REKLAMA




Rozwój Ciemnej Sieci przyczyną wzrostu przemytu narkotyków za pośrednictwem holenderskiej poczty

Ilość ecstasy i amfetaminy, przechwytywanych w przesyłkach pocztowych, wzrosła w ciągu dwóch lat ponad trzykrotnie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

The Guardian
Daniel Boffey

Odsłony

659

Ilość ecstasy i amfetaminy, przechwytywanych w przesyłkach pocztowych, wzrosła w ciągu dwóch lat ponad trzykrotnie.

Rozwój dark webu pozwolił na ogromny wzrost ilości nielegalnych narkotyków wysyłanych za pośrednictwem listów i paczek pocztowych z terytorium Holandii, jednego z największych na świecie producentów narkotyków.

Holenderscy celnicy ostrzegają, że gwałtowny wzrost liczby konfiskowanych przesyłek krajowej poczty wskazuje na wyraźnie rosnącą tendencję.

Ilości ecstasy i amfetaminy znajdywanych na poczcie zwiększyła się ponad trzykrotnie, z 137 kg w roku 2016 do 460 kg w zeszłym roku, jak podają urzędnicy celni, traktujący jednak te liczby jako jedynie jako niewielki ułamek większego obrazu.

Przechwycenie przesyłki wymaga wykrycia nieprawidłowości w liście lub paczce przy użyciu skanera oraz zatwierdzenia wniosku o otwarcie paczki przez sędziego pokoju.

„Obserwujemy wzrost [ilości] wszystkich rodzajów narkotyków syntetycznych” - powiedział Kim Kuipers, starszy urzędnik holenderskiego organu celnego. „Jednakże zdecydowanie największa część tego, co obserwujemy, jeśli chodzi o [towar] mający opuścić UE, to ecstasy i amfetamina z Holandii”.

Holenderskie organizacje przestępcze są głównymi producentami i eksporterami narkotyków syntetycznych, przesyłanych za pośrednictwem kontenerów morskich lub ciężarówek, ale odnotowano również wzrost skali zakupów online, w których wykorzystywane są usługi pocztowe. Głównymi odbiorcami poza Europą są Stany Zjednoczone, Australia i Nowa Zelandia.

Darkweb, grupa stron internetowych funkcjonujących w zaszyfrowanej sieci, których nie można znaleźć przy użyciu tradycyjnych wyszukiwarek, był niedawno obiektem serii niedawnych operacji policyjnych.

W ubiegłym roku agencje [policyjne] w USA, Kanadzie i Europie, w tym w Wielkiej Brytanii, dokonały 61 aresztowań i przejęły prawie 300 kg narkotyków, 51 sztuk broni palnej i ponad 6,2 mln EUR (5,4 mln GBP) po namierzeniu 50 użytkowników darkwebu.

Niezależnie od tego, Neeltje Keeris z holenderskiej prokuratury krajowej powiedział De Morgen, że problem przesyłania narkotyków za pośrednictwem holenderskiej poczty „staje się coraz większy”.

„Trudno powiedzieć dokładnie, jak duży jest to problem” - powiedziała. „Ci, którzy się tym zajmują, robią to anonimowo. Nie wszystkie listy można sprawdzić. To niemożliwe, kiedy mamy do czynienia z tak ogromną ilością poczty.”

W zeszłym roku holenderskie stowarzyszenie policyjne ostrzegało w swoim raporcie, że Holandia zaczyna przypominać „narkopaństwo” z siłami [policyjnymi] niezdolnymi do zwalczania wzrostu przestępczości zorganizowanej i równoległą kryminalną gospodarką.

Krytycy holenderskiej gedoogbeleid (polityki tolerancji) pozwalającej na sprzedaż konopi i dającej prostytucji legalny status twierdzą, że Holandia została przez nią wypromowana na główny ośrodek narkotykowy.

Znaczna większość ecstasy przyjmowanej w Europie i USA pochodzi z laboratoriów na południu Holandii, o których mówi się, że są coraz częściej prowadzone przez marokańskie gangi zaangażowane też w produkcję konopi. Połowa z wartej 5,7 mld EUR kokainy zażywanej w Europie pochodzi, według Europolu, z portu w Rotterdamie.

Władze celne USA i Australii twierdzą, że z wielką ostrożnością badają paczki z Holandii. W ubiegłym roku czterech mężczyzn aresztowano w Brunssum w Limburgii, jako podejrzanych o darkwebowy handel narkotykami za pomocą usług pocztowych.

Oceń treść:

Brak głosów