Holender sprzedawał marihuanę na ulicach Łeby

Za posiadanie i wwiezienie na teren Polski narkotyków Holendrowi grozi nawet do 8 lat więzienia. Wczoraj ok. godz. 21 kryminalni z Łeby zatrzymali 28-letniego Holendra, który na ulicach miasta sprzedawał marihuanę.

agquarx

Kategorie

Odsłony

2726
Za posiadanie i wwiezienie na teren Polski narkotyków Holendrowi grozi nawet do 8 lat więzienia. Wczoraj ok. godz. 21 kryminalni z Łeby zatrzymali 28-letniego Holendra, który na ulicach miasta sprzedawał marihuanę. - 28-latek miał przy sobie znaczną ilość narkotyków. Podczas akcji zatrzymano również kupującego od niego narkotyki 19-latka z Łeby. W wyniku przeszukań mieszkania łebianina i kwatery Holendra funkcjonariusze odkryli jeszcze więcej marihuany - mówi mł. asp. Daniel Pańczyszyn z KPP w Lęborku. Z ustaleń policjantów wynika, że Holender na początku sierpnia przywiózł do Polski ponad 40 g marihuany. Mężczyzna oraz jego klient trafili do lęborskiej komendy. - Za wwiezienie na teren Polski, posiadanie i sprzedaż narkotyków Holendrowi grozi nawet do 8 lat więzienia, jego klientowi do 3 lat pozbawienia wolności - mówi Pańczyszyn.

Komentarze

SNC (niezweryfikowany)
Buhaha co za kurwa kretyn :D:D:D Chyba mu sie części europy pojebały,lub miał tak dobry szit że chciał sie nim podzielić ze światem :) Ale w polsce to ni huja nie przejdzie i za kraty poszedł bo chciał być dobry :D
Anonim (niezweryfikowany)
latający Holender !
Anonim (niezweryfikowany)
Watpie, że chciał na tym zarobić..... bo ile by mógł miec z 40g???? Raczej chciał się podzielić stuffem z ludźmi w zacofanym kraju.
Anonim (niezweryfikowany)
Od takiego holenderskiego dilera kupił bym bez zastanawiania się heeeeee
Toker (niezweryfikowany)
BULLET! HEEEEEEEEEE! XD ONE LOVE!
Anonim (niezweryfikowany)
Mógł sporo zarobić na tych 40g.
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

DOBRE + ZŁE paradoksalnie

Każdy kto jest wtajemniczony wie, że to co opisywał Mckenny było METAFORAMI, jako, że wszystkie języki świata są zbyt "płaskie" aby opisać doświadczenie po DMT. Trip na DMT odczuwa się na poziomie duchowy, molekularnym, uczuciowym, astralnym, nie wizualnym tak jak to niektórzy opisują. Każdy to przeżywa/odczuwa inaczej, trip jest indywidualny. To co pisał MCkenny nie jest dosłownie opisem tego co widział, a tego co odczuwał. Wiesz co to metafora ? Sam MCkenny pisał, że tego nie da się opisać, ale spróbuje... Pisał, że opisy są jedynie Metaforami, czyli poniekąd kłamstwem.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Letnie popołudnie, wolny, wakacyjny dzień, świetny nastrój i bliscy mi ludzie. Spore podniecenie, optymizm i radość na myśl o upragnionym tripie. Nasze cztery ściany, znajome osiedle i miasto, wszystko w stu procentach pozytywnie.

Podobno ciężko teraz znaleźć podobiznę Hofmanna na rowerku, ale po kilku miesiącach prób spontanicznie wyszło w końcu na nasze. Nasi nowi znajomi akurat wyszli z inicjatywą po tym, jak wspomniałem o naszych próbach znalezienia czegoś ciekawego daleko poza szarą strefą, no i tak oto staliśmy się posiadaczami dwóch listków - dokładnie z tego słynnego blottera.

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • Kodeina
  • Uzależnienie

Dobijający trzeci dzień odstawki. Raport zacząłem pisać w momencie przyjęcia pierwszej tabletki.

Czy ja dobrze myślę? Czy mi się coś miesza? Czy ja rzeczywiście chciałbym zostać malarzem? A może to tylko kolejny wymysł? Kolejne marzenie? Które powstało pod wpływem działania kodeiny trzy dni wcześniej i przy odstawieniu wydawało się jedyną sensowną opcją na życie? Tak. To już trzeci dzień bez kodeiny, nigdy nie miałem tak dotkliwych fizycznych objawów odstawienia, nieźle jak na kodeinowca z 7 letnim stażem. Hmm... Każdego taki stan dopada? Widać racja. 7 lat stażu nigdy nie byłem w ciągu, dla jednych to bajka, dla innych powód do wkurwienia.

randomness