REKLAMA




Wysyp pacjentów po dopalaczach. Jeden z nich wyrywał znaki drogowe

Nawet 10 pacjentów dziennie trafia do kliniki ostrych zatruć przy ul. św. Teresy. Tak jest od kilkunastu dni po ponad trzymiesięcznej przerwie, kiedy to trafiało tu najczęściej nie więcej niż troje zatrutych dziennie. Jeden z pacjentów, który niedawno tu trafił, został zatrzymany, gdy wyrywał znaki drogowe na ulicach Łodzi. Mężczyzna był bardzo pobudzony.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany
Liliana Bogusiak-Jóźwiak
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

428

Nawet 10 pacjentów dziennie trafia do kliniki ostrych zatruć przy ul. św. Teresy. Tak jest od kilkunastu dni po ponad trzymiesięcznej przerwie, kiedy to trafiało tu najczęściej nie więcej niż troje zatrutych dziennie. Jeden z pacjentów, który niedawno tu trafił, został zatrzymany, gdy wyrywał znaki drogowe na ulicach Łodzi. Mężczyzna był bardzo pobudzony.

Najczęściej hospitalizowane są osoby, które po wypiciu alkoholu w celach samobójczych nałykały się leków, ci, którzy dużą ilość tabletek popili wódką oraz osoby po dopalaczach, które często także są pijane. Tych po dopalaczach ponownie jest znacznie więcej niż w poprzednich trzech miesiącach, ale znacznie mniej niż w styczniu czy miesiącach ubiegłego roku.

Przez ok. trzy miesiące pacjentów hospitalizowanych w klinice ostrych zatruć było niewielu, zarówno tych po dopalaczach, jak i osób, które podjęły próbę samobójczą. Zdarzało się, że przyjmowano kilku dziennie choć wcześniej w ciągu doby zdarzało się, że trafiało nawet 30. Dla specjalistów ta sytuacja była niewytłumaczalna. Tym bardziej, że pacjentów wymagających leczenia toksykologicznego nie było także w innych miastach. Zwykle lekarze ze szpitali, które na swoim terenie nie mają toksykologii, dzwonią do Łodzi z prośbą o konsultacje. O ile wcześniej toksykolodzy odbierali co najmniej po kilka takich telefonów dziennie, to ostatnio było ich dużo mniej.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Haha (niezweryfikowany)
Rafonix tam leży chyba
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Odrzucone TR
  • Pierwszy raz

W swoim przytulnym pokoju, w półmroku, chęć zobaczenia pierwszych halucynacji w życiu.

Hmmm. Od czego by tu zacząć? Teraz w trakcie pisania tego TR jest jakieś 10 h 45 min od czasu wejścia 0,5 g benzy, jeszcze się nie pozbierałem, ale daje w miare radę pisać. Wczoraj korzystając z okazji, że będe sam w domu przez jakąś godzinę (co rzadko się zdarza bo przeważnie w domu i tak zostaje moja siostra). rozpuściłem prawidłowo według opisu jedną saszetkę w 30ml letniej wody. Rozpuszczałem ok. 10 min. W międzyczasie zrobiłem sobie duży zapas herbaty (szklanka rumianku, szklanka melisy oraz duży dzbanek z wcześniejszą melisą, rumiankiem oraz dwiema świerzymi miętami.

  • 5-MeO-MiPT
  • Pozytywne przeżycie

Trip zupełnie nieplanowany, wynikł spontanicznie. Od kilku godzin byłam lekko rozbawiona, małe odbicie od złego humoru ostatnich dni. W mieszkaniu ja i siostra, większą część tripa spędziłam w moim pokoju.

Po pierwsze – to nie jest historia o tym, jak chciałam zaszaleć i na pierwszy raz zażyć mega dawkę 5-MeO-MiPT. Moim zamiarem było około 10 mg. Z tego, co w różnych źródłach czytałam, wywnioskowałam, że ta tryptamina jest wyjątkowo kapryśna i mściwa i lubi „karać” uzytkowników za niesubordynację.
Po drugie – cała ta akcja nie była planowana, wyszła całkowicie spontanicznie.
Po trzecie – nie byłam pewna, czy zakwalifikować tę opowieść do kategorii „Pozytywnych przeżyć”, ale mimo wszystko naprawdę przeżyłam coś cudownego.

  • Marihuana


  • 2C-I


Mimo ze ostatnio czuje ogromna niechec do TRow, w przypadku research

chemicals postanowilem zrobic wyjatek. Przyjdzie jeszcze czas na

opisanie 5-meo-dmt, tymczasem 2ci:


Dawka: 35-40mg