Organizatorzy imprez opisują najdziwniejsze sposoby szmuglowania na nie narkotyków

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia...

Tagi

Źródło

Vice.com
Felippe Canale

Tłumaczenie

pokolenie Ł.K.

Odsłony

6162

Jeśli jest jakaś zasada, która nagminnie łamana jest we wszystkich klubach, barach i na festiwalach muzycznych, z pewnością będzie nią ta dotycząca narkotyków i zakazu i ich wnoszenia. Niemal każdej muzycznej imprezie na świecie towarzyszy bramka, gdzie sprawdza się bagaże uczestników pod kątem narkotyków. Co oczywiście ani trochę nie działa. Wielu osobom udaje się, z pomocą wielu sposobów, przeszmuglować towar przez punkty kontroli.

Poprosiliśmy grupę organizatorów takich wydarzeń, aby opowiedzieli nam o najbardziej pamiętnych próbach przemytu narkotyków, jakie mieli okazję zobaczyć. Niektórzy opowiedzieli nam historie wielkich sukcesów, inni smutnych i niebezpiecznych porażek. Jeszcze inni opowiadali o czasach, kiedy sami przemycali narkotyki.

Oto najdziwniejsze próby ukrycia imprezowych dragów według osób organizujących imprezy.

Laura, 23 lata, promotor klubu

Pamiętam, jak pewnego razu podeszła do mnie dziewczyna, by wyznać, że w jej pochwie utknęła butelka wódki. Jej przyjaciele byli bezużytecznie pijani, postanowiłem więc pójść z nią do szpitala, żeby wyjaśnić sytuację. Tam przeszła krótki zabieg, a lekarz wyjął butelkę i zajął się jej obrażeniami. W międzyczasie pojawili się jej rodzice i to ja musiałam im wyjaśnić, co się wydarzyło. Najwyraźniej dziewczyna miała szczęście, że butelka nie pękła w jej ciele. Później powiedziała mi, że włożyła butelkę do swojej cipki 30 minut przed naszym spotkaniem, żeby nie musieć kupować alkoholu na imprezie.

Ian, 31 lat, DJ

Pewnego razu na mojej imprezie pojawiła się pewna dziewczyna i powiedziała ochroniarzowi, że ma przy sobie buteleczkę kropli do oczu, których potrzebuje w związku z używaniem soczewek kontaktowych. Gdy ekipa patrzyła na tę buteleczkę mocno sceptycznie, dziewczyna powiedziała im: „możecie tego spróbować lub powąchać, gdybym chciała coś ukryć, po prostu wsadziłabym ją do stanika!” Następnie opróżniła swoją torbę, wszyscy więc pomyśleli, że zachowuje się jak walnięta diwa i szybko ją przepuściliśmy.

Mniej więcej godzinę później podszedł do mnie jedne z ochroniarzy i powiedział mi, że ta dziewczyna dzieli się swoimi kroplami z mnóstwem ludzi na parkiecie. „Używają go w ustach, a nie w oczach” - powiedział zaniepokojony. Uśmiechnąłem się i powiedziałem facetowi, żeby doradził jej i jej przyjaciołom, aby pili dużo wody.

Joshua, 34 lata, ochroniarz

Czasami ludzie zaszywają arkusze nasączone LSD w wewnętrznych częściach odzieży. W ten sposób można wszyć w ubranie wiele narkotyków, wystarczy igła i nitka. Ale nawet wiedząc o tym, rzadko proszę o pozwolenie na sprawdzenie wewnętrznych szwów ubrań. Myślę, że to dobry sposób na przemycanie narkotyków.

Patrick, 28 lat, członek barowego personelu

Mój przyjaciel przyniósł kiedyś na festiwal kilka balonów z helem, trzymając je po prostu w ręce. Powiedział mi, że ochrona rzuciła okiem i obejrzała niektóre balony, ale nie były one półprzezroczyste, więc nic nie zobaczyli. Nie wiedzieli, że jeden z balonów zawierał kilka tabletek ekstazy.

