8 najbardziej spektakularnych prób przemytu na lotniskach w 2019 roku

Pracownicy lotniska często muszą borykać się z problemem pomysłowych podróżnych, którzy myślą, że jakimś cudem uda im się wwieźć do kraju coś nietypowego. A ludzie przewożą w swoich walizkach naprawdę przeróżne rzeczy. I choć celnicy są już do tego przyzwyczajeni, to jednak nawet oni czasem mogą mocno się zdziwić. Zobacz, jakie próby przemytu zdarzyły się w tym roku.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Kamila Olejarz
tanie-loty.com.pl
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. OK, tylko część to narkotyki, ale i tak jest dość interesująco.

Odsłony

638

Pracownicy lotniska często muszą borykać się z problemem pomysłowych podróżnych, którzy myślą, że jakimś cudem uda im się wwieźć do kraju coś nietypowego. A ludzie przewożą w swoich walizkach naprawdę przeróżne rzeczy. I choć celnicy są już do tego przyzwyczajeni, to jednak nawet oni czasem mogą mocno się zdziwić. Zobacz, jakie próby przemytu zdarzyły się w tym roku.

1. Heroina warta 4,5 mln złotych

51-letni obywatel Wielkiej Brytanii przemycał ponad 11 kg heroiny. Narkotyki ukryte w walizkach podróżnego przejął Nadwiślański Oddział Straży Granicznej, który współpracował z Mazowieckim Urzędem Celno–Skarbowym. Wszystko warte było 4,5 mln złotych. Do zdarzenia doszło na Lotnisku Chopina po przylocie samolotu z Dohy. Funkcjonariusze ujawnili skrzętnie podklejone do ścian walizek osiem pakietów (po cztery w każdym bagażu) heroiny. Co ciekawe, mężczyzna zapach przemycanego narkotyku próbował zagłuszyć egzotyczną mieszanką przypraw.

Ujawnione narkotyki prawdopodobnie miały trafić na rynek jednego z krajów Unii Europejskiej. Mężczyzna został zatrzymany. Usłyszał zarzut przemytu znacznych ilości narkotyków, za co grozi kara od 3 do 15 lat pozbawienia wolności. Wobec przemytnika sąd postanowił o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu na okres 3 miesięcy.

2. Dwie kobiety zatrzymane na lotnisku Chopina

Dwie kobiety (obywatelki Holandii i Wielkiej Brytanii) zatrzymano na lotnisku Chopina. Do Warszawy przyleciały z Johannesburga. Podejrzenia funkcjonariuszy wzbudził fakt, że nie potrafiły wyjaśnić celu pobytu w RPA i wyboru powrotnej trasy do Holandii i Wielkiej Brytanii przez Warszawę. Funkcjonariusze z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie byli zaskoczeni. Ich uwagę zwróciła nienaturalna grubość spodu walizek. Pomiędzy ściankami w podwójnym dnie ukryte były po dwie paczki oklejone folią i taśmą. Okazało się, że w walizkach kobiet znajdują się narkotyki o wartości mniej więcej 1,7 mln złotych! Ponad 8,5 kg heroiny! Grozi im do 15 lat pozbawienia wolności.

3. Zatrzymano Polaka

Na lotnisku Cayenne-Félix Eboué w Gujanie Francuskiej zatrzymano Polaka za niezwykłą próbę przemytu. Kilkadziesiąt pewnych włochatych zwierząt nasz rodak usiłował przewieźć w swojej walizce. 8 nóg, wielkie oczy i długi tułów. Tak właśnie wygląda tarantula. I to właśnie te pająki znalazły się w bagażu Polaka. Było ich około stu: 38 dorosłych pająków, 50 młodych i kilkanaście jajek zawiniętych w kokony. Mężczyzna usiłował przetransportować tarantule do Paryża, a swoją decyzję tłumaczył wielką miłością do pajęczaków. Przewożenie tarantul nie jest zakazane, jednak podlega ścisłym regulacjom, których mężczyzna nie spełnił. Polak został zatrzymany na lotnisku, a znalezione w jego bagażu pająki trafiły do lokalnej organizacji zajmującej się ochroną zwierząt.

