dolnośląskie

30-letni lubinianin został zatrzymany przez policjantów za posiadanie znacznych ilości narkotyków. Funkcjonariusze zabezpieczyli u niego ponad kilogram marihuany. Mieszkaniec Lubina próbował uciec z koszem na śmieci, w którym miał ukryte narkotyki. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

Policjanci wydziału kryminalnego lubińskiej komendy przechwycili marihuanę, z której można by było przygotować około 6 tysięcy porcji handlowych. W tej sprawie funkcjonariusze zatrzymali 30-letniego lubinianina, który trafił do policyjnej celi.

Przyjechała do Mikołowa, żeby sprzedać dużą ilość amfetaminy. Podczas transakcji 31-latka miała pod opieką 11-letnią, niepełnosprawną córkę. Zatrzymany został również mężczyzna, który kupił narkotyki od kobiety. Okazało się, że to niebezpieczny przestępca.

Funkcjonariusze z jaworskiej patrolówki zatrzymali 31-latka podejrzanego o posiadanie narkotyków. Mężczyzna wpadł w pracy. Wychodząc z miejsca zatrudnienia, zgubił aluminiowe opakowanie z zawartością metamfetaminy. Podejrzany odpowie również za wykonywanie pracy pod wpływem narkotyków.

Dostawca pizzy pracował będąc pod wpływem narkotyków. Gdy złapali go policjanci wezwał kolegę, by ten zajął się dostarczeniem placków do klientów. Jednak kolega także był naćpany. Razem wymyślili, żeby zawołać trzeciego.

Policjanci z Zespołu ds. Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców Wydziału Kryminalnego komendy miejskiej we Wrocławiu ustalili, że w miejscowości pod Wrocławiem dojdzie do próby przekazania narkotyków, które mają trafić do jednego z zakładów karnych na terenie woj. dolnośląskiego. Posiadane informacje potwierdziły się, a jednym z zatrzymanych mężczyzn okazał się być człowiek odbywający wyrok w tej jednostce penitencjarnej.

Ogromne kłopoty byłego starosty Środy Śląskiej! Ferdynand G. (71 l.) po kadencji pracował jako farmaceuta. Według śledczych pomagał produkować narkotyki!

Kłodzcy policjanci zatrzymali ojca z synem przewożących narkotyki

Śledczy przedstawili zarzuty pięciu osobom zatrzymanym przez funkcjonariuszy CBŚP oraz Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu - poinformował PAP dział prasowy Prokuratury Krajowej. Zatrzymani wchodzili w skład zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się m.in. przestępczością narkotykową.

Kierowca auta osobowego zwrócił uwagę policjantów swoją nerwową reakcją na widok radiowozu. Po sprawdzeniu pojazdu okazało się, że jest w nim paczka z amfetaminą, z której można uzyskać 5 tys. porcji handlowych. Mężczyźnie grozi do 10 lat więzienia.

Na kary więzienia od 9 lat do 7,5 roku zostali skazani czterej mężczyźni za produkcję narkotyków i posiadanie znacznych ilości tych tych niedozwolonych środków. Wyrok nie jest prawomocny, a wydał go Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze.

Policjanci z Sobótki zatrzymali mężczyznę podejrzanego o posiadanie znacznej ilości narkotyków. W jego mieszkaniu mundurowi zabezpieczyli blisko 1 tys. porcji handlowych marihuany, 300 amfetaminy oraz znaczną ilość gotówki. Dwudziestodwulatek próbował wmówić funkcjonariuszom, że nielegalne substancje znalazł podczas spaceru w lesie. Grozi mu kara nawet 10 lat więzienia.

Wrocławscy policjanci dostali zgłoszenie o sprzeczce w jednym z mieszkań na Ołbinie, ale nie spodziewali się, że znajdą tam marihuanę i grzybki halucynogenne. Zatrzymanemu w tej sprawie mężczyźnie grozi kara do 3 lat więzienia.

POWIAT LEGNICKI. Prokuratura Rejonowa w Złotoryi nadzoruje prowadzone przez Komendę Miejską Policji w Legnicy śledztwo wszczęte w związku z ujawnieniem pod Chojnowem laboratorium służącego do produkcji metamfetaminy.

Policjanci zatrzymali do kontroli volkswagena, którego kierowca zachowywał się dość niespokojnie podczas jazdy. Ich podejrzenie wzbudziła także pasażerka, która na widok funkcjonariuszy szybko ukryła coś w bieliźnie.

Wywiadowcy z komendy miejskiej podczas nocnego patrolowania popularnych miejsc spotkań wrocławian, zauważyli młodego mężczyznę zaczepiającego przechodniów...

Nietypowa interwencja policji na wrocławski Rynku. Funkcjonariusze skontrolowali tam 23-latka, który rozgłaszał przechodniom, że ma przy sobie narkotyki.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał 17 członków zorganizowanej grupy przestępczej, która produkowała i handlowała dopalaczami. Wszyscy trafią do więzienia. Kierujący grupą Łukasz W. "Gekon" i Michał W. "Michalina" muszą zapłacić na rzecz Skarbu Państwa po 7,2 mln zł, które zarobili na nielegalnym biznesie.

