REKLAMA




Australijscy celnicy znaleźli kokainę w koparce

Podejrzenia celników wzbudziła koparka przysłana do Australii z RPA. Z tego kraju raczej rzadko sprowadzany jest sprzęt budowlany.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt24
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

344

Do tego odkrycia doszło w Australii. Podejrzenia celników wzbudziła koparka przysłana do Australii z RPA. Z tego kraju raczej rzadko sprowadzany jest sprzęt budowlany. To się po prostu nie opłaca, bo takie maszyny w RPA są droższe niż na rynku w Australii. A jeśli coś się nie opłaca, to musi być w tym jakiś haczyk. Dlatego celnicy skierowali koparkę na rentgen. Okazało się, że mieli rację. Pod jej blachami znaleźli kilkadziesiąt skrytek! Co w nich było?

Koparka do Australii przypłynęła z Republiki Południowej Afryki. W czerwcu sprzęt przybył do Port Botany w Australii i niemal został przechwycony przez celników. O tym co mundurowi odkryli w koparce, napisały niemal wszystkie australijskie gazety. W prześwietlonej koparce były 384 kilogramy kokainy! Ukryty w sprzęcie budowlanym narkotyk miał wartość około 144 milionów dolarów australijskich (prawie 384 miliony złotych).

Po sprawdzeniu koparki wszczęto śledztwo. W niedzielę zatrzymano 2 mężczyzn, którzy są podejrzewani o przerzut narkotyków. Następnego dnia zostali przesłuchani w sądzie. Jeden ma 33 lata, drugi jest o rok starszy. Zostali zatrzymani na terenie jednej z firm w miejscowości Bungendore.

W akcję zaangażowano wiele rożnych jednostek australijskich sił bezpieczeństwa. Jak przekazał na konferencji prasowej Ray Johnson z Australijskiej Policji, była to największy udaremniony przemyt narkotyków w historii Australijskiego Terytorium Stołecznego.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Stan, warunki etc.: Generalnie nastrój ani specjalnie zły, ani dobry. Siedzę w domu, sierpień. Lekki ból głowy. Zaciekawienie ralacjami o gałce, na które przypadkiem wpadłem na hyperreal.



Doświadczenie: to było dawno i nieprawda ;) A co do gałki, lata temu zjadłem półtorej i nic, uznałem wtedy pogłoski o jej tajemniczej mocy za jakąś miejską legendę ;)


  • Przeżycie mistyczne
  • Szałwia Wieszcza

Set & settings : Wieczór, mieszkanie znajomego, pozytywny nastrój - jego urodziny.

Wczoraj miałem kolejne spotkanie z Lady S. i po raz kolejny pokazała mi co potrafi
umówiłem się z moim dobrym znajomym z którym zawsze tripuje mi się doskonale, przygotowaliśmy co trzeba. Wymieszaliśmy mj i Lady S. w proporcjach 1:1 i skręciliśmy dwa lolki. Mieliśmy już uprzednio doświadczenie, że salvia z baczką działa wyśmienicie, i przedłuża działanie samej salvii (przynajmniej w moim wypadku).

  • LSD-25


cze .... loga wysylam z kwasnego dzionka(Czwartek):


8:00 przychodzi do mnie 2 zaufanych ludzi- 1 przynosi 3 papierki z obrazkiem

usmiechnietego kota zAlicji wkrainie czarow


8:45 siedzimy u mnie w kuchni i rozdrabniamy 1/2 afgaaana (?)


9:00 postanawiamy obejrzec jakis film bo za bardzo w kuchni przyciaga nas

okno na swiat :)


9:05 czemu mam tyle kaset!?!?!?!?


9:10 wreszcie znalazlem to co nam pasuje: kreskooowka "Sasiedzi"- zaczyna

byc

fajnie

  • Amfetamina
  • Retrospekcja

Czy zauważyliście czasem, jak wypadkowa szkodliwość substancji wpływa na sposób w jaki wypowiadają się o niej użytkownicy? W wypadku marihuany mamy „trawkę”, „grasik”, „gandzię”, „Marysię”, „zioło” – wszystkie określenia niosące pozytywny ładunek i nie zdarzyło mi się chyba widzieć brzydkiego przezwiska dla tej dość niewinnej używki. A pomyślcie teraz o amfetaminie – zaczyna się podobnie poufale: „spidzik”, „fetka”, „metka”, po czym następuje niesamowita przemiana i w pewnym momencie starzy wyjadacze zaczynają na forum pisać o niej: „ŚCIERWO”.