REKLAMA




Przemytnicy używali komiksów, żeby szmuglować narkotyki

Policja rozbiła międzynarodowy proceder przemytu narkotyków. Aresztowane osoby wykorzystywały komiksy, by szmuglować metamfetaminę z USA do Australii.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

AntyRadio.pl
Sergiusz Kurczuk
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

332

Policja rozbiła międzynarodowy proceder przemytu narkotyków. Aresztowane osoby wykorzystywały komiksy, by szmuglować metamfetaminę z USA do Australii.

Potrzeba matką wynalazków! Okazuje się, że przemytnicy znajdą naprawdę najbardziej pomysłowe sposoby, żeby obejść prawo i czujność celników. Australijska policja rozbiła gang szmuglerów narkotyków, którzy postanowili wykorzystać komiksy, do nielegalnego procederu. Historie obrazkowe miały posłużyć do przemytu trzech kilogramów metamfetaminy.

Jak podaje ABC, policja w Australii od sześciu miesięcy prowadziła śledztwo w sprawie grupy przestępczej, zajmującej się przemytem narkotyków za granicę. Praca funkcjonariuszy zakończyła się dzięki detektywom z Operation Romeo Vigilant, którzy zorganizowali rajd na kilka podejrzanych budynków znajdujących się w okolicy miasta Gold Coast. Przywódcą grupy był 49-letni mieszkaniec Gold Coast, którego oskarżono o przemyt metamfetaminy ze Stanów Zjednoczonych do Australii. Od października 2018 roku dokonał tego ponad 12 razy. Zatrzymano również 9 innych osób, które były zamieszane w proceder.

Prowadzący śledztwo Brendan Smith skomentował sukces policji.

"Uważamy, że narkotyki pochodzą z południowej Kalifornii i tak jak państwo wiedzą, to niedaleko międzynarodowych granic, między innymi z Meksykiem."

Australijscy funkcjonariusze współpracowali z antynarkotykową jednostką amerykańskiej policji. Grupa wykorzystywała wydrążone w środku komiksy, by schować w nich metamfetaminę. Zatrzymani mieli przy sobie narkotyki warte ponad milion dolarów. Przemytnicy zostali oskarżeni o 40 przestępstw, między innymi posiadanie, sprzedaż i rozprowadzanie niebezpiecznych substancji odurzających, pranie brudnych pieniędzy, przewożenie narkotyków poza granice państwa oraz kradzieże. Na aresztowanych czeka teraz proces i prawdopodobnie pobyt w więzieniu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Kodeina

mój pokój. humor pozytywny. chciałam wychillować się przy muzyce jak to zawsze robię po thio :)

Piątek. Nie mogę ruszyć się z domu, bo dostałam cynk, że tego dnia ma być łapanka "niespodzianka". Wolę nie ryzykować. Siedzę z siostrą u mnie w pokoju. Nagle wpadam na pomysł, żeby coś zabakać z siostrą. Ale kiedy stwierdzam, że nie zdążę już nic zamotać (miałam na to 2h, bo mama miała wrócić niedługo do domu), postanawiam zamotać kodę. Po około godzinie pisania do znajomych, żeby ktoś zamotał mi tabsy, typiara, z którą mam na tę chwilę spinę napisała, że lajtowo mi kupi i przyniesie na chatę. Sobie myślę: może typówa nie jest taka zła jak zawsze mi się wydawało?

  • LSD-25
  • Pierwszy raz

stary rezerwat dębowy

A więc zaczęło się, piękna kwietniowa pogoda, wypożyczony pokój w akademiku służącym do kwaterunku studentów odbywających zajęcia terenowe. Nas kilku, zebranych by móc celebrować przejście przeze mnie 23 roku życia. Od dawna marzyłem o kwasie. Był on dla mnie mistyczną niewiadomą, substancją, która jako jedyna ciągnęła mnie do Siebie z mocą tysiąca uzależnień, niczym zakazany owoc Ewę. Jednakże nie chciałem przechodzić przez to sam. Zaprosiłem przyjaciół, trójka z nas zamierzała się oddać tej przyjemności.

  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

set: wolne, kolejny dzień ujaranej zmuły przed TV z moim mężczyzną, ostatnio lekki dołek psychiczny setting: w chuj fajny las

Powietrze dzisiaj jakieś inne, bardziej niż zwykle chce się czuć je w płucach. Dopieszczamy jeszcze atmosferę nutą cytrusowego dymu i zgodnie wsiąkamy głębiej w kanapę.   

  • Mieszanki "ziołowe"
  • Powój hawajski
  • Powoje
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

Zmienne.

Moja "przygoda" z dragami potoczyła się dość szybko. Zaraz po
pierwszych próbach z marihuaną, z braku środków i nadmiaru dostępu do
informacji (ukłony w stronę hajpa, choć nie tylko) swoją fascynację
skierowałem na szersze tory. Najpierw sięgnęłem po gałkę
muszkatołową(po pierwszej wątpliwej próbie, kolejne przyniosły
zaskoczenie) i gaz zapalniczkowy, następnie DXM i powój błękitny -
ipomoea violacea. Był to dość specyficzny okres mojego życia, żeby nie
powiedzieć trudny. Ostatnia gimnazjalna, ja dotychczas "grzeczny"

randomness