REKLAMA




Australijczyk zaniósł na komisariat urodzinowe kartki z kokainą, biorąc ją za wąglika

Mieszkaniec Brisbane w Australii doprowadził do czasowego zamknięcia całego komisariatu, dostarczając na niego otrzymane przez siebie kartki urodzinowe

Niewymieniony z nazwiska mieszkaniec Brisbane w Australii doprowadził do czasowego zamknięcia całego komisariatu, dostarczając na niego otrzymane przez siebie dwie kartki urodzinowe. Mężczyzna sądził, że wypełnione były wąglikiem; w istocie była to kokaina.

Kto wie, dlaczego tak się stało — może jego babcia pomyślała, że będzie to świetnym sposobem na ucieszenie go w dniu urodzin, ponieważ narkotyki są w Australii na ogół kiepskiej jakości i w dodatku okropnie drogie, a może jakiś dystrybutor postanowił porozsyłać próbki oferowanego przez siebie towaru. Tak czy inaczej, przerażony mężczyzna przyniósł kartki na komisariat w Boondall, obawiając się, że wypełnia je śmiertelnie niebezpieczny proszek.

Komisariat został natychmiast zamknięty, a funkcjonariusze w żółtych kombinezonach rozlepili taśmy z napisem "Nie przekraczać", tworząc strefę zagrożenia o promieniu prawie 50 jardów – w międzyczasie dokonano identyfikacji proszku. Po wykonaniu testu funkcjonariusze stwierdzili, że proszek nie był bynajmniej wąglikiem, ale specyficznym urodzinowym smakołykiem, wysłanym z adresu w Wielkiej Brytanii.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina


Od pół roku jadę na koksie. Nie codziennie ale regularnie dwa,
trzy razy w tygodniu. Uwielbiam go. Uwielbiam ten stan
pobudzenia, bardzo mi poprawia nastrój jako że mam skłonności do
depresji (którą zresztą przechodziłam). Często chodzę zmęczona,
niewyspana a koks jest taki pobudzający... Byłam uzależniona od
amfy ale już nie bawi się w ten szajs bo miałam po tym stany
psychotyczne i muszę brać psychotropy. Natomiast koka jest taka
delikatna, szkoda tylko, że tak krótko trzyma ale za to nie ma

  • Piper methysticum (Kava kava)



alt=""

title="Kava Kava"

height="100" width="100" />


  • Amfetamina
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Miks

Dzień wolny, weekend a rodzice w pracy. Na początku obce miasto, obcy ludzie, mieszkanie jakaś melina - strach, niepewność. Potem z moją ekipą w domu jednego z ziomków - spokojnie, luźno.

Ten dzień miał być spokojnym dniem z koleżanką z klasy. Zabrała mnie do obcego miasta do swojego dostawcy. Złożyłyśmy się na porządną porcje amfy ale ja z góry powiedziałam ,że nie chce przesadzać bo to mój drugi raz dopiero. Ona już jest bardziej doświadczona z tą substancją. Dodam jeszcze ,że jestem młodą, drobną dziewczyną.

15:00 Pierwsza krecha: Uczucie świetne, rozluźniłam się nieco, zachciało mi się gadać, zrobiło mi się swobodniej chociaż byłam w obcym miejscu. Serce i oddech mi przyspieszyło. Włączyliśmy dosyć energiczną muzykę i oczywiście leciała fajka za fajką.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • MDMA
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie 100% pozytyw, trochę na żywioł, ja i mój mężczyzna. Zima, okres świąteczny, miasto, docelowo nasze mieszkanie.

- Na pewno George Michael z Davidem Bowie napierdalają takimi kółka po Niebie.

Jest. Tym razem łapiemy go zza grubych kurtek i szalików, ściany zimnego powietrza, siedzi jak gdyby nigdy nic na płachcie papieru, wiszącego smętnie z wiaty przystanku. Jak się dobrze przyjrzeć, to można zobaczyć bijącą z niego aurę absurdu.

randomness