Marihuana w restauracji po „Kuchennych rewolucjach” Magdy Gessler (wideo)

Policjanci z Sosnowca zatrzymali właściciela jednej z sosnowieckich restauracji. W prowadzonym przez niego lokalu ujawnili blisko kilogram przygotowanych do suszenia krzewów konopi indyjskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Twoje Zagłębie

Odsłony

461

Policjanci z Sosnowca zatrzymali właściciela jednej z sosnowieckich restauracji. W prowadzonym przez niego lokalu ujawnili blisko kilogram przygotowanych do suszenia krzewów konopi indyjskich.

Jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć chodzi o restaurację Il Pino, która na początku kwietnia gościła ekipę Kuchennych rewolucji z Magdą Gessler na czele. O sprawie, jako pierwsza poinformowała sosnowiecka Gazeta Wyborcza.

Policjanci otrzymali anonimowe zgłoszenie z którego wynikało, że w prowadzonym przez 29-latka lokalu znajdują się znaczne ilości marihuany. Kiedy zatrzymali go przed należącym do jego lokalem w centrum miasta przyznał, że są schowane w budynku restauracji.

W części gospodarczej lokalu, w przemyślnie ukrytym pomieszczeniu policjanci ujawnili i zabezpieczyli niemal kilogram konopi indyjskich przygotowanych do suszenia oraz sprzęt służący do ich uprawy.

Zatrzymanemu przedstawiono zarzuty posiadania znacznych ilości narkotyków. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe. 29-latek został również objęty policyjnym dozorem. Za popełnione przestępstwo grozi mu do 10 lat więzienia.

Takiej „promocji lokalu” Magda Gessler chyba nie przewidziała…

Oceń treść:

Average: 3 (1 vote)

Komentarze

Metropolis

Pewnie weszli w drogę samej Geslerowej w tym biznesie.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Pierwszy raz

Mieszanka ekscytacji i stresu, falami pojawiająca się niecierpliwość i chęć do eksperymentu, oraz strach o różnym natężeniu. Obsesyjne myśli o konieczności "oczyszczenia się" i "zrzucenia ciężaru" moich ostatnich osobistych problemów zanim zacznę eksperyment. Trochę jak oczekiwanie na jakiś wyrok. Praktycznie sama przez większość czasu, w moim pokoju, posprzątanym celowo z myślą o moich ewentualnych niekontrolowanych reakcjach.

Trudno nazwać to jednoznacznie eksperymentem planowanym. O legalnych psychodelikach dowiedziałam się właściwie kilka dni wcześniej. Do tej pory odmienne stany świadomości usiłowałam, ze skutkami różnymi, raczej marnymi, uzyskiwać przez próby treningu umysłu. A jak wiadomo, depresja, rozdrażnienie i długotrwałe złe samopoczucie podobnym próbom nie sprzyjają... Postanowiłam więc sobie przy okazji Nowego Roku, okrzykniętego ogólnie czasem zmian, poszukać krótkotrwałego sposobu jednocześnie na uwolnienie się od zatruwających myśli jak i wspomagany wzrost skuteczności.

  • Dekstrometorfan

To nie jest typowy TR, jednakowoż mam nadzieję, iż po przeczytaniu moderacja uzna, że jest to właściwe miejsce na zamieszczenie tej historii.

DXM to dla mnie relatywnie "stare dzieje". Opowiem tutaj trzy historie, a raczej wyróżnię ich najważniejsze elementy, które, miejmy nadzieję, ukażą wam trzy różne oblicza tej substancji. Zaczynamy...

  • MDMA (Ecstasy)

Opisze wam moją pierwszą przygode z pigułami oraz fetą. Było to już jakiś czas temu? Nie pamiętam daty ale już trochę mineło od tamtego czasu ale nie ważne. Był to dzień w którym miałem śmigać z kumplami na fajne balety,jako że zawsze mnie ciągneło w takie miejsca nie mogłem odmówić.

  • 2C-B

2C-B występuje w postaci pigułek przyjmowanych doustnie. Należy do grupy fenyloetyloamin.



Jak i z wieloma innymi substancjami psychedelicznymi opisane niżej efekty nie są takie same dla wszystkich, są badzo indywidualne i bazują na opisach osób, które brały środek, tak więc nie należy się nimi sugerować, że tak będzie na pewno. Może być zupełnie inaczej.