Opał i dopalacze z Rzuchowa czyli jak dorobić w trudnych czasach

Prosto z łamów magazynu sensacyjnego "Duży Kaliber"- mrożąca krew w żyłach historia bezwzględnego handlarza dopalaczy z Rzuchowa..

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Duży Kaliber
Adrian Czarnota
Komentarz [H]yperreala: 
Wybaczcie grafikę, ale za młodu czytywaliśmy "Detektywa" i wprost nie mogliśmy się powstrzymać, by z niej nie skorzystać..

Odsłony

435

Nawet milion złotych kary grozi mieszkańcowi Pszowa, który w Rzuchowie prowadził podwójny interes. Pod przykrywką składu drewna miał handlować dopalaczami.

O kolejkach młodych ludzi ustawiających się w weekendy pod składem drewna od kilku miesięcy informowali bezsilni mieszkańcy Rzuchowa. – Właściciel prowadzi przestępczy proceder. Do jego składu drzewa o rożnych porach dnia i nocy po narkotyki i dopalacze przyjeżdżają różni młodzi ludzie. Niekiedy, w szczególności w piątki i weekendy pod składem czekają po 3 – 4 samochody, aż pan Z. przyjedzie i sprzeda im te środki. Niejednokrotnie, osoby te po dokonanym zakupie wracając do samochodu machają woreczkami do swoich kolegów czekających w autach. Proceder ten trwa już od dłuższego czasu ale ostatnio bardzo się nasilił. Wiemy, że policja stanęła na wysokości zadania i skutecznie dokonała tam kilku „nalotów” za każdym razem zabezpieczając duże ilości w/w środków (podobno parę kilogramów), a prokuratura za każdym razem puszczała pana Andrzeja Z. wolno. Ten zaś czując się bez karny nadal bez żadnych skrupułów nimi handluje, teraz praktycznie już oficjalnie, co doprowadziło do tego, że pod wskazanym wyżej adresem w weekendy jest jak pod przysłowiowym „sklepem monopolowym” – pisali w liście do naszej redakcji mieszkańcy Rzuchowa.

Naloty kryminalnych

– Komenda Powiatowa Policji w Raciborzu, w tym w szczególności Wydział Kryminalny, posiada powyższą informację – mówi nam komisarz Mirosław Szymański, rzecznik prasowy KPP w Raciborzu. – Kryminalni na bieżąco monitorują wskazaną sytuacje, jak również przeprowadzili szereg akcji związanych z zatrzymaniem Andrzeja Z. i zabezpieczeniem znajdujących się przy nim lub w jego posiadaniu substancji, których posiadanie jest zabronione na podstawie określonych przepisów w art.62 ust.1 Ustawy z dnia 29.07.2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii. W toku prowadzonych dochodzeń zabezpieczone substancje zostały poddane badaniom fizykochemicznym i uzyskano opinię z zakresu chemii z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, z której wynika, iż zabezpieczone substancje to środki zastępcze określone mianem ,,dopalaczy” – dodaje policjant.

Gigantyczna grzywna

Jak się dowiedzieliśmy, w jednym przypadku materiały z przeprowadzonego przez Wydział Kryminalny KPP w Raciborzu dochodzenia nadzorowanego przez Prokuraturę Rejonową w Raciborzu, przekazano do Powiatowej Stacji Sanitarno–Epidemiologicznej w Raciborzu. Andrzej Z. nie usłyszał zarzutów dotyczących posiadania lub handlu narkotykami, wpadł jednak w bardzo duże kłopoty w związku z wprowadzaniem do obrotu samych środków zastępczych czyli dopalaczy. – Dostaliśmy od prokuratora dokumentację, z której jednoznacznie wynikało, że ten pan wprowadzał do obrotu środki zastępcze – wyjaśnia Jolanta Małecka–Wąsowicz, kierownik oddziału nadzoru sanitarnego PSSE w Raciborzu. – Wszczęliśmy postepowanie w sprawie ukarania tej osoby, zgodnie z ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Postepowanie jest jeszcze w toku, czekamy jeszcze na potwierdzenie wyników badań z laboratorium referencyjnego. Za wprowadzanie do obrotu środków zastępczych grozi kara od 20 tysięcy do miliona złotych. Nakłada je inspekcja sanitarna – dodaje urzędniczka.