4. Przemyt – pomyłka

Służby celne na lotnisku Londyn Gatwick chwaliły się udaną akcją antynarkotykową. Wg doniesień prasowych udało się przechwycić 25 woreczków z białym proszkiem, przewożonych przez jednego z pasażerów. Brytyjska policja z Sussex pochwaliła się udaną, w ich mniemaniu, akcją nawet na Twitterze. Dopiero po przeprowadzeniu testów okazało się, że przewożone torebki to nie żadne narkotyki, a jedynie zestaw suchych składników, używanych do wyrobu wegańskich ciast. Osoba przewożąca walizkę pracowała dla restauracji Purezza w Brighton. Została zatrzymana do wyjaśnień, jednak wypuszczona jeszcze przed przeprowadzeniem testów. Zawartość walizki wróciła do właściciela. Brytyjska policja przeprosiła za całe zamieszanie, a w zamian wegańska restauracja obiecała przesłać im próbkę swoich ciast.

5. Dziwne dźwięki z bagażu

Niestety bardzo często zdarzają się próby przemytu zwierząt w najróżniejszy sposób. Tym razem ofiarą był młody lampart. Celnicy zatrzymali mężczyznę, który przyleciał z Tajlandii na lotnisko w Chennai w Indiach. To była rutynowa kontrola. Podczas przeprowadzania rewizji, funkcjonariusze usłyszeli stłumione, dziwne dźwięki dochodzące z bagażu zatrzymanego. Jak się okazało 45-letni mężczyzna przywiózł z Bangkoku w bagażu niemowlę – lamparta. Trzymał go w plastikowym koszu. Dzikie kociątko było zdezorientowane i zdenerwowane. Celnicy próbowali nakarmić je mlekiem. Na miejscu zjawili się także specjaliści, którzy potwierdzili, że zwierzę to samica lamparta z gatunku Panthera Pardus.

6. Nietypowe ciasteczka

W 4 walizkach skonfiskowanych na lotnisku na Filipinach odkryto… 1529 żywych żółwi. Celnicy w tym kraju często spotykają się z próbami przemytu zwierząt, jednak skala tej próby nawet ich zadziwiła. Walizki ktoś porzucił na lotnisku w Manili. Część zwierząt była złączona taśmą klejącą, upchnięto je pomiędzy ubrania. Mimo tak trudnych warunków, wszystkie żółwie przeżyły. Uratowane żółwie trafiły do odpowiedniej placówki, która zadba o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Za nielegalny handel zwierzętami grożą na Filipinach dwa lata więzienia i do 200 000 pesos, czyli 15 000 zł. Przestępstwo jest traktowane bardzo poważnie.

7. Zwierzak w walizce

27-letni Rosjanin, który wracał z urlopu na Bali został zatrzymany na lotnisku. Mężczyzna wzbudził zainteresowanie strażników. Postanowili sprawdzić jego bagaż. Ku ich zdziwieniu okazało się, że w walizce śpi orangutan. Pasażer podał prawdopodobnie dwuletniemu samcowi leki na alergię, które miały działać nasennie. Lekarstwa te również znajdowały się w walizce. Za nielegalny przemyt orangutana, który jest gatunkiem krytycznie zagrożonym, grozi mu do pięciu lat więzienia i 7 tys. dolarów grzywny.

