Opał i dopalacze z Rzuchowa czyli jak dorobić w trudnych czasach

Prosto z łamów magazynu sensacyjnego "Duży Kaliber"- mrożąca krew w żyłach historia bezwzględnego handlarza dopalaczy z Rzuchowa..

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Duży Kaliber
Adrian Czarnota
Komentarz [H]yperreala: 
Wybaczcie grafikę, ale za młodu czytywaliśmy "Detektywa" i wprost nie mogliśmy się powstrzymać, by z niej nie skorzystać..

Odsłony

474

Nawet milion złotych kary grozi mieszkańcowi Pszowa, który w Rzuchowie prowadził podwójny interes. Pod przykrywką składu drewna miał handlować dopalaczami.

O kolejkach młodych ludzi ustawiających się w weekendy pod składem drewna od kilku miesięcy informowali bezsilni mieszkańcy Rzuchowa. – Właściciel prowadzi przestępczy proceder. Do jego składu drzewa o rożnych porach dnia i nocy po narkotyki i dopalacze przyjeżdżają różni młodzi ludzie. Niekiedy, w szczególności w piątki i weekendy pod składem czekają po 3 – 4 samochody, aż pan Z. przyjedzie i sprzeda im te środki. Niejednokrotnie, osoby te po dokonanym zakupie wracając do samochodu machają woreczkami do swoich kolegów czekających w autach. Proceder ten trwa już od dłuższego czasu ale ostatnio bardzo się nasilił. Wiemy, że policja stanęła na wysokości zadania i skutecznie dokonała tam kilku „nalotów” za każdym razem zabezpieczając duże ilości w/w środków (podobno parę kilogramów), a prokuratura za każdym razem puszczała pana Andrzeja Z. wolno. Ten zaś czując się bez karny nadal bez żadnych skrupułów nimi handluje, teraz praktycznie już oficjalnie, co doprowadziło do tego, że pod wskazanym wyżej adresem w weekendy jest jak pod przysłowiowym „sklepem monopolowym” – pisali w liście do naszej redakcji mieszkańcy Rzuchowa.

Naloty kryminalnych

– Komenda Powiatowa Policji w Raciborzu, w tym w szczególności Wydział Kryminalny, posiada powyższą informację – mówi nam komisarz Mirosław Szymański, rzecznik prasowy KPP w Raciborzu. – Kryminalni na bieżąco monitorują wskazaną sytuacje, jak również przeprowadzili szereg akcji związanych z zatrzymaniem Andrzeja Z. i zabezpieczeniem znajdujących się przy nim lub w jego posiadaniu substancji, których posiadanie jest zabronione na podstawie określonych przepisów w art.62 ust.1 Ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. W toku prowadzonych dochodzeń zabezpieczone substancje zostały poddane badaniom fizykochemicznym i uzyskano opinię z zakresu chemii z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, z której wynika, iż zabezpieczone substancje to środki zastępcze określone mianem ,,dopalaczy” – dodaje policjant.

Gigantyczna grzywna

Jak się dowiedzieliśmy, w jednym przypadku materiały z przeprowadzonego przez Wydział Kryminalny KPP w Raciborzu dochodzenia nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową w Raciborzu, przekazano do Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Raciborzu. Andrzej Z. nie usłyszał zarzutów dotyczących posiadania lub handlu narkotykami, wpadł jednak w bardzo duże kłopoty w związku z wprowadzaniem do obrotu samych środków zastępczych czyli dopalaczy. – Dostaliśmy od prokuratora dokumentację, z której jednoznacznie wynikało, że ten pan wprowadzał do obrotu środki zastępcze – wyjaśnia Jolanta Małecka–Wąsowicz, kierownik oddziału nadzoru sanitarnego PSSE w Raciborzu. – Wszczęliśmy postepowanie w sprawie ukarania tej osoby, zgodnie z ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Postepowanie jest jeszcze w toku, czekamy jeszcze na potwierdzenie wyników badań z laboratorium referencyjnego. Za wprowadzanie do obrotu środków zastępczych grozi kara od 20 tysięcy do miliona złotych. Nakłada je inspekcja sanitarna – dodaje urzędniczka.

