śląskie

Policjanci skontrolowali 26 punktów handlu dopalaczami na terenie całego województwa śląskiego. Znaleziono prawie tysiąc opakowań podejrzanych środków. Zatrzymano trzy osoby.

Dzięki reakcji przechodniów, udało się uniknąć tragedii. 4-letnia dziewczynka błąkała się samotnie w pobliżu ruchliwej drogi w okolicy ul. Wielkopolskiej. Zaniepokojeni ludzie wezwali policję.

"W trakcie czynności mężczyzna był agresywny, nie zamierzał podporządkować się żadnemu z wydawanych przez mundurowych poleceń i zaczął ich obrażać twierdząc przy tym, że nic mu nie mogą zrobić"

Zarzut uszkodzenia mienia usłyszał sprawca podpalenia sklepu w centrum Katowic, w którym sprzedawane były dopalacze. W środę rano 33-latek obrzucił budynek butelkami z łatwopalną substancją i podłożył ogień. Nie wyjaśnił motywów swojego zachowania – podała policja.

33-letni mężczyzna obrzucił łatwopalną substancją, a następnie podpalił sklep w centrum Katowic, w którym są sprzedawane dopalacze. Został zatrzymany przez policję. Był pijany, nie udało się więc go przesłuchać.

Niezadowolenie mieszkańców sięga zenitu, a policja i straż miejska regularnie patrolują okolicę. Wystarczy jednak, że funkcjonariusze odjeżdżają, a na ulicy Plebiscytowej pojawia się od 20 do 30 osób. Dochodzi wówczas do dantejskich scen. Doszło już do tego, że sprawy w swoje ręce wziął mężczyzna, nazywany przez mieszkańców „mścicielem”. Pojawiał się m.in. z łopatą i łomem w ręku.

Diler i jego dwaj klienci wpadli na gorącym uczynku podczas transakcji. Łącznie kryminalni przejęli blisko 1 kilogram amfetaminy.

Ratownik Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach został pobity w Jastrzębiu-Zdroju. Pogotowie wezwano do 30-latka, który leżał na ulicy. Podczas badania stał się agresywny, jednego z ratowników dotkliwie pobił. Prawdopodobnie wcześniej brał dopalacze.

Kierownictwo Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego ma nadzieję na przykładne ukaranie sprawcy. Przypomina, że ratownicy medyczni wykonujący swe czynności - zgodnie z Ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym - mają status funkcjonariusza publicznego.

Jedni biorą, bo się boją. Kiedy pomyślą o tych 800 metrach skał nad sobą, strach paraliżuje im całe ciało. Inni biorą, bo już fizycznie nie dają rady. – Testy na narkotyki? Już widzę te okrzyki w stylu: nie damy zrobić z górników ćpunów – mówi działacz związkowy.

O tym, jak dzięki czujności czarnego labradora w jednej z przesyłek listowej ujawniono olejek haszyszowy.

Prawie dwa lata chorzowscy stróże prawa walczyli o zamknięcie sklepu z dopalaczami przy Mielęckiego. W tym czasie wielokrotnie obiekt był kontrolowany i praktycznie za każdym razem ujawniane były substancje zabronione, nie tylko dopalacze. Jednakże po każdej kontroli sklep wznawiał swoją działalność.

Wejście zrobił w psim kojcu. Zdejmował gumową podłogę, schodził pod ziemię i czołgał się wąskim korytarzem. Do bunkra po szambie, gdzie zamontował system wentylacji i nawadniania. Susz trzymał obok sypialni rodziców...

Kolejna relacja z frontu przegranej wojny. Policjanci, wspólnie z sanepidem, wchodzą do sklepów w Katowicach i konfiskują dopalacze. Pół tysiąca opakowań z tzw. dopalaczami, które są groźne dla życia i zdrowia - to efekt kontroli ledwie trzech sklepów na terenie Katowic.

2,5 tys. krzewów konopi, 65 kilogramów marihuany, 3 osoby zatrzymane – to efekt współpracy funkcjonariuszy CBŚP z Chełma i BiOSG. Funkcjonariusze zlikwidowali dwupoziomową plantację i zagarnęli sprzęt wartości 2 mln złotych.

