Mózg pod wpływem, czyli narkotyki po nowemu

Taaak, zdziwicie się, jak bardzo po nowemu...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

sochaczew.pl

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

1443
h3

Bardzo skurczyła się powszechna wiedza o narkotykach. Ilość i różnorodność nowych substancji psychoaktywnych, sposobów ich zażywania, kamuflowania przed rodziną czy stróżami prawa są ogromne. To już nie są czasy strzykawki czy fifki do palenia, teraz są to np. nasączone substancjami plastry, papierki instalowane pod powieką, czy drobiny silnych narkotyków noszone pod paznokciami.

Część tej wiedzy próbowali przekazać prelegenci konferencji zorganizowanych 24 września przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Sochaczewie. Pierwsze spotkanie było skierowane do pracowników socjalnych, na drugie zaproszono nauczycieli, pedagogów, dyrektorów szkół.

Dopalacze nie wiadomo z czym

Radosław Gruss, kierownik Oddziału Promocji Zdrowia Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Olsztynie, na przykładzie swoich doświadczeń, opowiadał, że, o ile w przypadku czystych narkotyków – w miarę dobrze rozpoznanych w zakresie ich działania i reakcji na zażycie, w sytuacji zatrucia możliwa jest pomoc lekarska, o tyle substancje nazywane dopalaczami stanowią wielką niewiadomą i śmiertelne zagrożenie. Nigdy bowiem nie wiadomo, co znajduje się w kolejnym „towarze” pojawiającym się na rynku.

Może to dotyczyć także narkotyków „wzbogacanych” nie wiadomo czym. Radosław Gruss twierdzi, że pół biedy jeśli jest to piasek (głównie po to, aby zwiększyć wagę narkotyku), ale często zdarza się także zmielone szkło, talk, plastik, pestycydy. Dowodem na to mogą być ostatnie doniesienia z sochaczewskiej prokuratury mówiące o młodej dziewczynie, która po dwóch „buchach” marihuany trafiła do szpitala. Zazwyczaj ten narkotyk nie powoduje aż takich skutków, ale z domieszką nieznanej substancji może doprowadzić nawet do śmierci.

Danuta Radzanowska z sochaczewskiego sanepidu przypomina rok 2015, zanim państwo poszło na wojnę z handlarzami „Mocy Boga” i innych tego typu specyfików. Wtedy odnotowano najwięcej zatruć – było ich ogółem 18, głównie wśród chłopców i młodych mężczyzn. Niewątpliwie wpływ na spadek wprowadzanych do obrotu substancji miała likwidacja sklepu przy ul. Niemcewicza. Po jego zamknięciu ilość zatruć zdecydowanie zmalała. Dla przykładu w ubiegłym roku było ich sześć.

Mocz z paczkomatu

Radosław Gruss przekonuje jednak, że od czasów walki ze stacjonarnymi sklepami z „wyrobami kolekcjonerskimi” handel dopalaczami przeniósł się do podziemia i do internetu. Teraz to tam można zamówić plastry nasączone wybraną substancją, inhalatory wypełnione narkotykiem w postaci gazu, tabletki w kształcie cukierków czy żelków, gumy do żucia. Wystarczy znać nazwę strony www.

Wśród „nowości” pojawiły się także maleńkie torebki wyglądające jak pochłaniacze wilgoci załączane do odzieży czy butów, e-papierosy z dopalaczami zamiast nikotyny, wkładki dopochwowe dla pań nasączone substancją psychoaktywną. Możliwości jest wiele, a jedną z najbardziej intrygujących są e-narkotyki, których zadaniem jest bombardowanie dźwiękami operującymi falami o różnej częstotliwości. Podawanie ich przez słuchawki powoduje nie do końca zbadane doznania, prowadzące do nieoczekiwanych zachowań. W podobny sposób Radosław Gruss odniósł się do napojów energetyzujących nieznanego pochodzenia czy środków podnoszących sprawność seksualną. Bycie przez kilka godzin w tzw. „gotowości” to nic innego jak sztuczne stymulowanie organizmu. Wystarczy przypomnieć śmiertelne przypadki po zażyciu viagry.

