Australijczyk zaniósł na komisariat urodzinowe kartki z kokainą, biorąc ją za wąglika

Mieszkaniec Brisbane w Australii doprowadził do czasowego zamknięcia całego komisariatu, dostarczając na niego otrzymane przez siebie kartki urodzinowe

Niewymieniony z nazwiska mieszkaniec Brisbane w Australii doprowadził do czasowego zamknięcia całego komisariatu, dostarczając na niego otrzymane przez siebie dwie kartki urodzinowe. Mężczyzna sądził, że wypełnione były wąglikiem; w istocie była to kokaina.

Kto wie, dlaczego tak się stało — może jego babcia pomyślała, że będzie to świetnym sposobem na ucieszenie go w dniu urodzin, ponieważ narkotyki są w Australii na ogół kiepskiej jakości i w dodatku okropnie drogie, a może jakiś dystrybutor postanowił porozsyłać próbki oferowanego przez siebie towaru. Tak czy inaczej, przerażony mężczyzna przyniósł kartki na komisariat w Boondall, obawiając się, że wypełnia je śmiertelnie niebezpieczny proszek.

Komisariat został natychmiast zamknięty, a funkcjonariusze w żółtych kombinezonach rozlepili taśmy z napisem "Nie przekraczać", tworząc strefę zagrożenia o promieniu prawie 50 jardów – w międzyczasie dokonano identyfikacji proszku. Po wykonaniu testu funkcjonariusze stwierdzili, że proszek nie był bynajmniej wąglikiem, ale specyficznym urodzinowym smakołykiem, wysłanym z adresu w Wielkiej Brytanii.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Problemy zdrowotne

Prezentowany poniżej tekst został zamieszczony w wątku serwisu hyperreal przez użytkownika NegerHollands:

  • Szałwia Wieszcza

Zanim Salvia ukazala mi swoje wdzieki, musialem sie kilkakrotnie do niej przymierzyc. Wlasciwie okolo 70% jej konsumentow odczulo prawdziwa moc dopiero za drugim razem lub jeszcze pozniej. Pierwszy raz nie byl wiec dla mnie niczym nadzwyczajnym - troche poddenerwowany i podekscytowany niezbyt pewnie wciagalem dym z suszonych lisci, robiac przerwy pomiedzy poszczegolnymi zaciagnieciami i uzywajac zwyklej zapalniczki w zwyklej lufce, co okazalo sie niedostateczne do waporyzacji.

  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

Słowem wstępu: przygodę z kodeiną zaczęłam parę miesięcy temu, początkowo dwie - trzy tabletki Antidolu lub Thiocodinu na łatwiejsze zaśnięcie i żeby zlikwidować wieczorny głód. Z czasem tabletek było więcej, aż wreszcie zaczęłam robić ekstrakcję. Najpierw z 1,5 opakowania, potem z 2. Ale w sumie nie było to nic ciekawego - po prostu wychillowanie na wieczór. A wczoraj uznałam, że muszę wreszcie coś naprawdę mieć z picia tego obrzydlistwa, więc wzięłam trzy opakowania...