13-latek miał 2,5 promila alkoholu we krwi

"Express Ilustrowany": W łódzkim parku policjanci zauważyli dwóch nastolatków, którzy próbowali podnieść leżącego na trawniku kolegę. Gdy podeszli bliżej okazało się, że 13-latek jest kompletnie pijany.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP/ Express Ilustrowany

Odsłony

5736

Funkcjonariusze wezwali pogotowie ratunkowe i chłopiec trafił na oddział toksykologii Ośrodka Pediatrycznego przy wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Kopernika - pisze łódzki Express Ilustrowany.

Miał 2,5 promila alkoholu we krwi. Po wytrzeźwieniu został wypisany do domu - mówi dr Anna Majchrowska, lekarz dyżurny na oddziale toksykologii dziecięcej.

Jeden z kolegów pijanego nastolatka miał 0,26 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, drugi był trzeźwy. Trzynastolatkowie, uczniowie pierwszej klasy gimnazjum powiedzieli, że alkohol kupili w melinie przy ul. Przędzalnianej. Ich kolega butelkę wódki wypił duszkiem. Policjanci zabrali ich do radiowozu i zawieźli pod wskazany adres. W mieszkaniu należącym do 30-letniej kobiety znaleźli ponad 220 butelek spirytusu bez polskich znaków akcyzy, 11 plastików 5-litrowych pojemników z alkoholem oraz kilkadziesiąt pustych butelek. Gospodyni została zatrzymana - pisze Express Ilustrowany.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Stalker (niezweryfikowany)

...ale tę sukę wpakowałbym do "ula" na kilka dłuuugich kalendarzy!
wid (niezweryfikowany)

Ten małolat ma niezły spust zeby całą butelke na raz tak to nawet ja nie potrafie a trenuje sporo
scr (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
mike (niezweryfikowany)

i to jest k... problem <br>a nie to, ze pelnoletni przypalaja od czasu do czasu
Etaan (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
.chudy. (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
serfer (niezweryfikowany)

Alkohol sux. Przez ostatnie kilkanascie miesiecy nie bylem pijany. Czasem lykne sobie piwo czy dwa, a tak to sobie wole przypalic. I to ja jestem wedlug spoleczenstwa ten zly i niedobry narkoman :E
ADRIAN PIECHOCKI (niezweryfikowany)

ADRIAN PIECHOCJI 13 LAT JEDEN Z ZJEBANY CH RYJÓW NA TYM GLOBIE MIAŁ 4,1 PROMILA I JECHAŁ JESZCZE NA ROWERZE <br>
Podobna (niezweryfikowany)

Taka jest prawda...Każdy sprzeda, byle zyskać. <br>Ale jeśli nawet wyzbyć się takich ludzi to 13 latkowie itp napewno znaleźliby inny sposób na zdobycie używek. Tu chodzi przecież o zaimponowanie, pokazanie swej dorosłości, naśladowanie doświadczonych, wyżycie się czy przeżycie nowych doznań. Zresztą co się dziwicie w tym p..... świecie poprostu tak trzeba. To jest pewnego rodzaju normalka, której oczywiście nie popieram , Ale także nie mogę bez niej się obejść.
LoL (niezweryfikowany)

To jest artukuł o moich kumplach z przed dwóch lat. :P Znalazłem przypadkowo. Ten kumpel sam wypił 0,5 z mety. Ten co przy nim był wypił niecałe 0,25, a tego trzeciego to nie wiem skąd go wytrzasneli bo go nie było... <br>Ja z kumplem, jak on sie opił, pojechaliśmy po jego rodziców, ale nikogo nie było. Jak wróciliśmy to kumpli nie bylo, a zostawilismy im plecaki. Od jakiś kolesi się dowiedzieliśmy że po nich pały przyjechały. Potem musieliśmy iść na komende po rzeczy, balonik, protokół itp. <br> <br>P.S. <br>Wódkę kupiliśmy u cioci kumpla:P
Anonim (niezweryfikowany)

<p>to tylko jego wina co za róznica z kąd miał . a kobiecina pewnie nie miała wyjscia bo ją zaszantażował , ze jak mu nie sprzeda to on ją sprzeda na psy .</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

To był już drugi dzień naszego pobytu na działce. Pierwszego sporo paliliśmy i piliśmy ale samopoczucie bylo jak najbardziej pozytywne. Ja jak zwykle nie mogłem doczekać sie aż przyjdzie pora na imprezowanie więc zacząłem trochę wcześniej niż pozostali. Udalem się do pokoiku po moje tabletki (Acodin - 450 mg w opakowaniu za jakies 5,50 tylko trzeba kombinowac w aptece że dla mamy albo coś bo jest na receptę) przygotowałem sporą dawkę mineralki bez gazu (lepiej chyba sokiem) i do boju. Zapodałem 20 tabletek czyli 300mg dekstrometorfanu i poszedłem sobie czytac gazete.

  • Benzydamina

Set & Setting: kwiecień roku 2010, dość pochmurny dzień. Pozytywne nastawienie, wręcz entuzjastyczne, ogromna ciekawość przed nieznanym dotąd trip’em. Miejsce zażycia: dom, godzina 12.20. Osobą towarzyszącą i również zażywającą – dobry kumpel. Stawiane cele: doświadczyć halucynacji, spędzić ciekawie dzień.

Dawkowanie: po nieco stratnej ekstrakcji ~900mg wymieszane z deserem waniliowo-czekoladowym, to samo dla kumpla.

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, acodin, thc.

  • Benzydamina

Jest 9:40 i ten diaboł nadal trzyma. nie wiem dokładnie, o której godzinie zażyłam, ale myślę, że byłomiędzy 22 a 24 poprzedniego dnia. To był mój pierwszy halucynogen, więc wziełam pół słusznej dawki czyli 1 saszete. W łazieneczce otzrymałam w około 1/3 szklanki praktycznego roztworu wodnego benzo z resztkami soli. Roztwór był gotowy do spożycia :). Podejżewając, że benzo bedzie trzymać dość długo postanowiłam wziąć to na noc , żeby w pokoiku rozeznać co jest, a czego nie ma, i żeby w dzień nie było jakiejś wpadki.

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Zazwyczaj w samotności

Czytając raport Lili pod tytułem "THC: Uwięzienie we własnym umyśle" postanowiłam podzielić się swoją historią. Miał to być krótki komentarz do jej raportu, jednak poniosło mnie i uznałam, że zasługuje to na osobny raport.

Zanim jednak przejdę do meritum zacznę przydługawym, refleksyjno-depresyjnym wstępem, żeby nakreślić mniej więcej obraz swojej osoby i swojego doświadczenia z marihuaną.