REKLAMA




Matka myślała, że podała niemowlakowi dopalacze

21-letnia matka obawiała się, że przypadkiem podała dziecku dopalacze, które sama zażyła. Kobieta opiekowała się swoją 4 miesięczną córką.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

infokatowice.pl
Komentarz [H]yperreala: 
"zarzut sprowadzenia narażenia na utratę życia lub zdrowia w związku z opieką nad 4 miesięczną córką będąc w stanie po zażyciu środków zastępczych tzw. dopalaczy" - zastanawia nas, jak często powinny być w takim razie stawiane takie zarzuty w związku z alkoholem?

Odsłony

293

To nie mieści się w głowie, ale miało miejsce. 21-letnia matka wystraszyła się, że przypadkiem podała dziecku dopalacze, które sama zażyła. Kobieta opiekowała się swoją 4 miesięczną córką.

Do tego szokującego zdarzenia doszło w Tychach. Dyżurny z miejskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że matka podała dziecku dopalacze.

– Okazało się, że 21-letnia kobieta przestraszyła się, że na smoczku z butelki wody, którą skosztowała i podawała córce, pozostały dopalacze, które wcześniej ona sama zażyła – mówi Barbara Kołodziejczyk z tyskiej policji. Dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie wykluczono wstępnie zażycie dopalaczy.

Policjanci zawiadomili Miejskie Ośrodek Pomocy Społecznej oraz Sąd Rodzinny. To on zdecyduje o losie dziecka.

– 21-letnia matka pojechała do szpitala na badania, gdzie została pobrana jej krew, a następnie trafiła do policyjnego aresztu. Kobieta po przesłuchaniu najprawdopodobniej usłyszy zarzut sprowadzenia narażenia na utratę życia lub zdrowia w związku z opieką nad 4 miesięczną córką będąc w stanie po zażyciu środków zastępczych tzw. dopalaczy – dodaje rzecznik tyskiej policji.

Kobiecie może grozić nawet 5 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 3.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Pozytywnie nastawiona, zmęczona po nocy. Wolne mieszkanie, 3 szalone przyjaciółki (J, M, T).

Trochę o tym skąd wziął się pomysł na zażycie tej substancji:

Jako nastolatka lubiłam eksperymentować ze wszytskim - alkohol, tytoń i leki. Lubiłam przedawkowywać leki, szukałam w internecie coraz ciekawszych efektów, aż natrafiłam na Antidol. Poczytałam dużo o kodeinie, a akurat miała przyjechać moja najlepsza przyjaciółka T. Świetna okazja jako że, obie szalone to postanowiłyśmy spróbować. 

I tu przechodzimy do zakupu preparatu:

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

DOBRE + ZŁE paradoksalnie

Każdy kto jest wtajemniczony wie, że to co opisywał Mckenny było METAFORAMI, jako, że wszystkie języki świata są zbyt "płaskie" aby opisać doświadczenie po DMT. Trip na DMT odczuwa się na poziomie duchowy, molekularnym, uczuciowym, astralnym, nie wizualnym tak jak to niektórzy opisują. Każdy to przeżywa/odczuwa inaczej, trip jest indywidualny. To co pisał MCkenny nie jest dosłownie opisem tego co widział, a tego co odczuwał. Wiesz co to metafora ? Sam MCkenny pisał, że tego nie da się opisać, ale spróbuje... Pisał, że opisy są jedynie Metaforami, czyli poniekąd kłamstwem.

  • Kodeina



Nazwa substancji: Fosforan Kodeiny




Poziom doświadczenia użytkownika: THC, benzydamina, tramal, aviomarin, gałka muszkatołowa, grzybensy, efedryna, DXM. Kodeina pierwszy raz




Dawka, metoda zażycia: 300 mg fosforanu kodeiny, doustnie ;)



  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Obudziłem sie rano około godziny 9 u mojej byłej już(ufff) dziewczyny C, ogarnelismy mieszkanko, zjedlismy po jednej kanapce z twarogiem, popiłem około pół litrem soku porzeczkowego (inhibitor Mao<3) i czekalismy na naszego ziomeczka (B.) po niedlugiej chwili zapukał do drzwi i wszedł do nas z podekscytowanie i nastawieniem na przyjemny trip ( nigdy w zyciu nie brał zadnych narkotyków oprócz THC) spakowalismy wczoraj nazbierane kapelusze wolnosci i ruszylismy w strone przystanku autobusowego

Po około 5 minutach od wyjścia z autobusu od razu zajęliśmy się konsumpcją moich ulubionych łysic <3 Jakos inaczej zapamiętałem ich smak, był raczej łagodny i neutralny, teraz aplikacja kapeluszy wolności sprawiła mi lekki trud, lecz cała porcja zniknęła praktycznie na raz, zapita wodą (Jedynie mojej dziewczynie C.) sprawiło to delikatny trud, wypluła wszystko, lecz namówiłem ją do po prostu szybkiego połknięcia (hehehe). zaczynamy przechadzkę po lesie, mój ziomeczek (nazwijmy go B.) bardzo dobrze zna ten las, wiec idziemy w pewnym kierunku, czyli miejscem pogrzebu mojej i C.

randomness