8. 60-latka zatrzymana na nietypowej próbie

60-latka wzbudziła zainteresowanie urzędników celnych na lotnisku, ponieważ dziwnie się poruszała. Miała też wyraźnie za dużą spódnicę. W związku z tym została zatrzymana i przeszukana. Sytuacja miała miejsce na wyspie Kinmen, a funkcjonariusze dokonali niezwykłego odkrycia. Po podniesieniu spódnicy odkryli 24 żywe gryzonie przymocowane taśmami do nóg. Kobieta chciała je wwieź do Tajwanu. Przemyt 24 myszoskoczków się nie udał. Cena zwierząt w Chinach jest 10 razy niższa niż w jej kraju, stąd pomysł na próbę wzbogacenia się. Podejrzewa się jednak, że ta próba przemytu była tylko testem większej, zorganizowanej grupy, aby sprawdzić procedury inspekcji w porcie, dlatego zostało wszczęte śledztwo w tej sprawie. Kobieta została aresztowana, a sprawa trafiła do prokuratury.

Oceń treść:

Average: 7.4 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Katastrofa

Brak satysfakcyjki z dostępnego towaru, dobry humor po kilku piwach

Witam, przeczytałem wywołujący wrażenie opis Podróżnika. Wrażenie tym większe, że bezpośrednio dotyka moich doświadczeń i mocno daje do myślenia, że równie dobrze dziś mogłoby nie być jednego z nas.

Lata 90-te, nadmorska miejscowość Dąbki koło Wejherowa. Powiedziałem moim towarzyszom, że ich towar w postaci grassu i haszyszu w ogóle na mnie nie działa i czy nie mogliby mi dać czegoś konkretniejszego. No to mi dali :))))) Pokazali gdzie rośnie :>

  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Set: Lekkie poddenerwowanie spowodowane wypadkiem przy ekstrakcji, ale pozytywne nastawienie do tego, co miało nadejść, podekscytowanie, radość. Setting: Własny dom - kuchnia, jasne i przyjemne pomieszczenie, przytulny balkon na trzecim piętrze, mała łazienka z dużym lustrem + zgaszone światło, wizyta przyjaciółki od razu po całkowitym zażyciu substancji.

Witam, jestem początkującą - oto mój pierwszy trip po tej substancji psychoaktywnej, a zarazem i pierwszy trip mojego życia. Postaram się opisać wszystko, co miało miejsce. Proszę o wyrozumiałość - dużo się działo, a styl pisania jest dość dynamiczny.

Naczytałam się tutaj wiele na temat benzydaminy. Łatwo dostępna, tania i mocno kopie. Zdecydowałam się na spróbowanie tej "pyszności".

  • Dekstrometorfan

Witam. Jestem nowy na forum i chcę napisać mój pierwszy TR. Ćpam DXM od grudnia 2008 roku. Krótko: Byłem w szpitalu 30 grudnia. Miałem wtedy kompletny odlot. 10 września byłem drugi raz w szpitalu, a potem trafiłem do Ośrodka Nadzieja w Bielsku-Białej. Miałem tam siedzieć do 18 miesięcy. Siedziałem 2, bo wyrzucili mnie stamtąd za złe zachowanie.. Wróciłem do szkoły. Kasę na DXM biorę ze sprzedawania książek. Nie mam już skąd brać kasy. Może znajde jeszcze jakieś sposoby na zdobycie kochanego DXM. Wczorajszy odlot był chyba najlepszy jaki miałem.

  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Cisza, spokój, swój własny pokój. Bez muzy.

Piszę tego Raport Tripa "pod bardzo miłym wpływem" będąc w stanie zawieszenia gdzieś pomiędzy zamuleniem z trawy i podniesionego nastroju z DXM. Zakładam, że będę w stanie dokładnie i w szczegółach opisać to, co naprawdę czuję. Teraz.

Polecam przetestowaną na sobie mieszankę.

Raport Trip składa się z 2 części. Porannej i wieczornej. Dlaczego tak? Aby sprawdzić, czy działanie nie jest przypadkowe.

Godzina 7:00

Zarzucam 20 tabsów Acodinu. Teraz w aptekach coś się zmienia i zaczynają sprzedawać Acodin po 10 tabsów i za taką samą cenę. Masakra.