Kolejny amator marihuany zatrzymany

Policjanci zauważyli jak młody chłopak spaceruje w tą i z powrotem ulicami wokół katedry. Zainteresowali się tym nietypowym zachowaniem przechodnia i podczas legitymowania znaleziono u niego w kieszeni woreczek z marihuaną.

agquarx

Kategorie

Odsłony

2389
Policjanci zauważyli jak młody chłopak spaceruje w tą i z powrotem ulicami wokół katedry. Zainteresowali się tym nietypowym zachowaniem przechodnia i podczas legitymowania znaleziono u niego w kieszeni woreczek z marihuaną. Zatrzymany był mieszkańcem Gryfina. Chłopak przyznał, że zawartość woreczka jest jego własnością i ma to na własny użytek. Za posiadanie narkotyków grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności.

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
brawo pieski brawo
retge (niezweryfikowany)
Czytając takiego newsa aż się człowiekowi wszystkiego odechciewa... Czy kiedyś w tym kraju będzie normalnie?
Anonim (niezweryfikowany)
ta cywilizacja jest już skończona, nic tylko czekać na ostateczny finał, teraz to wszystko kona :D ASEROIDO!! PROSZĘ UDERZ
selmac (niezweryfikowany)
w tym kraju będzie tylko wtedy normalnie, jeśli normalni ludzie będą nim rządzili, więc ponownie postuluję - przestańmy wszyscy, którzy chcemy, żeby było normalnie, zrzędzić i zajmijmy się samoorganizowaniem i tworzeniem nowej struktury obywatelskiej, która będzie zdolna do wypromowania ludzi posiadających tylko dwie cechy potrzebne do rządzenia - kompetencje i uczciwość. znacie kogoś takiego wśród obecnie jaśnie panujących i decydujących? ja nie znam NIKOGO!!! mam 34 lata, przez długi czas głównie używałem alkoholu i nie stroniłem od fajek. ganję paliłem okazjonalnie, bo i okazjonalnie miałem do niej dostęp. aktualnie położyłem lagę na faje i zredukowałem do incydentalnych zdarzeń typu "urodziny cioci" kontakt z alko w minimalnych ilościach. panu tuskowi i jego pobratymcom sugeruję - zamknąć mnie za działalność wywrotową, gdyż wydatnie uszczuplam dochody sypiącego się budżetu państwa! ;-) przecież to państwo to jawna farsa i kpina z ludzi tu mieszkających! ja wiem, że nie wszyscy są w stanie objąć pamięcią dłuższy przedział czasowy niż maks. własne życie, że nie wszyscy czytają hyperreal, nie wszyscy znają historię manipulacji społeczeństwami przez cały czas tworzenia się naszej cywilizacji i nie wszyscy są aż tak niebotycznie rozgarnięci, żeby zrozumieć, że walka z konopią, to jedna wielka ściema zapoczątkowana w latach '30 w usa przez ówczesnego szefa fbi na prośbo-polecenie szefa koncernu du pont, który właśnie wprowadzał sztuczne włókna na rynek i 'hemp' stanowiła tu nie lada przeszkodę... od powtarzania tej mantry można się już zerzygać. ps. mój kumpel pisał wczoraj z bukaresztu: "ludzie palą trawę na ulicy, zapach czuć w powietrzu, ziomki ze skrętami przechadzają się obok policjantów, a ci nie zwracają na to najmniejszej uwagi..." qrwa...a zatem i w rumunii normalniej niż w tym poj... państwie?!?
sharik (niezweryfikowany)
rzeczywiście, nietypowe i podejrzane zachowanie
Abstynent2010 (niezweryfikowany)
Głupota to jak mandaty dla pijaków i alkoholików . . . człek jest marionetką w łapskach gorzelni i rozpitym przez państwo, a pieniądze jeszcze marnowane na rozprawy sądowe i inne duperele czy jaranie fajeczek w miejscach publicznych. Szatan z babajagą tańcują i się śmieją jak nałogowcy nabijają kiebzę dla przestępców czy budżetu żyjąc krócej i szkodząc innym! Każda droga prowadzi do patologii czy do dłuższa czy też na skróty! Ot, znowu zielarza złapią czy tam pijaczka innego! Żeby nie chclać w tym kraju to trzeba się skryć w domu, bo wszystkie drogi prowadzą do pijaństwa!
Anonim24 (niezweryfikowany)
"i podczas legitymowania znaleziono u niego w kieszeni woreczek z marihuaną." Nawet tego nie komentuję, ludzie znajcie swoje prawa!
Anonim (niezweryfikowany)

