Irakijczyk produkował polską heroinę

Dziś przed łódzkim Sądem Okręgowym rozpocznie się proces Irakijczyka Sabri H., od pewnego czasu mieszkającego w Łodzi, który wytwarzał tzw. polską heroinę, zwaną też kompotem.

Alicja

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Odsłony

1687
Dziś przed łódzkim Sądem Okręgowym rozpocznie się proces Irakijczyka Sabri H., od pewnego czasu mieszkającego w Łodzi, który wytwarzał tzw. polską heroinę, zwaną też kompotem. Pomagał mu w tym Asatur K. z Syrii, który zajmował się też sprzedażą narkotyku. Byli także inni handlarze. Na ławie oskarżonych zasiądą jeszcze: Agnieszka S., Marlena M., Dariusz W. oraz Arsen H. z Armenii. Kiedy zatrzymała ich policja, mieli przy sobie strzykawki z kompotem. Wytwórnia znajdowała się w garażu przy ul. Helskiej. Policjanci zarekwirowali tam naczynia i chemikalia do produkcji narkotyku. Prokurator wyliczył, że Irakijczyk w ciągu 6 miesięcy wytworzył 2.240 cm sześc. groźnego środka odurzającego. Asatur K. w niespełna pięć miesięcy rozprowadził towar za 64 tysiące złotych. Irakijczyk i Syryjczyk przebywają w areszcie. Pozostali odpowiadać będą z wolnej stopy.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Etanol (alkohol)

Kto: Ja, chlopak lat 21 jeszcze (11 września 22 urodzinki)




Substancja: alkohol (piwo + wodka)




Doświadczenie: alkohol(dosyć często), thc(dosyć często), xtc(sporadycznie), psylocybina(żadko ale sezon sie zaczął:)




set and setting: dom -> lokal





  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

potężny kac wraz z silnym zmęczeniem, otoczenie równie niesprzyjające, gdyż była noc

Był to niezwykle ciężki dzień, spowodował to potężny kac po równie potężnej ilościu alkoholu, dlatego idealnym pomysłem miało okazać się zapalenie trawy, tak więc mniej-więcej o godzinie 23:00 postanowiłem porządnie nabić lufkę zielonym dobrem.

  • Grzyby halucynogenne

  • Marihuana

Czex jak obiecalem tak tez przelewam namiastke moich doznan po

papierku marki Bart Simpson






Podzieliliśmy 2 kwadraciki na 4 rowne polowki. Delikatnie

pincetom i zyletką zeby go nie wytrzec. Na szczescie w sobote

wyszlo troche sloneczka i decyzja zapadla. ok 13.30 przyjelismy

po polowce w samochod i nad morze.Zostawilem zegarek w domu

chcialem sie zgubic w czasie i przestrzeni calkowicie. Do plazy

mam jakies 12 km. Dojechalismy do Uniescia k. Mielna. Brak