REKLAMA




Policja w Katowicach wypowiedziała wojnę sprzedawcom dopalaczy

Kolejna relacja z frontu przegranej wojny. Policjanci, wspólnie z sanepidem, wchodzą do sklepów w Katowicach i konfiskują dopalacze. Pół tysiąca opakowań z tzw. dopalaczami, które są groźne dla życia i zdrowia - to efekt kontroli ledwie trzech sklepów na terenie Katowic.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Dziennik Zachodni
Patryk Drabek

Odsłony

221

Policjanci, wspólnie z sanepidem, wchodzą do sklepów w Katowicach i konfiskują dopalacze. Pół tysiąca opakowań z tzw. dopalaczami, które są groźne dla życia i zdrowia - to efekt kontroli ledwie trzech sklepów na terenie Katowic. Przejęte środki zostaną sprawdzone w laboratorium, a od wyników analizy będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie.

– Osoby zajmujące się produkcją dopalaczy bardzo często zmieniają ich skład, dlatego też omijają przepisy i nie ma podstaw, by przedstawić im zarzuty z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii – podkreślają funkcjonariusze.

Policjanci, działając z różnymi instytucjami, wypowiedzieli wojnę sklepom z dopalaczom. Zamknięto już punkt przy ulicy Jagiellońskiej, a teraz komendant miejski policji w Katowicach napisał do prezydenta miasta w sprawie sklepu przy ulicy Warszawskiej.

– Analizujemy możliwości, zbierane są ponadto materiały źródłowe w celu ich ewentualnego użycia jako materiału dowodowego w postępowaniu sądowym – mówi Ewa Biskupska, rzeczniczka prasowa UM w Katowicach.

W całym kraju dochodzi do kolejnych przypadków zatruć tak zwanymi dopalaczami. W Bielawie w województwie dolnośląskim troje nastolatków straciło przytomność i upadło na chodnik, a w Lubinie do szpitala trafiło czterech gimnazjalistów. W Katowicach sprawdzono więc miejsca, gdzie mogą być sprzedawane dopalacze.

Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, wspólnie z pracownikami sanepidu, weszli do dwóch sklepów, gdzie znaleziono 369 opakowań dopalaczy o różnych nazwach. W tym samym czasie policjanci z Komisariatu Policji VI w Katowicach w kolejnym sklepie w centrum miasta znaleźli 131 opakowań z dopalaczami.

– Przejęte środki zostaną poddane analizie w laboratorium, by określić dokładny skład tych substancji. Od wyników analizy będzie zależało dalsze postępowanie w tej sprawie – przekazała kom. Aneta Orman, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Katowicach.

Tymczasem okazuje się, że walka z dopalaczami weszła na zupełnie inny poziom. Komendant miejski policji w Katowicach wystosował do prezydenta miasta pismo z propozycją podjęcia działań w myśl artykułu 144 kodeksu cywilnego (tzw. zakaz immisji), zgodnie z którym – w dużym uproszczeniu – właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań, które są uciążliwe i zakłócają korzystanie z sąsiednich budynków. Sprawa dotyczy sklepu z dopalaczami, który znajduje się przy ulicy Warszawskiej. Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach, wspólnie z pracownikami sanepidu, wielokrotnie „odwiedzali” ten punkt. W lutym tego roku skonfiskowano tam 141 opakowań dopalaczy, a w całym ubiegłym roku – podczas 3 kontroli – 577 sztuk.

W ubiegłym roku dobry przykład dali łódzcy urzędnicy, którzy wystosowali pozew przeciwko sklepowi, w którym można było kupić dopalacze i zapowiedzieli, że w ten sposób postąpią w przypadku każdego lokalu ze szkodliwymi substancjami, któremu kamienicznicy nie wypowiedzą umowy. Metoda okazała się skuteczna.

– Bezpieczeństwo mieszkańców jest dla nas jednym z priorytetowych zadań, dlatego w tym obszarze ściśle współpracujemy z policją – podkreśla Ewa Biskupska, rzeczniczka prasowa Urzędu Miasta w Katowicach. – Walcząc z dopalaczami realizujemy wiele wspólnych zadań, m. in. akcje profilaktyczne i informacyjne. W przypadku placówki przy ulicy Warszawskiej analizowane są możliwości i zbierane materiały źródłowe z zamiarem użycia ich jako materiału dowodowego w postępowaniu sądowym. Jesteśmy zdeterminowani, by tego typu sklepy zniknęły z Katowic i zamierzamy skorzystać z wszelkich możliwości narzędzi w tym zakresie – zapewnia Ewa Biskupska.

