowicie traci się świadomość, ostrzega Express Ilustrowany.
Mieszkańcy wieżowca przy ul. Elsnera w Łodzi są zszokowani. Nie mogą uwierzyć, że ich 52-letni sąsiad uczynił z dwupokojowego mieszkania na 11 piętrze profesjonalne laboratorium, w którym produkował amfetaminę.
Do poradni antytytoniowej w Miejskim Ośrodku Profilaktyki Zdrowotnej w Łodzi trafiła z matką dwunastoletnia Joasia z Brzezin. Dziewczynka paliła przez trzy lata po 30 papierosów dziennie - pisze "Express Ilustrowany".
"Express Ilustrowany": W łódzkim parku policjanci zauważyli dwóch nastolatków, którzy próbowali podnieść leżącego na trawniku kolegę. Gdy podeszli bliżej okazało się, że 13-latek jest kompletnie pijany.
Ponad 150 gramów marihuany i kilkanaście tabletek extasy zabezpieczyli wczoraj koluszkowscy policjanci. Zatrzymano 5 osób podejrzanych o dystrybucję i posiadanie narkotyków. Wszyscy zatrzymani to mieszkańcy Koluszek w wieku 20 - 30 lat.
Gimnazjaliści i ich starsi koledzy palą też haszysz i marihuanę. Z badań wynika, że głównie dziewczęta używają środków uspokajających i nasennych.
Policja rozbiła gang handlarzy narkotyków. Zatrzymano 12 osób podejrzanych o handel marihuaną, amfetaminą, anabolikami i tabletkami extasy.
Łódzcy policjanci zrobili obławę
...jeden policjant ranny
Sąd Rejonowy w Skierniewicach aresztował tymczasowo 7 narkotykowych dilerów wieku od 17 do 26 lat. Wobec jednego mężczyzny zastosowano policyjny dozór.
Konfidenci na każdym rogu...
Włoski kolarz Marco Pantani, zmarły w ubiegłą sobotę w niewyjaśnionych okolicznościach, palił "cracka", silnie działającą i niebezpieczną odmianę kokainy.
Trzech ślusarzy, dwóch murarzy, stolarz, drukarz, pielęgniarz, cukiernik, kilku mechaników, elektromonterów i bezrobotnych...
Zajawki z NeuroGroove
  • Diazepam
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Mania psychotyczna. Beztroski początek rocznego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Spokojny wieczór w świetlicy terapeutycznej. Pacjentki przygotowują się do snu.

Urokliwy wieczór na obskurnym oddziale żeńskim szpitala psychiatrycznego w bardzo nieprzyjaznej świetlicy ze ścianami wymalowanymi na zgniły zielonkawy kolor 'hospitale de la greene', jakimiś kubistycznymi bohomazami w jeszcze ciemniejszych odcieniach zieleni, uchylne na bok okna zasłonięte dużymi białymi, dziurkowanymi firankami. Nieciekawie. Substancja również nieciekawa, ot, zwykła benzodiazepina, często jednakże ubóstwiana, gloryfikowana, szeroko rozreklamowana, w każdym razie robiąca robotę.

  • Dekstrometorfan

No wiec tak. Pewnego dnia przeczytalem o dxm. Kupilem i godz. 8

wieczorem zjadlem 10 tabletek. BB sie skonczyl i cos zaczelo mnie

brac. Poszlem do kibla i jak szedlem i pozniej wracalem to tak

dziwnie grawitacja dzialala, troche

polazilem po pokoju, poskakalem se i poszlem spac(bylem potwornie

zmeczony po dniu wczesniejszym). Nastepnego dnia zjadlem 20 razem z

kumplem i dorzucilem jeszcze 10. Ja 30, on 20. Bylo calkiem fajnie.

Kumpel zaczal biec w srodku miasta po chodniku. Pozniej poszlismy do

  • Marihuana

moja przygode z mj postanowilem opisac po przeczytaniu jednego

artukulu na hypereal... Pierwszy raz zabakalem jak bylem "powiedzmy"

bardzo mlody, ale wtedy sie w to nie wciagnalem w ogole... Palilem

zadko, nie bylo po prostu okazji, w srodowisku w ktorym sie obracalem

prawie nikt nie palil, a jesli to rzadko... Druga klasa lo, mialem

pierwsze niezle tripy hehe..., zaczelo mi sie podobac, ale duzo nie

wiedzialem na ten temat, po prostu sie balem tego troche hehe, ale

  • Etanol (alkohol)
  • Mefedron

Piątkowy wieczór, wynajmowane mieszkanie, grupa znajomych, zero zmartwień, posiadówa na dużym balkonie pod szaroczarnym, miejskim niebem.

Na pierwszy kontakt z dostarczonym przez pana listonosza mefedronem, nałożyła się wizyta dobrego, starego znajomego z HR i nowego kolegi z hajpowego irca. Spędziliśmy noc na gorączkowych rozmowach na balkonie, nie wychodziliśmy z domu. Wszyscy uczestnicy przyjęcia, w chwili jego rozpoczęcia byli pełnoletni. Podczas imprezowania, jak i pisania niniejszego tekstu nie ucierpiały żadne zwierzęta.