Wiele się zmieniło także jeśli chodzi o przechowywanie środków psychoaktywnych i kamuflowanie ich przed rodziną, pracodawcą czy policją. Jeśli rodzice podejrzewający dziecko o zażywanie narkotyków szukają w jego pokoju strzykawki czy fifki, to ich nie znajdą. Rynek gadżetów tak się rozwinął, że susz, tabletki, proszek mogą być wszędzie: w rączce szczotki do włosów, w pojemniku imitującym baterię, w pustym do połowy markerze do pisania, temperówce. Zamówione w internecie dopalacze, zamiast na adres zamawiającego, trafiają do paczkomatu, co utrudnia np. rodzicom kontrolę przesyłek.

Jeśli osoba uzależniona jest dobrze zorientowana w temacie, może też próbować oszukiwać, np. pracodawcę podczas badań na zawartość narkotyków. Służy do tego syntetyczny mocz w małych woreczkach (podkładany podczas badania zamiast własnego), neutralizatory śliny czy leki o zbliżonym działaniu jak zażyty narkotyk. Wystarczy je mieć przy sobie, aby zmylić czujność kontrolujących.

U nas też produkują

Dlatego tak trudno dzisiaj walczyć ze zjawiskiem odurzania, narkotyzowania się, mimo że według statystyk, które prezentował komendant sochaczewskiej policji insp. Michał Safjański, wykrywalność przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii wzrasta. O ile w 2016 było ich na terenie powiatu niecałe 50, to w 2018 r. już blisko 160. Należą do nich m.in. zlikwidowane uprawy: w Sochaczewie przy ul. Szajnowicza, gdzie w zaadaptowanym na ten cel budynku mieszkalnym funkcjonowała świetnie przygotowana hodowla konopi indyjskich, w Antoniewie i Kamionie Małym, gdzie hodowano krzewy konopne na polach. Komendant mówił także o wykryciu miejsca produkcji amfetaminy w Wężykach, czy mefedronu (bardzo uzależniającej substancji) w Kozłowie.

Wśród innych ujawnianych w naszym powiecie narkotyków znajdują się metamfetamina, haszysz, extasy, kokaina, 4-chloro-alfa-PPP, a nawet grzybki halucynogenne, nieuzależniające, ale, jak sama nazwa wskazuje, powodujące omamy, które mogą doprowadzić biorącego na parapet okna, powodować samookaleczenie lub atak na inną osobę. Wszystko zależy od przeżywanych wizji.

Jak ochronić nasze dzieci

W dniu konferencji Sochaczew obiegła wiadomość o kolejnym zatruciu dopalaczami. Jak informowała szefowa sanepidu, inspektor Beata Fergińska, to 14-letni sochaczewianin i jednocześnie najmłodsza ofiara środków psychoaktywnych w naszym powiecie. Na szczęście w tym przypadku skończyło się na kilkudniowym pobycie w szpitalu.

Okazuje się więc, że tego typu szkolenia są bardzo potrzebne, bo producenci i dilerzy nowych substancji nie odpuszczają. A jak dodaje komendant Safjański, często są one przypadkowym wytworem, bo komponentami w dopalaczach bywają: farba malarska, którą są powlekane tabletki, trujące środki chemiczne używane do spryskiwania suszu, czy niewiadomego pochodzenia substancje dodawane do narkotyków w postaci proszku.

Jak więc bronić nasze dzieci i młodzież przed eksperymentowaniem lub ewentualnymi skutkami zażywania niebezpiecznych substancji. Organizatorzy szkolenia i prelegenci główny nacisk kładą na przyglądanie się młodym ludziom. Wszystko, co odbiega od normy, powinno wzbudzić nasze zainteresowanie. Aby tak się jednak stało, rodzice muszą znaleźć czas dla swoich dzieci, być z nimi, rozmawiać, wsłuchiwać się w ich problemy, a nauczyciele bacznie obserwować i nie zostawiać dziwnych, podejrzanych zachowań tylko dla siebie. Dzielić się nimi z rodzicami i policją.

Wszyscy, którzy już dziś mają takie problemy, mogą korzystać z bezpłatnej infolinii Państwowej Inspekcji Sanitarnej: 800 060 800, bezpłatnego telefonu zaufania narkotyki-narkomania Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii: 800 199 990 lub innych kontaktów dostępnych w internecie.