Pan Z. nadal dzierżawi

– Niewiele jako gmina mogliśmy zrobić – przyznaje Grzegorz Niestrój, wójt gminy Kornowac. – Gdy dowiedzieliśmy się, że skład opału to swojego rodzaju przykrywka i jest tam prowadzona, nazwijmy to podwójna działalność, byliśmy w ciągłym kontakcie z dzielnicowym – zapewnia wójt. Teren, na którym Andrzej Z. prowadził działalność nie należy do gminy. Jak ustaliliśmy wynajmuje go od Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Gaszowicach. Jej zarząd, nadal współpracuje z Andrzejem Z. – Sprawdzanie czym zajmuje się ten pan nie należy do nas jako właściciela działki, tylko do organów ścigania. Mamy nadal obowiązującą umowę z tym panem, on się z niej wywiązuje i płaci. Umowa trwa i dzierżawca nie dał nam na razie żadnego wypowiedzenia – mówi nam Apolonia Nowak, prezes zarządu Spółdzielni. Z Andrzejem Z. nie udało nam się skontaktować. – Oj, ten pan już chyba zwinął interes – mówi nam osoba, która odbiera komórkę podaną przy ogłoszeniach firmy. – Jeszcze na jesieni handlowali tym drewnem, teraz nic tam nie ma. Pan Andrzej rzadko się pojawia w Rzuchowie po tych akcjach policji. – A słyszała pani o dopalaczach? – dopytujemy rozmówczynię. – Coś tam było z dopalaczami, ale to już policja tam przyjeżdżała. Nie mam do niego numeru telefonu, mieszkam w pobliżu, ale nie mam z tym nic wspólnego – ucina głos w słuchawce.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina


Substancja: Amfetamina

Doświadczenie: Jakiś 10. raz (ostatni raz na sylwestra)

Sposób zażycia: Doustnie, rano w poniedziałek o godz. 6.30 przed pracą po alkoholowym weekend’dzie (w prezencie na koniec niedzielnego uspokajania sumienia piwem) w domu do soku

Dawka: Sporo zapełniony róg w folijce po fajkach?!

Reszta poniżej


  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Park Krajobrazowy ujścia Warty, pod Kostrzynem. Ciepły sierpniowy dzień, piękna pogoda, pozytywne nastawienie. Dużo miłości.

Spróbowanie LSD jest jedną z idei, które pojawiły się w mojej głowie dość dawno- zanim jeszcze zjawiło się przy mnie moje Hitori. Moim poszukiwaniem LSD kieruje jakieś fatum, lub klątwa, gdyż za każdym razem gdy chciałem tego kartona spróbować działy się dziwne rzeczy lub też nie udawało mi się. Kilka razy trafiał trefny karton (chyba BRDF), raz Igor mi zjadł (pozdro IGI:)) ,raz zabrakło kasy bo był inny plan, sto razy nie było jak załatwić.
W międzyczasie zapomniałem oczywiście o tym kwasie, poznałem hometa, grzyby oraz inne tryptaminy a także LSA.

  • Grzyby halucynogenne


Okolo 20-30 grzybkow (trudno ocenic bo bylo najpierw

zmrozone a potem rozmrozone i nie wysuszone co dalo

nieprzeliczalna papke kto wie moze to bylo 40?)



1/4 kwasika (slynna zupka)






Wybralam sie do Krakowa na muzyczne co nie co

czyli podziwiac Jelinka za sterami, tanczacego

z plytami ( a chlopak potrafi!).





Nie podam czasu bo orientacje stracilam juz rano

  • Inne

Wolnosc- czy to slowo nie brzmi pieknie, ale co tak naprawde ono dla Was

oznacza. Czy ktokolwiek potrafi odpowiedziec? A moze kazdy odpowiada sam

sobie i nie chce podzielic sie swymi przemysleniami? Ja rowniez nie odpowiem

na to pytanie. Zadam za to kolejne i kolejne, na ktore nie znajduje

odpowiedzi. Pytam o wolnosc bo nie wiem co to jest, nigdy jej nie zaznalem,

nigdy nie poczulem i nie zasmakowalem w calosci. Chyba nikt z nas tego nie

uczynil i uczynic tego nie moze. Bo czy na tym coraz bardziej nierownym