Fedrują na haju, czyli górniczy problem z narkotykami

Jedni biorą, bo się boją. Kiedy pomyślą o tych 800 metrach skał nad sobą, strach paraliżuje im całe ciało. Inni biorą, bo już fizycznie nie dają rady. – Testy na narkotyki? Już widzę te okrzyki w stylu: nie damy zrobić z górników ćpunów – mówi działacz związkowy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Newsweek Plus
Ewelina Lis

Odsłony

1609

Jedni biorą, bo się boją. Kiedy pomyślą o tych 800 metrach skał nad sobą, strach paraliżuje im całe ciało. Inni biorą, bo już fizycznie nie dają rady. – Testy na narkotyki? Już widzę te okrzyki w stylu: nie damy zrobić z górników ćpunów – mówi działacz związkowy.

Pierwszy raz? To była feta, czyli metamfetamina. Wciągnąłem kreskę dwie godziny przed zmianą. Liczyłem na totalny speed, a tu nic. Potem pod ziemią tylko krew puściła mi się z nosa – opowiada Tomasz, 28-letni górnik ze Śląska. Teraz, po trzech latach brania, wie, że wtedy nic nie poczuł, bo towar był trefny. Podsunął mu go sąsiad, też górnik, ale z innej kopalni. Kiedyś przy piwku zaczął się przechwalać, że po amfie wszystkie awarie naprawia się szybciej, zero stresu. I zero strachu, bo w kopalni są wyrywkowe kontrole alkomatem, ale na obecność narkotyków testów nikt nie robi.

– Dla starszych górników, również tych, którzy nadzorują pracę, dragi to czarna magia. Oni nie rozumieją, jak mówimy, że będzie niezła feta, przyjedzie wujek Władek albo że przydałoby się trochę śniegu – 30-letni Adrian, górnik ze Śląska, szybko tłumaczy: feta, Władek, śnieg – to określenia amfetaminy. Kiedyś z kolegą zażartowali przy starszym koledze, że wujek Władek to król podziemia. – Zaczął się śmiać razem z nami i dopytywać, o kim mówimy. A o Władku od wentylacji – ucięli temat.

– Starsi górnicy piją alkohol, młodsi biorą narkotyki. Tych drugich jest coraz więcej – potwierdza Dariusz Bełdowski, kierownik Poradni Profilaktyki i Terapii Uzależnień prowadzonej przez legnicki MONAR. – Na naszym terenie króluje metamfetamina wytwarzana domowymi sposobami z substancji, które zawierają m.in efedrynę. To są kryształki, które wciąga się nosem. Działka kosztuje około 25-30 złotych. Niewiele trzeba, żeby się odurzyć. To narkotyk kilkakrotnie silniejszy niż amfetamina. Bardzo wyniszczający – opowiada.

Od górników, którzy przychodzą do niego na terapię, najczęściej słyszy to samo: zaczęli brać, żeby się pobudzić, nie zostawać w tyle z robotą. – Na początku jest fajnie, a potem zaczyna się rollercoaster – tłumaczy. – Jest speed, a kiedy następuje zejście, stają się nerwowi, wybuchowi, osłabieni. I znów trzeba wziąć coś na rozruch. Niektórzy biorą też, żeby przełamać strach. Tąpnięcia, wypadki, ranni i zabici koledzy – to nie spływa po nich jak po kaczce, wszystko zostaje w głowie – podkreśla.

Jacek Krajka, terapeuta z gliwickiego ośrodka „Familia”, pamięta młodego chłopaka, który nie był w stanie zjechać pod ziemię bez dopalaczy. – Kiedy uzmysłowił sobie, że ma 800 metrów skał nad sobą, nie mógł funkcjonować, strach paraliżował mu całe ciało. I raz kolega z kopalni go poczęstował białym proszkiem. Zrobiło się fajnie. Nie było strachu. Pomyślał: czemu nie powtórzyć?

Problem narkotyków w kopalniach w oficjalnych statystykach nie istnieje. Wyższy Urząd Górniczy, nazywany policją górniczą, przyznaje, że nie ma żadnych danych, bo kopalnie nie przekazują mu wyników kontroli, jakie przeprowadzają.– Ledwo wprowadzono alkomaty, a tu jeszcze narkotesty? Już widzę te okrzyki w stylu: nie damy zrobić z górników ćpunów – górniczy działacz związkowy porównuje temat do nierozbrojonej bomby. Jeden zły ruch i wybuchnie.

Oceń treść:

Average: 9.4 (8 votes)

Komentarze

G2 sciana (niezweryfikowany)
Starsi to alkoholicy " Dla starszych górników, również tych, którzy nadzorują pracę, dragi to czarna magia. Oni nie rozumieją"
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)

pomyślałem, że komuś mogą przydać się moje doświadczenia ostatniego

weekendu, chciałbym się więc z Wami nimi podzielić.



Substancje:

Żółte Mitsubishi (MDMA albo MDA, na to drugie wskazuje krótszy peak)

5-HTP (5-hydroksytryptofan)

Vinpocetine

Sok grejpfrutowy ;]





A więc.

Jak wiemy, 5-HTP jest prekursorem 5-HT (serotoniny). Teoria jest taka:

więcej 5-HTP -> więcej serotoniny w neuronach -> MDMA wyzwala więcej

  • 25C-NBOMe
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie pozytywne, chęć przeżycia lekkiego tripu w lesie.

 Swoją przygodę z psychodelikami rozpocząłem od NBOMe 25c. Z racji wielu przypadków hospitalizacji po NBOMach oraz tego że jestem bardzo podatny na wszystkie używki postanowiłem zacząć od bardzo małej dawki stopniowo ją zwiększając. Na pierwszy raz w domu zarzuciłem około 1/6 kartonika 1mg. Poczułem wtedy tylko lekkie wyostrzenie i nasycenie kolorów, niewielką euforię i empatię do członków rodziny i zwierząt.

  • Bromo-DragonFLY

wiek: 23 lata

waga: 89 kg

S&S: pusta chata, jakieś resztki jedzenia w lodówce, zapas wody, generalnie wszystko co potrzebne do przeżycia.

  • clonazepam
  • Hydroksyzyna
  • Kodeina
  • Miks

Spierdolone życie i otoczenie


 

 Nie będziew to typowy trip raport. Będzie to bardziej opowieść od narkomana dla wszystkich, którzy zechcą bawić się z opioidami, opiatami. Nie koniecznie to dużo zmieni, jednak będziecie uświadomieni z ryzykiem jakie podejmujecie. Wina za to co się wydarzy będzie całkowicie po waszej stronie.