21-letnia matka obawiała się, że przypadkiem podała dziecku dopalacze, które sama zażyła. Kobieta opiekowała się swoją 4 miesięczną córką.

Katowiccy policjanci z wydziału antynarkotykowego, wspólnie z pracownikami sanepidu skontrolowali miejsca, gdzie mogą być sprzedawane tzw. dopalacze. Podczas działań przejęli oni w dwóch sklepach 369 opakowań substancji psychoaktywnych, natomiast policjanci z katowickiej "szóstki" w kolejnym sklepie zabezpieczyli 131 sztuk.

Czyli jak NIK i Sanepid czemuś nie bardzo sobie nie radzą, plus dramatyczna historia o tym, jak to prowokatorzy z "Faktu" sztuczny śnieg kupowali...

Ponad 30 tys. osób uzależnionych od alkoholu, skupionych w grupach Anonimowych Alkoholików, uczestniczyło spotkaniu na Jasnej Górze. Za dwa tygodnie wielu z nich przybędzie do Częstochowy ponownie, w ramach Narodowej Pielgrzymki Trzeźwości.

Prosto z łamów magazynu sensacyjnego "Duży Kaliber"- mrożąca krew w żyłach historia bezwzględnego handlarza dopalaczy z Rzuchowa..

Kłobuccy kryminalni skontrolowali pojazd, w którym znaleźli marihuanę i ecstasy. Samochodem kierował 22-letni mieszkaniec Działoszyna podróżujący z 19-letnią znajomą. Jeszcze kilka woreczków z suszem znaleźli ukrytych pod korzeniem drzewa, nieopodal domu młodego mężczyzny.

O tym, jak zabrzańscy policjanci przechwycili 13 kilo bliżej nieokreślonych substancji oraz zatrzymali dilera i jego klienta w piaskownicy.

Przed Sądem Okręgowym w Częstochowie zapadł dziś wyrok skazujący Kamila J. W sierpniu ub. r. 23-letni wówczas mężczyzna, będąc pod wpływem substancji psychoaktywnych spowodował w Zawadzie śmiertelny wypadek.

Wyreżyserowana za sprawą policjantów z Żor historia młodej dziewczyny wstrząsnęła internetem. W ciągu zaledwie 5 dni zyskała ponad 14 tys. wyświetleń.

W wynajmowanym mieszkaniu w Tychach, metamfetaminę przechowywał 24 - letni mężczyzna. Kiedy policja zapukała do drzwi, próbował pozbyć się towaru, wyrzucając go do toalety. Nie zdążył.

Policjanci z Sosnowca zatrzymali właściciela jednej z sosnowieckich restauracji. W prowadzonym przez niego lokalu ujawnili blisko kilogram przygotowanych do suszenia krzewów konopi indyjskich.
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Retrospekcja

Łóżko, dobry nastrój, przygotowana playlista, chęć poznania odpowiedzi na nurtujące pytanie

Korzystając z ostatnich dni urlopu, planowałam uderzyć w sigma plateau i doświadczyć czekających tam tajemnic.

 

15:00 - 7 tabletek (273mg) zapite sokiem grejpfrutowym. Do tego lekki obiad. Do kolejnej wrzutki coś około szklanki soku.

 

  • 4-HO-MET
  • Bad trip

Set: z początku pozytywne. Setting: miasto, pub, pizzeria, las.

Piszę to teraz, dzień po wydarzeniach z 22.12.2012r., póki pamięć z tamtej feralnej nocy jest świeża. Tak, był to mój osobisty, spóźniony koniec świata.

14:00 - "Nieoczekiwany zwrot akcji."

  • Dekstrometorfan

S&S : Droga na peron, Most.

Doświadczenie : Kofeina, Tytoń, Alkohol, THC.

Dawkowanie : Tussidex, 360 mg.

Chciałbym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy raz z czymś mocniejszym, wypadło na DXM.

Stoję z kumplem (nazwijmy go L.) w mało widocznym miejscu i połykamy. Najpierw on, 18 małych tabletek ląduje w żołądku, potem ja, popijamy sokiem i idziemy gdzieś usiąść.

Dzwonimy po następnego znajomego (a tego nazwijmy G.), przychodzi i razem wyruszamy w Dexową podróż.

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.