Oceń treść:

Average: 4.2 (5 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 1P-LSD
  • Amfetamina
  • Bad trip
  • Marihuana
  • MDMA (Ecstasy)

Kwadrat u ziomka. Nastawienie na pozytywny trip z przyjaciółmi. Dzień przed sylwestrem.

Na wstępie zaznaczam że to mój pierwszy TR. 
Dzień przed sylwestrem. Pakuje się, na rozruch pożądna kreska fety, wsiadam w pociąg i jadę prawie cały dzień do moich przyjaciół spędzić 3 wspaniałe dni w tym noc sylwestrową. Taka 3 dniowa psychodela. Nazwijmy ich Z i R, dodam że wtedy jeszcze byli parą. W oczekiwaniu na Z palimy blanta z R. Gdy ten przyjeżdża wpadają na pomysł że jedziemy do ziomka na noc, którego znałem wcześniej ze zlotów. 

  • Gałka muszkatołowa
  • Pozytywne przeżycie

Piątek. 15-02-2013 Godzina 15.00. Dzwoni ziomek z którym umówiliśmy się na palenie słodkiej baczki. Cały uśmiechnięty mimo złej pogody wyszedłem na spotkanie. Chociaż na zewnątrz było bardzo wilgotno i deszczowo w naszych okolicach okazało się być bardzo SUCHO. Zupełnie tak jak by dzień wcześniej cały świat wypalił stuff od wszystkich pobliskich zielarzy . Zdemotywowani tym faktem poszliśmy w strone sklepu celem wypicia napoju gazowanego, z dodatkiem chmielu oraz 6% zawartością etanolu. Po krótkiej przechadzce pomiędzy żelbetonowymi blokami, które rażą swoimi pstrokatymi kolorami wpadłem na pomysł odwiedzenia słodkiej krainy. Udaliśmy się więc do sklepu samoobsługowego, w którym zakupiłem dwa opakowania Indonezyjskiej gałki KAMISIA, oraz bardzo pyszny jogurcik o smaku wielu owoców leśnych. Kilka chwil później siedziałem w swoim cieplutkim pokoju mieszając drinka na wieczór, w proporcjach jedna paczka uśmiechu do połowy szklanki jogurtu. Zjedzenie tego zajęło mi mniej więcej 20 minut, ponieważ ten smak skutecznie mnie odrzuca od tego specyfiku, ale nie dałem się, zjadłem całą paczkę. Została mi jeszcze jedna, którą zalałem wrzątkiem a do kubka wpakowałem dwie saszetki czarnej herbaty. Tym razem wypiłem sam wywar, plus mniej więcej dwa łyki pestkowej mielonki. Smak herbaty dość dobrze zamaskował smutną i gorzką stronę gałki.

Godzina 21:00

Mija druga godzina odkąd wypiłem wywar. Czułem się dużo lepiej niż wcześniej, stawało mi się coraz cieplej na ciele jak i na duszy. Humor znacznie mi się poprawił. Przez cały czas rozmawiam z moim bratem na skype. On też zaczyna zauważać zmiany w moim sposobie mówienia oraz zachowaniu.

Godzina 22:20

  • Marihuana
  • Oksybutynina
  • Pierwszy raz

Dom, później dwór i dom kumpla. Grudzień 2013, za oknem pada sobie śnieg, jest sobota. Nastrój dobry, chęć przetestowania czegoś nowego dodawała mi tyko zachwytu i coraz większej ciekawości efektów.

Trip raport był pisany na bieżąco. W domu znalazłem lek o nazwie "Driptane" zawierający oksybutyninę 5mg w tabletce.

Szybka googlownica, okazało się że substancja nie jest zbyt popularna wiec trzeba ją sprawdzić. Postanowiłem, że przetestuję ją następnego dnia.

12.49: Zarzucenie 3 tabletek Driptane (3x5mg), popite herbatą, zaraz po tym zjadłem obiad.

13.14: Odczuwam lekko zmieniony wzrok, obraz nieco się rozmazuje. Patrząc na zieloną ścianę mam wrażenie, jakby falowała.

  • Dekstrometorfan
  • Marihuana

Doświadczenie: DXM, THC, Amfetamina

Set & Setting: Pozytywne nastawienie. Lekko zmęczony alkoholem wypitym dnia poprzedniego.

Substancja: DXM(30 tabletek acodinu) i THC (1,5 grama MJ)

Wiek: 18 lat

Waga: 69 kg