Zrobiło mi się przykro

Dzisiaj obudziłam się z upartą myślą, która koniecznie chciała wyrwać się z mojej głowy na Twitterka. Leżąc w ukochanym łóżeczku stwierdziłam w końcu, że zasługuje ona na wpis w blogusiu.

agquarx

Kategorie

Skrót grafiki

Odsłony

821

Dzisiaj obudziłam się z upartą myślą, która koniecznie chciała wyrwać się z mojej głowy na Twitterka. Leżąc w ukochanym łóżeczku stwierdziłam w końcu, że zasługuje ona na wpis w blogusiu. Otóż, zrobiło mi się przykro, że ja i Wy zialiśmy tak bardzo czasami nienawiścią do prezydenta K., a szczególnie do jego żyjącego brata bliźniaka (bo jego zmarłemu bratu nic już nie jest w stanie zaszkodzić), że wyśmiewaliśmy się z tego jak się miota, ponosząc kolejne klęski wyborcze. Śmialiśmy się z jego nadużywania leków, z jego paranoi. Ja sama kilka razy trafiłam do szpitala z powodu przedawkowania leków i wcale się tego nie wstydzę. Czasami dopada mnie paranoja i wiem jaki to koszmar. Nie planowlałam przedawkować leków, chciałam się poczuć dobrze, a nie umrzeć, to się po prostu zdarzyło. Dlatego zrobiło mi się przykro. Każdy z nas ma chwile słabości. Nie jestem chrześcijanką i być może powinnam nienawistnie milczeć, ale dzisiaj poczułam, że przez moje własne problemy psychiczne (mam tak zwaną podwójną diagnozę) czuję empatię do żyjącego brata K. Ja go rozumiem. Może udzielił mi się nastrój świąteczny, mimo, że nie jestem chrześcijanką, a może to przez tę wczorajszą nagonkę na Ewkę K (odczepcie się od Ewki!). Czy moglibyśmy przestać tak ciągle się kłócić? Komentarze, tweeps? Mój userid na Twitter to @agquarx.

Komentarze

Biały (niezweryfikowany)

Odejdź kobieto .

Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA
  • Pierwszy raz

Początkowy strach przed stanem Spacer nocą po mieście, wielka euforia i halucynacje

Jest to mój pierwszy raport, więc proszę o zrozumienie.

Wprowadzenie:

Po rocznej przerwie od narkotyków doszłam do wniosku, że chciałabym spróbować czegoś nowego. Zakupiłam dwie tabletki MDMA w kolorze jasno zielonym z wizerunkiem Simpsona i planowałam je wziąć na całonocnym spacerze z moją drugą połówką.

T(20:00)

Moja druga połówka obeznana w temacie kolorowych tabletek wzięła pierwsza w celu sprawdzenia, czy jest to czysta substancja. Po zażyciu stwierdziła, że dawno nie jadła tak czystej tabletki i wyczuła tam domieszkę kwasu. 

 

T(21:00)

  • 2C-E

Set and setting: dobrze, że nie było inaczej, lepiej nie umiem tego opisać. Wszystko splotło się w jedną całość podróży.

Dawka: Około 30-40 mg 2C-E (pierwszy raz)

Wiek: 23

Doświadczenie: Alkohol, papierosy, thc, „mieszanki” często;

dxm, grzyby, lsa kilka razy;

kodeina, tramadol, słaby kwas raz.

  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Marihuana

Domowe zacisze, czwartkowy wieczór ok. 22. Nastawienie bardziej niż pozytywne, w tle muzyka z playlisty stworzonej na podobne okoliczności, na stole piwko a w lodówce przygotowane na gastro spaghetti. Jak się wydawało, przy takim zestawie można liczyć na miły wieczór :)

Dzień przed opisywanym poniżej tripem, zakupiliśmy sztukę u znajomego. Z powodu braku wolnego czasu, pomyślałam że palenie najlepiej odłożyć na luźny, spokojny wieczór, więc sztuka powędrowała do szuflady. Następnego dnia mieliśmy wolny wieczór,  zaproponowałam, żeby przyjarać po chamsku z wiadra;) Mój facet nie lubi palić w ten sposób, ale w końcu go namówiłam i poszłam do kuchni przygotować co trzeba.

W między czasie upichciłam szybko spaghetti (ostatnimi czasy często miałam potworne gastro po paleniu) i włożyłam piwka do lodówki.

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Plansza: Las.map

Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.

 

Ja i mój kompan [GrzyboRoman] wybraliśmy się do lasu z grzybami, rzecz to dziwna ponieważ ludzie wszyscy zwykli z lasu z nimi wychodzić.

Wchodząc z Grzyboromanem do porowatozielonej kuźni umysłu prowadziliśmy bezgłośną konwersację o tym, czym zostaniemy obdarowani przez Psycho Psylokrólewnę.

Usiedliśmy pod twardymi, zmęczonymi próbą czasu pniakami, w odległości około 0.76m od siebie. Wyciągnąłem z psychoprzegrody Cylinki, błogoowoce mające zaspokoić nasz grzybogłód.