REKLAMA




Przez psi kojec do szamba podziemnym korytarzem. "Robiłam synowi awantury o tę plantację"

Wejście zrobił w psim kojcu. Zdejmował gumową podłogę, schodził pod ziemię i czołgał się wąskim korytarzem. Do bunkra po szambie, gdzie zamontował system wentylacji i nawadniania. Susz trzymał obok sypialni rodziców...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVN 24 Katowice
mag/i
Komentarz [H]yperreala: 
Mamy wrażenie, że "teoria bramy" nabiera tutaj nowego znaczenia.

Odsłony

2022

Wejście zrobił w psim kojcu. Zdejmował gumową podłogę, schodził pod ziemię i czołgał się wąskim korytarzem. Do bunkra po szambie, gdzie zamontował system wentylacji i nawadniania. Susz trzymał obok sypialni rodziców. Dzisiaj stanie przed prokuratorem za uprawę i sprzedaż marihuany.

Kryminalni z Rudy Śląskiej wraz z policjantami zajmującymi się przestępczością narkotykową w śląskiej komendzie wojewódzkiej od jakiegoś czasu obserwowali 28-latka z Mikołowa, który na terenie Rudy sprzedawał marihuanę.

Podejrzewali, że diler może uprawiać konopie indyjskie w domu rodzinnym.

- Zauważyli, że 28-latek bardzo często wchodzi do psiego kojca na terenie swojej posesji - mówi Arkadiusz Ciozak, rzecznik rudzkiej policji.

Podjęli trop.

Całe piętro pachniało

W środę rano przeprowadzili skuteczną akcję u mikołowianina.

Najpierw weszli do domu. Pomagała im labradorka Rossi, wyszkolona do wykrywania narkotyków. Ale na piętrze domu sami wyczuli silną woń narkotyku. - Całe piętro pachniało charakterystycznie - mówi Ciozak.

Obok sypialni rodziców 28-latka znaleźli schowek z suszem.

Potem sprawdzili kojec. Zdjęli podłogę ze zbrojonej gumy, zrobioną prawdopodobnie z kopalnianego pasa transmisyjnego.

Pod gumą odkryli wejście do podziemnego korytarza, tak wąskiego, że trzeba było się czołgać. Prowadził do bunkra po szambie.

Bunkier wyposażony był w specjalny system wentylacji z filtrami i system nawadniania.

Policjanci zabezpieczyli w sumie 30 roślin, 1,3 kg marihuany, ponad 7,5 tys. zł w gotówce, pochodzącej najpewniej ze sprzedaży narkotyków.

Młodszy brat tylko palił, a mama krzyczała

Jak mówi Ciozak, 28-latek przyznał się, że to jego plantacja. Policjanci podejrzewali o udział w procederze uprawy i sprzedaży również jego młodszego o 6 lat brata. Ten jednak upierał się, że tylko częstował się marihuaną.

- Chyba można mu wierzyć, pracuje. A starszy brat jest bezrobotny - mówi Ciozak.

Nie dali za to wiary rodzicom, którzy twierdzili z początku, że o niczym nie wiedzieli. Ciozak: - W końcu mama przyznała, że codziennie urządzała synowi awantury o tę plantację.

Obaj bracia zostali zatrzymani. Dziś jeszcze będą doprowadzeni do rudzkiej prokuratury.

Oceń treść:

Average: 6.3 (6 votes)

Komentarze

Bartek (niezweryfikowany)
Chocby mial dozywocie dostac to typ jest dla mnie mistrzem. O tym typie trzeba książki pisać!
LittleQueenie
Trzeba było tak często łazić do tego kojca? Nie można było zaufać zamontowanym wcześniej systemom?
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Pierwszy raz

Podjarany, niecierpliwy, gotowy na wszystko, chęć ostrego bad tripa, chęć wyzwania, pozytywne myślenie. Wolna chata, 3 ziomków i trupy po mieście i wsi

Wybaczcie za błędy ale pęknięty ekran i wariująca atoutokorekta. Dzisiaj opowiem wam jak wpadłem na zajebisty pomysł by zażyć Benzydaminę "cipkacz" od małego chciałem mieć haluny, ale nie pozytywne a negatywne, bo ciekawiej, lubię strach, niepokój , lęk i wyzwanie. Ludzie na forach brali po 3/4 saszetki  niektórzy 5 a znalazł się wariat co zjadł 6...... Pomyślałem że nie mogę być gorszy i też 6 walne. Lubię się rzucan na głęboką wodę. O 16:59 wszystko wypiłem. Smak o japierdole. Słone gówno, gorszej rzeczy w ustach nie miałem popiłem litrem wody ale mało dawało.

  • Mefedron
  • Retrospekcja

Kilkumiesięczna "zabawa" z RC

Zdarzenia które opiszę miały miejsce ładnych kilka lat wstecz. 

 

Byłam w trakcie kilkumiesięcznego intensywnego związku z mefedronem. Opowieśc zaczyna się na początku sierpnia a więc tuż przed delegalizacją, która jeszcze wtedy nie docierała do mojej świadomości. Wracam do domu z urlopu. Właściwie to nie był mój dom, tylko wynajmowana kawalerka na parterze, którą śmiało można by nazwac speluną. Jeden stół, jedna kanapa, jedna żarówka, wiele brudu.

 

  • LSD-25

Nie wiadomo jak długo jeszcze byśmy tam stali gdyby nie pan Kowalski. Przejeżdżał obok i zainteresował się nami. W końcu nic dziwnego , grupka młodych ludzi stojących obok zamkniętej centrali nasiennej. Hmm, pewnie nieźle był zdziwiony gdy do nas podjechał. Było nas pięcioro. Ja, trzech moich kumpli (dwóch Michałów i Paweł) i Agniecha. Agniecha nie jest dziewczyną żadnego z nas. Jest naszą najlepszą przyjacółką, jaką ktokolwiek mógł sobie tylko wyobrazić. W każdym bądź razie stoimy tam zajarani , a ja z Michem (tym młodszym) wzięliśmy jeszcze po całej kracie "shake your body".

  • Marihuana
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Całkiem dobre nastawienie, jedynym niesprzyjającym czynnikiem była niska temperatura i brak miejsc do siedzenia.

                                                           POCZĄTEK ZACNEJ OPOWIEŚCI

randomness