Jedyną niedogodnością była konieczność przebicia wszystkich balonów, dopóki nie znalazł tego z pigułkami. Zapytałem faceta, dlaczego nie ukrył tylko jednej pigułki w każdym balonie, a on odpowiedział, że pomyślał o tym, ale uznał, że zbyt wysokie jest prawdopodobieństwo, że ochroniarz przebije jeden z balonów, by je sprawdzić.

Markus, 37 lat, producent

Jeden z moich najlepszych przyjaciół występuje jako drag queen w pewnych klubach, w których ludzie często chowają narkotyki pod perukami. Ponieważ jego chłopak jest dilerem, wspólnie pracują nad przemytem narkotyków na festiwale i do nocnych klubów. W zależności od stylu peruki możliwe jest przemycenie wystarczającej ilości narkotyków nawet na trzydniowy festiwal muzyczny. Wiesz, naprawdę dobrze mu za to płacą i stać go teraz na występowanie w naprawdę wspaniałych perukach. Założę się, że niedługo będziemy go oglądać na Drag Race RuPaula.

Berg, 36, producent i DJ

Ochroniarze mojego klubu byli ostatnio na górze, wyglądając przez okno, kiedy zobaczyli, że ktoś w kolejce wkłada coś w tyłek. Kiedy dotarł do drzwi, nie kazaliśmy mu oczywiście rozwierać dupska; powiedzieliśmy mu, po prostu, że kamery bezpieczeństwa przyłapały go na chowaniu czegoś w dupie i został poproszony o odejście. Mimo to uparł się, aby wyjąć wszystko w obecności ochroniarzy, którzy musieli patrzeć, jak wyciąga sobie z tyłka kokainę w prezerwatywie. Błe.

Steve, 26, inżynier dźwięku

Jestem czarnym facetem z dredami, więc moim najbardziej podstępnym sposobem na wejście na imprezę z narkotykami jest poproszenie białego faceta, żeby to dla mnie zrobił. Zapewniam cię, że każdy facet rasy białej ma znacznie większe szanse na wejście na festiwal z 50 gramami kokainy niż Murzyn z papierosem. Niektórzy z moich przyjaciół pochodzą z Bliskiego Wschodu i Indii, wszyscy więc zostajemy dodatkowo obmacani przez ochroniarzy - ale mój niemiecki blond współlokator nigdy nie ma tego problemu, nawet gdy stoimy w tej samej kolejce. I szczerze mówiąc, najbardziej denerwuje mnie, gdy grupa białych kolesi podchodzi do mnie z pytaniem, czy sprzedaję narkotyki, robiąc ze mnie podwójnie atrakcyjny powodu mojej pysznej dodatkowej melaniny.

Shelly, 28, kuratorka festiwalu

Moja przyjaciółka zamaskowała kiedyś torbę z towarem jako tort urodzinowy, przykrywając ją lukrem i dekoracjami. Kiedy była sprawdzona przez ochronę, zdała sobie sprawę, że na festiwalu są też policjanci z psami, powiedziała więc do jednego ze strażników: „Mam nadzieję, że twój pies nie zje mojego tortu urodzinowego”. Zapytali, czy w środku jest coś nielegalnego, a ona odpowiedziała: „absolutnie, żadnych narkotyków, gwarantuję, że nie ma w nim żadnych nielegalnych składników”. Tort został intensywnie obwąchany przez jednego ze strażników, który prawdopodobnie próbował wyczuć w nim trawkę. W końcu po prostu zdjęli z góry świeczkę, mówiąc jej, że nie jest „odpowiednia i bezpieczna”, ale sam tort przeszedł.

Chris, 25 lat, wolontariusz namiotu informacyjnego

Mój lokalny diler zaoferował mi kiedyś ćwierć uncji, mówiąc, że da mi ją już na festiwalu, żebym nie musiał się martwić, jak wniosę to przez bramkę. Pierwszego dnia festiwalu zadzwoniłem do niego z pytaniem, gdzie się spotkamy, a on powiedział mi, żebym poszedł do stoiska z burgerami i zamówił „całkowicie naturalnego”. Zrobiłem to i dali mi pudełko na burgera z ćwiartką uncji trawka w środku. To była transakcja na wysokim poziomie i właśnie w tym momencie doszedłem do wniosku, że niektórzy ludzie siedzący w narkotykach są naprawdę bardzo utalentowani.

