REKLAMA




Blogi

"Wojna z narkotykami" - szkodzi zamiast chronić.

Count The Costs - jest wspólnym projektem kilku Amerykański organizacji pozarządowych, przedstawiających badania i ekspertyzy, mające na celu minimalizację szkód i kosztów związanych z "wojną z narkotykami".

CTC opublikowała właśnie ciekawy raport, dotyczący szkód i zagrożeń dotykających młodzież, jakie niesie ze sobą wojna z narkotykami.

Dziki wschód, czyli mefedronowi kowboje Polski B, vol. 2

Dzień po przygodzie z "podręczną kulą dyskotekową" wróciłem do siebie. Razem z koleżanką przebywaliśmy przez 5 dni w jednym miejscu ze względu na organizowanie kulturowego festiwalu w naszym mieście. Zabawne jest to, że udzielamy się społecznie, organizujemy różne eventy kulturowe, a za wypłatę jaramy, bądź ćpamy. Gdyby tylko Ci wszyscy rodzice dzieci, dla których robimy różne pokazy wiedzieli, co robimy w czasie wolnym za wypłatę to by się posrali po pięty. Ale mniejsza. Poprzedniego wieczoru spożyłem ok 3 gramy mefedronu.

Dziki wschód, czyli mefedronowi kowboje Polski B

Mefedronowe przeżycia wspominam raczej dobrze. Pierwszy mefedron jaki dostałem niefortunnie zawierał w sobie domieszkę szkła, więc jak można się domyślić po spożyciu chodziłem jak wytrzepany pojeb po pokoju drgając mocno w rytm muzyki. Dwa kolejne razy bez zmian. Przełom nastąpił, kiedy kolega w akademiku posypał mi dwa mix dwóch mefedronów. Efekt był taki, że 6 godzin chodziłem po pokoju w jedną i drugą z miną psychopatycznego zabójcy i namawiałem znajomych do inwazji na meczet z karnistrem w ręku.

Zawartość koksu w koksie - czyli co tam siedzi w naszych dragach.


Ameryki nie odkryje, stwierdzajac, że wiekszość narkotyków w które zaopatrujemy się w różny sposób jest masowo wypełniana różnymi rodzajami substancji. Głównie ma to na celu maksymalizacje zysków dla dilera. Niektóre z owych substancji są szczególnie groźne dla zdrowia. Często poteżne zwały zaliczamy nie przez sam drug, ale właśnie świństwa którymi został rozcieńczony. Wydaje się, że z biegiem czasu, owe zjawisko staje się co raz częstsze a wrecz stanowi standard.

"Złam tabu" - międzynarodowa inicjatywa przeciwko "wojnom narkotykowym"

Dnia 6 grudnia 2012, na YouTube ukazał się film dokumentalny, pod tytułem Breaking the Taboo. Jest to profesjonalnie zrealizowany dokument obrazujący skalę i brutalność "wojen narkotykowych" prowadzonych przez, oraz pod wodzą Stanów Zjednoczonych. Toczą się głównie na terenie obu Ameryk, ale także w Azji - w Rosji, czy Afganistanie. Dokument jest pełen rzeczowej krytyki wobec realizowanych tam działań i wskazuje na europejskie - udane - przykłady regulacji narkotykowych, jak te wprowadzone w Holandii, Portugalii, czy Szwajcarii.

Paląc jointa nie robię nikomu krzywdy

Zainteresował mnie wasz artykuł na temat zniesienia kar za posiadanie niewielkich ilości narkotyków. Osobiście uważam, że marihuana, bo na niej chcę się skupić, jest w większym stopniu narkotykiem, co alkohol, czy tytoń. Od kilku lat jestem palaczem zielonych listków i jak do tej pory nie stoczyłem się na dno, nie kradnę, nie wynoszę rzeczy z domu. Być może to dzięki mojej silnej woli nie mam potrzeby palenia dzień w dzień. Wiem, że nie każdy ma takie szczęście jak ja.