Dodajmy, że w Katowicach bardzo często kontrolowano także sklep przy ulicy Plebiscytowej, gdzie tylko w drugiej połowie ubiegłego roku skonfiskowano prawie 2300 opakowań nieznanych środków. Już we wrześniu ubiegłego roku zlikwidowany został natomiast sklep z dopalaczami przy ulicy Jagiellońskiej. – Policjanci interweniowali wraz z innymi instytucjami, a właściciel nieruchomości wypowiedział najemcy umowę w trybie natychmiastowym – mówi kom. Aneta Orman.

Za każdym razem zabezpieczone środki wysyłane są do badań laboratoryjnych. Jeśli zawierają substancje zabronione w myśl ustawy z 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii, to wiąże się to później z przedstawieniem zarzutów osobom zamieszanym w ten proceder.

Od początku tego roku ponad pół tysiąca osób w Śląskiem zatruło się dopalaczami. Jedna osoba zmarła. Minister zdrowia zapowiedział w Katowicach, że zostanie powołany specjalny zespół, który ma opracować projekt nowelizacji ustawy antynarkotykowej w części dotyczącej dopalaczy.

Z danych przekazanych nam przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Katowicach wynika, że od początku tego roku do 31 maja w Śląskiem doszło do 524 zatruć dopalaczami, 408 osób wymagało hospitalizacji, a jedna z nich zmarła. W ubiegłym roku odnotowano łącznie 961 zatruć nowymi narkotykami, hospitalizowano 684 osób, a dwie osoby zmarły. 8 czerwca Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia, zapowiedział w Katowicach, że najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy gotowy ma być projekt nowelizacji ustawy antynarkotykowej w części dotyczącej dopalaczy.

– Wbrew temu, co słyszałem od niektórych polityków opozycyjnych, sprawa dopalaczy nie leży odłogiem. Stale i na bieżąco – jeśli chodzi o aktywność ministra zdrowia oraz podlegającego mu Głównego Inspektora Sanitarnego – nie tylko śledzimy sytuację, ale i przeciwdziałamy sprzedaży dopalaczy – powiedział minister.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Nazwa substancji:Marihuana

Doświadczenie:kilkanaście razy mj,raz hasz,3 razy salvia divinorum

Miejsce:mój pokój,godzina 21:30-cala rodzina powoli układa się do snu


W szkole zakupiłem od kumpla porcje za 10zł,z dużą niecierpoliwością czekałem na ten

wieczór,gdyż pierwszy raz postanowiłem palić sam(coś w rodzaju mentalnej autoterapii

;P)


  • Ayahuasca
  • Mimosa Hostilis
  • Pierwszy raz
  • Ruta stepowa

Nastawienie psychiczne dobre, aczkolwiek lekki strach przed spożyciem potężnej substancji. Otoczenie: podkrakowskie bezdroża, łąki i wzgórza.

<Trip-raport pochodzi z okolic roku 2000>

 

Prolog: 

Wszystko, co poniżej napisane, to jedynie maleńka cząstka tego, co udało mi się zapamiętać, a także ledwie muśnięcie tego, co zdołałem określić słowami, by sprostać wymogom komunikowalności.

Wywar AYAHUASCA, jaki przyrządziłem dla 3 osób ja, stary postindustrialny curandero, kilkanaście dni temu, składał się z 18 gramów ruty stepowej wymieszanej z 45 gramami mimosy. Składniki zostały zakupione w znanymi sprawdzonym sklepie szwajcarskim. 

  • Ketony
  • Uzależnienie

Kiedyś modliłam się, by go wziąć, a teraz modlę się, by tego nie zrobić..

POCZĄTEK

To było jakoś w styczniu 2017 roku. Pamiętam absurdalnie małe ścieżki brane w długich odstępach czasu i niewyobrażalną moc... Siła do pracy, chęć rozmowy z ludźmi, sensowne wypowiedzi i brak zwały rano. Cud miód! Jakoś po pół roku sorty trafiały mi się coraz gorsze. Tylko łeb bolał i spać się nie dało. Za to zejście to była kilkugodzinna walka z myślami samobójczymi... Na jakiś czas odstawiłam ten specyfik i testowałam inne, ale on się na mnie czaił i czekał aż mu ulegnę.

ŚLEPA FASCYNACJA

  • DPT

Set & Setting: Wieczór, dobre nastawienie. Najpierw impreza u kumpla, potem przez chwile dwór, na koniec własne łóżko.

Dawkowanie: Mniej więcej 3 x 33,(3)mg "Dipropyltryptamine" wciągane do nosa, średnio co 1-1.5h od pierwszego zarzucenia (gdy schodził peak).

Wiek i doświadczenie: 21 lat, z psychodelików to: Alkohol, MJ, Gałka, DXM, Benzydamina, 2C-E, jakieś piperazyny/dopalacze i teraz DPT.

randomness