Trish, 34 lata, producent

Jeden z moich najlepszych przyjaciół, który sprzedaje towar na festiwalach muzycznych, zawsze odwiedza lokalizacje na tydzień przed ich rozpoczęciem. Potem albo kopie dziurę, albo znajduje w drzewie dziuplę do przechowywania narkotyków. Później, kiedy festiwal się rozkręci, wraca do swojej skrytki i sprzedaje wszystko, co możesz sobie wyobrazić: od zwykłych papierosów po kokainę i MDMA.

Oceń treść:

Average: 9.3 (16 votes)

Komentarze

Termos789

O tych naprawdę pomysłowych to się nigdy nie dowiemy, bo nikt ich zwyczajnie nie złapie.

LittleQueenie

Gentlemen, start you engines, and may the best woman, win!

Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kannabinoidy

Byłem zniecierpliwiony. Wszystko działo się w domu. Bez stresu, na spokojnie.

Piątek, kto nie lubi piątków? Idealna pora żeby się wyluzować po tylu męczących godzinach w szkole. Zgadaliśmy się - ja, M, J oraz C.
Moich rodziców miało nie być od południa aż do następnego dnia wieczora. Z kumplami zgadaliśmy się u mnie na 19:00. Do tego o 20:00 miałem zacząć grać w CS:GO kwalifikacje do turnieju z inną ekipą online, to pozbyć się stresu byłoby idealnie. No ale najpierw oczywiście trzeba się było przygotować.

15:00
Wróciłem ze szkoły, nikogo w domu. Dobra trzeba ogarnąć mieszkanie troszkę.

  • 2C-B
  • 3-CMC
  • Miks

Nastrój dobry, oczekiwałem ciężkiej loty, samotny wieczór

Godzina około 14:30 - na nowo założonego maila przychodzi mi kod odbioru paczki. Zajebiście, nie będę musiał zapierdalać spowrotem jak debil i marnować na to połowy dnia, więc z zajebistym humorem po lekcjach ogarniam jakąś border kicię i czując się zajebiście.Już nie jak zwykły ćpun z borderem, tylko prawdziwy artysta, gość co się zna i cool ziomek zmierzam z nią w moich designer jeans po moje designer drugs, próbując po drodze obliczyć łączną wartość mojego dopowego zadłużenia, co szło mi dość opornie bo chyba przesadzam ostatnio z dopami.

  • Bieluń dziędzierzawa

Wszystko wydarzyło się kilka lat temu. Kumpel organizował małą imprezkę dla znajomych w swoim domu. W pewnym momencie przyniósł coś co wyglądem przypominało kasztan i rozkroił to na stole, po czym wyciągnął ze środka sporą ilość małych ziarenek. Owy owoc pochodził od rośliny rozkwitającej u niego na balkonie. Nie miałem zielonego pojęcia co to jest. Po chwili powiedział mi że owa roślina ma podobno właściwości halucynogenne i chcą to wyprobować. Zjedli 80 ziarenek bo niby tyle trzeba było. Ja zjadłem dużo mniej nie pamiętam już ile.

  • Dekstrometorfan
  • Odrzucone TR
  • Przeżycie mistyczne

Ciekawość z powodu zażycia całej paczki pierwszy raz.

Jest wieczór.Przyjechał do mnie mój kuzyn(S), który rózwnież tak jak ja lubi coś zarzucić. Nie mieliśmy zbyt wiele kasy,więc wpadliśmy na pomysł że zarzucimy po 450 mg DXM na głowę.
Udaliśmy się więc do apteki,następnie wróciliśmy i od razu spożyliśmy całą porcje naraz.
Efektu jak zwykle spodziewałam sie po ok.1,5 godz ale tym razem zaskoczyła nas ta faza , znienacka po pół godz.zaczęło działać. Trzymałam długopis, który momentalnie usunął mi się z rąk i totalnie mnie zamroczyło,już poczułam że to będzie coś konkretnego...