Ciekaw ile tam, w tym woreczku miał... Pewnie na armatkę. Popie.....

Zajawki z NeuroGroove
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Zwyczajne październikowe popołudnie w prywatnym mieszkaniu. Nastawienie psychiczne jak najbardziej pozytywne. Chillout.

Przechadzałem się leniwie zatłoczonymi ulicami w blasku jesiennego słońca i nagle w mej głowie narodziła się koncepcja, aby patronat nad dzisiejszym wieczorem objęła kodeina. Toteż swoje kroki skierowałem do najbliższej apteki. Zbytnio nie uśmiechała mi się ekstrakcja kodeiny z Antidolu, więc doszedłem do wniosku, że zakupię po prostu Neoazarinę, która to oprócz samego fosforanu kodeiny zawiera jedynie ziele tymianku i substancje pomocnicze. Niestety już w samej aptece spotkał mnie gorzki zawód. Okazało się bowiem, że w asortymencie apteki zabrakło upragnionego specyfiku.

  • 1P-LSD
  • Przeżycie mistyczne

Zaraz po pracy, na dworze chłodno aczkolwiek przejaśniło się. Słońce coraz niżej nad horyzontem. W domu spokój, nikogo nie ma, czysto i świeżo. Humor bardzo dobry, ponieważ wiem co mnie czeka

15:00 wyjście z pracy, szybko złapać tramwaj i kierować się prosto do domu. Plan oczywiścię się udało i już o godzinie 15:40 równo wziałem wszystkie blottery. Powrót do domu, włączam kompa, biore plecak lece do sklepu. 16:10 wychodzę ze sklepu i odczuwam pierwsze efekty - lekko skrzywiony humor, zmienia się postrzeganie przestrzeni, "spięcie" na karku oraz ogólna zmiana myślenia. Zaskoczyło mnie tak szybkie działanie, ale to zapewne przez dawkę, którą brałem. Blottery pogryzłem i zjadłem.

  • Dekstrometorfan

poziom doswiadczenia: dxm, grass, gałka, hash, tableta (niewypał)


dawka i metoda zazycia : 45 tabletek acodin czyli 675mg


set & setting: mialo nikogo nie byc, wjebalem tablety i wpadaja starzy z siora ;(, ogolnie dobre nastawienie

efekty: jedyne co przychodzi na mysl to " o ja pierdole" :)

czy doswiadczenie mnie zmienilo: przestraszylem sie DXM


czym roznil sie od poprzednich srodkow: wszystkim

  • 3-MMC
  • Pierwszy raz

Nastrój kiepski. Nastawienie co do zabaweczki - bardzo pozytywne. Zero lęku, obaw. Raczej ciekawość.

Szczerze mówiąc opisuję swoje przeżycia poraz pierwszy, ale postaram się Wam odwzorować to, co czułam, jak najlepiej.

Piątek: Tego dnia byłam w kiepskim nastroju, sama nie wiedząc czemu. Chodziłam mocno zdenerwowana i każdy dostawał rykoszetem. Powinno być zupełnie inaczej, gdyż tego dnia szłam z chłopakiem i znajomymi do klubu, żeby trochę się rozerwać i pobawić.

Zaczynajmy..