Pan Z. nadal dzierżawi

– Niewiele jako gmina mogliśmy zrobić – przyznaje Grzegorz Niestrój, wójt gminy Kornowac. – Gdy dowiedzieliśmy się, że skład opału to swojego rodzaju przykrywka i jest tam prowadzona, nazwijmy to podwójna działalność, byliśmy w ciągłym kontakcie z dzielnicowym – zapewnia wójt. Teren, na którym Andrzej Z. prowadził działalność nie należy do gminy. Jak ustaliliśmy wynajmuje go od Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Gaszowicach. Jej zarząd, nadal współpracuje z Andrzejem Z. – Sprawdzanie czym zajmuje się ten pan nie należy do nas jako właściciela działki, tylko do organów ścigania. Mamy nadal obowiązującą umowę z tym panem, on się z niej wywiązuje i płaci. Umowa trwa i dzierżawca nie dał nam na razie żadnego wypowiedzenia – mówi nam Apolonia Nowak, prezes zarządu Spółdzielni. Z Andrzejem Z. nie udało nam się skontaktować. – Oj, ten pan już chyba zwinął interes – mówi nam osoba, która odbiera komórkę podaną przy ogłoszeniach firmy. – Jeszcze na jesieni handlowali tym drewnem, teraz nic tam nie ma. Pan Andrzej rzadko się pojawia w Rzuchowie po tych akcjach policji. – A słyszała pani o dopalaczach? – dopytujemy rozmówczynię. – Coś tam było z dopalaczami, ale to już policja tam przyjeżdżała. Nie mam do niego numeru telefonu, mieszkam w pobliżu, ale nie mam z tym nic wspólnego – ucina głos w słuchawce.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie. Pierwsza psychodeliczna podróż z oczekiwaniem na bardziej enteogeniczne klimaty. Miejsce tripu: Las. Osoby: Ja + jeden znajomy np. X.

W tym trip raporcie pomijam opis miejsca tripu i przeżyć X. Skupię się tylko na tym, czego sam doświadczyłem w podróży z DMT, choć tak naprawdę nie miałem pewności co było w kapsułkach i w jakiej ilości. Jednak doświadczenia opisane poniżej raczej potwierdzają, że to co się wydarzyło to zasługa DMT. Dzięki temu przeżyłem pierwszą w swoim życiu, a być może nie ostatnią psychodeliczną podróż.

  • 2C-T-7

Tym razem zwiekszylem troche dawke - czyli

polknalem trzy piguly po 10mg.

Zaczal sie ladowac juz po pol godzince.

Bardzo sympytycznie i powoli (troche jak

grzyby). Czulem delikatne laskotanie w nogach,

w palcach rak. Czulem ze cos mnie wypelnia

powolutku - trwalo to jakies pol godziny.

I nagle jest - zaczelo dzialac.



  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"

Ja, mój towarzysz tripa, drugi kumpel. Nastawienie - pozytywne.Miejsce - autko, potem pokój. Pierwszy BadTrip. Pora dnia - wieczór Pora roku - Późna jesień

Kilka słów o mnie : nie paliłem dobre pół roku. W międzyczasie miałem chwiejne nastroje. Co do syntetycznego THC to nie jestem zwolennikiem.

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Nastrój bardzo dobry, nastawienie pozytywne. Marihuana spalona po raz pierwszy w domu w samotności.

Zamierzam opisać tutaj moje któreś z rzędu spotkanie z marihuaną. Postanowiłem tym razem zapalić porcję samemu w domu, bez udziału osób trzecich. Byłem ciekaw różnicy w przeżyciach, chociaż słyszałem wiele negatywnych opinii o paleniu w samotności.