13-latek miał 2,5 promila alkoholu we krwi

"Express Ilustrowany": W łódzkim parku policjanci zauważyli dwóch nastolatków, którzy próbowali podnieść leżącego na trawniku kolegę. Gdy podeszli bliżej okazało się, że 13-latek jest kompletnie pijany.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP/ Express Ilustrowany

Odsłony

5734

Funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe i chłopiec trafił na oddział toksykologii Ośrodka Pediatrycznego przy wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Kopernika - pisze łódzki Express Ilustrowany.

Miał 2,5 promila alkoholu we krwi. Po wytrzeźwieniu został wypisany do domu - mówi dr Anna Majchrowska, lekarz dyżurny na oddziale toksykologii dziecięcej.

Jeden z kolegów pijanego nastolatka miał 0,26 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi był trzeźwy. Trzynastolatkowie, uczniowie pierwszej klasy gimnazjum powiedzieli, że alkohol kupili w melinie przy ul. Przędzalnianej. Ich kolega butelkę wódki wypił duszkiem. Policjanci zabrali ich do radiowozu i zawieźli pod wskazany adres. W mieszkaniu należącym do 30-letniej kobiety znaleźli ponad 220 butelek spirytusu bez polskich znaków akcyzy, 11 plastików 5-litrowych pojemników z alkoholem oraz kilkadziesiąt pustych butelek. Gospodyni została zatrzymana - pisze Express Ilustrowany.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Stalker (niezweryfikowany)

...ale tę sukę wpakowałbym do "ula" na kilka dłuuugich kalendarzy!
wid (niezweryfikowany)

Ten małolat ma niezły spust zeby całą butelke na raz tak to nawet ja nie potrafie a trenuje sporo
scr (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
mike (niezweryfikowany)

i to jest k... problem <br>a nie to, ze pelnoletni przypalaja od czasu do czasu
Etaan (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
.chudy. (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
serfer (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
ADRIAN PIECHOCKI (niezweryfikowany)

ADRIAN PIECHOCJI 13 LAT JEDEN Z ZJEBANY CH RYJÓW NA TYM GLOBIE MIAŁ 4,1 PROMILA I JECHAŁ JESZCZE NA ROWERZE <br>
Podobna (niezweryfikowany)

Taka jest prawda...Każdy sprzeda, byle zyskać. <br>Ale jeśli nawet wyzbyć się takich ludzi to 13 latkowie itp napewno znaleźliby inny sposób na zdobycie używek. Tu chodzi przecież o zaimponowanie, pokazanie swej dorosłości, naśladowanie doświadczonych, wyżycie się czy przeżycie nowych doznań. Zresztą co się dziwicie w tym p..... świecie poprostu tak trzeba. To jest pewnego rodzaju normalka, której oczywiście nie popieram , Ale także nie mogę bez niej się obejść.
LoL (niezweryfikowany)

To jest artukuł o moich kumplach z przed dwóch lat. :P Znalazłem przypadkowo. Ten kumpel sam wypił 0,5 z mety. Ten co przy nim był wypił niecałe 0,25, a tego trzeciego to nie wiem skąd go wytrzasneli bo go nie było... <br>Ja z kumplem, jak on sie opił, pojechaliśmy po jego rodziców, ale nikogo nie było. Jak wróciliśmy to kumpli nie bylo, a zostawilismy im plecaki. Od jakiś kolesi się dowiedzieliśmy że po nich pały przyjechały. Potem musieliśmy iść na komende po rzeczy, balonik, protokół itp. <br> <br>P.S. <br>Wódkę kupiliśmy u cioci kumpla:P
Anonim (niezweryfikowany)

<p>to tylko jego wina co za róznica z kąd miał . a kobiecina pewnie nie miała wyjscia bo ją zaszantażował , ze jak mu nie sprzeda to on ją sprzeda na psy .</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Marihuana
  • MDMA

Impreza techno po 13 godzinach pracy z najlepszym przyjacielem. Nastrój pełen ulgi z powodu zakończonej właśnie pracy oraz zmęczenie z tego samego powodu. Chęć relaksu, odrealnienia . Żołądek pusty wedle zaleceń.

Cały raport jest moją próbą poradzenia sobie z tym przeżyciem i przetrawienia go w głowie raz na zawsze. Nie uważałem się nigdy za człowieka o mocnej głowie i zawsze traktowałem przyjmowane substancje z należytym respektem i ostrożnością. MDMA było dla mnie po prostu za mocnym przeżyciem , na które zdecydowałem się w nieodpowiednim miejscu ,które już od 1.5 miesiąca ciąży mi na sercu i nie pozwala o sobie zapomnieć. Ale od początku..

  • Bad trip
  • Marihuana

Zima, małe miasteczko w środku Polski, park i wzgórze.

Mam 17 lat i od dłuższego czasu jestem zainteresowany enteogenami, doświadczaniem stanów mistycznych. Dużo o tym czytam, zbieram informacje o przeróżnych substancjach, takich jak psylocybina, meskalina, lsd, mdma, thc, mefedron, kokaina, meta, mąka i tym podobne. Jestem zainteresowany chemią jako dyscypliną naukową. Od dawna marzy mi się spróbowanie  dietyloamidu kwasu d-lizergowego, lecz nie mam dobrych dojść, a loklanego rynku się boję zwłaszcza po czytaniu niektórych raportów na Neuro Groove, w których często ludzie na początku myślą, że dostali kwas, a potem okazuje się, że to np.

  • 4-ACO-DMT
  • 4-HO-MET

Set& Setting: cały trip w moim pokoju, prawie cały w łóżku, noc.

Dawkowanie: 100mg 4Aco-DMT+100mg 4Ho-Met, średniej wielkości konopny joint. Waga: prawie 80 kg cielska, mężczyzna.

Doświadczenie-Marihuana, haszysz, DXM, kodeina, tramadol, alkohol, fajki, nikotyna, benzydamina, mnóstwo różnych benzodiazepin, 4Aco-DMT, 4Ho-Met, mieszanki ziołowe z różnych sieci kolekcjonerskich, i pewnie mnóstwo zapomnianych substancji (miałem bujną młodość).

Czas-Jakoś od 21 do 6 rano, dokładnie trudno określić

  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.