"Robocop" zmarł po przedawkowaniu heroiny

Piling był przez przyjaciół nazywany "Robocopem" z powodu swojej ofiarności w walce z dilerami narkotyków. Nigdy nie zdradzał żadnych słabości, chociaż podobno na początku roku przeżył załamanie nerwowe. Śmierć Pilinga zaszokowała jego znajomych, rodzinę i brytyjską opinię publiczną. Nikt nie podejrzewał, że oficer mógł brać narkotyki.

I od razu lepiej się czuje!

Mimo ciężkiej walki z chorobą, Patrick Swayze ostatnio czuje się coraz lepiej. Amerykańskie brukowce publikują zdjęcia aktora, na których wyraźnie widać, że powoli wraca do formy. Jest ku temu powód. Według ostatnich doniesień, gwiazdor zaczął palić medyczną marihuanę, którą można legalnie przepisywać na receptę.

Jak marihuana zaburza pamięć

Pomimo że od dawna wiadomo, iż marihuana upośledza pamięć, to dokładny mechanizm tego zaburzenia nie został dotychczas opisany. Andr,s Ozaita wraz z kolegami z Uniwersytetu Pompeu Fabra w Barcelonie badał wpływ tetrahydrokannabinolu (THC - głównego składnika psychoaktywnego marihuany) na receptory kannabinoidów w mózgu. Wcześniejsze badania wykazały, że receptory te mogą wpływać na siłę połączeń pomiędzy neuronami.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Sama w domu, podniecenie z pierwszego spotkania z DXM

Piękny sierpniowy dzień, wolna chata... Cóż można zrobić? Można iść do apteki, kupić jakiś specyfik i odlecieć do Krainy Czarów. Tak pomyślałam i ja. I tak też zrobiłam. Poszłam do apteki i poprosiłam panią o Tussidex. Brak. Druga apteka- brak. Trzecia apteka- jest! Wróciłam cała w skowronkach do domu i wzięłam się za Tussidex. Wspomnę że to moja dziewicza przygoda z DXM, więc doświadczenia w tym nie mialam.

13.30 Połykam pierwsze pięć tabletek.

13.45 Następne 5 tabsów. Już nie mogę się doczekać efektów.

  • Marihuana
  • Metoksetamina
  • Pierwszy raz

Cała akcja toczy się w moim mieszkaniu, kilkadziesiąt minut po godzinie 23. Pozytywne nastawienie, chęć przetestowania nowo nabytej substancji, aby oswoić się z jej efektami.

Witam!

Pare dni temu w moje posiadanie weszło 240mg substancji zwanej metoksetaminą, w skrócie MXE. Woreczek z substancją był ładnie opakowany w kartę charakterystyki. Od razu po przyjściu do domu wysypałem magiczną zawartość na biurko i podzieliłem(na oko) na 5 w miare równych części, dawkę startową zostawiłem troszke mniejszą(z racji mojej przesadnej ostrożności do nieznanych mi substancji). Kilka dni później(czyli wczoraj, tj. 23.12.2012) dane mi było przetestować MXE.

Godzina 23 z hakiem:

  • Ketamina
  • Pierwszy raz

Dom, weekend. Dla mnie kolejny narkotykowy wieczór, dla niej ćpuńskie rozdziewiczenie.

Tripraport będzie w większości opisem jej przeżyć (pisanych moją ręką z powodu nieznajomości polisha) z moimi kilkoma groszami. 

Arrrr!

W weekend miałam poraz pierwszy zażyć coś innego, silniejszego niż marihuana. Ketaminę. Mój chłopak, w miarę doświadczony w narkotykach, wyjaśnił mi jak to działa i czego mogę się spodziewać. No, ale tego to się nie spodziewałam. 

  • Kodeina

humor jak zwykle, poranne lenistwo i nudy; dom, przed kompem

Wstałem, wrześniowy dzień. Słonecznie i ciepło. Budzę się, choć pospał bym jeszcze parę ładnych godzin, wstaję jednak, włączam TV. Oglądam powtórkę Pogromców Mitów jednocześnie jedząc przygotowany przez mamę śniadaniowy twaróg. Najedzony udaje się pod poranny prysznic. Wycieram się, ubieram i zastanawiam się co ze sobą zrobić.

randomness