We Wrocławiu działa już jedna z pierwszych w Polsce aptek, która dysponuje profesjonalną technologią przygotowywania leków recepturowych na bazie tzw. medycznej marihuany.

Na kary więzienia od roku i trzech miesięcy do sześciu lat skazał w piątek wrocławski sąd 16 osób oskarżonych o handel dopalaczami. Zdaniem prokuratury, grupa miała wyprodukować i wprowadzić na rynek dopalacze o wartości 14 mln zł.

Policjanci z Leśnej zatrzymali do rutynowej kontroli 52-letniego mężczyznę kierującego osobowym Seatem. W trakcie kontroli na jaw wyszło parę niekorzystnych dla kontrolowanego faktów. Zapewne stąd nietypowe zachowanie 52-latka.

Tomasz S., który pod wpływem narkotyków miał wozić martwą pacjentkę, usłyszał prokuratorskie zarzuty. Jak ustaliła reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, sanitariusz wyszedł z więzienia w ubiegłym roku.

"Kupujący dopalacze zażywali je mimo, że na opakowaniu było napisane: środek niejadalny" – Między innymi tymi słowami wczoraj we wrocławskim sądzie obrońca jednego z członków gangu zajmującego się handlem trującymi używkami – wnioskowała o uniewinnienie swojego klienta.

Likwidacja laboratorium metamfetaminy, przejęcie urządzeń i prekursorów służących do jej produkcji oraz zatrzymanie 8 podejrzanych, w tym 2 „chemików”, to efekt ostatnich działań CBŚP i Prokuratury Krajowej. Do laboratorium prowadziło wąskie wejście znajdujące się w kojcu dla psów, tam znajdowała się linia produkcyjna narkotyku oraz system chłodzenia i wentylacji tajnego pomieszczenia.

Na specyficzny sposób uniknięcia odpowiedzialności, wpadł pewien mieszkaniec jednej z podwrocławskich miejscowości. Widząc policyjny patrol, próbował schować w ustach posiadane przez siebie narkotyki, które to znajdowały się w charakterystycznym foliowym woreczku.

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyzn, którzy zażywali narkotyki w kabinie pojazdu zbierającego śmieci. Jeden z nich dodatkowo okazał się osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości.
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET

Poniższy tekst jest fikcją literacką.

15maj, 2010rok. Na ten dzień zaplanowane zostało pożegnanie z psychodelikami.

Pożegnanie w postaci sympatycznego 4-ho-met na łonie natury

Wszystko się kiedyś kończy, choć wiadomo, to zabawa, kreacja. Także zabawa trwa, jednak odstępuje od substancji na czas nieokreślony. Może dożywotnio :) Nigdy nie mów nigdy ;)

a teraz co nieco o przebiegu owej zacnej soboty :

Set & Setting : Park, las, samochód... chyba miasto

Substancja : 30mg 4-Ho-Met + imao

  • 6-APB
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Przed kwasem trochę strachu (jak za pierwszym razem), przed 6-abp wielka chęć spróbowania. Ludzie bardzo w porządku, milutko, prawie cieplutko w domu ;)

Tamtej nocy braliśmy nie to, co wpisałam jako substancję wiodącą. Ale ona jest ważniejsza (choć to może wydawać się nieco dziwne).
Ogólnie tamta noc miała być kwasowym tripem, ale niestety mnie się nie udało. I nie, nie dlatego, że nie wzięłam… tylko to nie było to. Ale o tym zaraz.
               

Godzina 18, zarzucamy LSD. Ja z kolegą na pół – reszta po całym kartonie. Chłopaki mówią, że trzeba czekać na pierwsze akcje jakieś 40 minut, więc siedzimy i czekamy.
               

  • Inne

Hey, moj maly Przyjacielu!


Co Ty na to, by jednego pieknego dnia wyruszyc w magiczną podroż...
do krainy,
gdzie normalny czlowiek nie dociera,
do krainy,
której normalny czlowiek nie zobaczy,
do krainy,
gdzie dzieją sie rzeczy tak piekne, ze nie sposob ich
opisac,
do krainy,
gdzie odkrywasz nowe rzeczy i zjawiska,
do krainy,
w ktorej cieszysz sie i zachwycasz wszystkim dookola,
do krainy,

  • Grzyby halucynogenne
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pozytywne przeżycie

Set: podekscytowanie pierwszym tripem po blisko roku, poczucie bezpieczeństwa przez posiadanie tripsittera koło siebie, chciałem dużych wrażeń, szczególnie wyraźnych CEVów. Setting: pokój oświetlony na czerwono, później żółto, panorama miasta za oknem, obok mnie mój sitter (nazwijmy go K), przed nami telewizor.

T+0:00 - start

Zaczynamy zabawę. Ustawiam sobie w miarę czerwone-delikatnie pomarańczowe oświetlenie. Przez jakieś 20 min nie widzę żadnych wielkich efektów, tłumaczę K liczby zespolone. Przeradza się to w rysowanie funkcji logarytmicznych, zauważanie ciekawych zależności między życiem a liczbą e, ale to nadal bardziej takie świadome myślenie. Po 40 min czuję już delikatne zagubienie, zaczyna robić się nieciekawie.

T+1:00 - początki

randomness