dolnośląskie

Na specyficzny sposób uniknięcia odpowiedzialności, wpadł pewien mieszkaniec jednej z podwrocławskich miejscowości. Widząc policyjny patrol, próbował schować w ustach posiadane przez siebie narkotyki, które to znajdowały się w charakterystycznym foliowym woreczku.

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyzn, którzy zażywali narkotyki w kabinie pojazdu zbierającego śmieci. Jeden z nich dodatkowo okazał się osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości.

W działaniach wsparcia udzielili funkcjonariusze dolnośląskiej KAS. Śledztwo jest rozwojowe.

Twardogórski magistrat i GOPS prowadzą prace nad strategią rozwiązywania problemów społecznych. W opublikowanej ankiecie każdy może podać np. informacje na temat miejsc, gdzie sprzedaje się narkotyki lub dopalacze.

Wielodniowa wcześniejsza praca operacyjna przyniosła efekty, a wrocławscy policjanci zatrzymali w Parku Tołpy, 43-latka i jego 26-letnią towarzyszkę. Zarówno mężczyzna, jak i jego partnerka, posiadali przy sobie środki zabronione ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.

Dwa laboratoria metamfetaminy zlikwidowali w ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP na ternie Dolnego Śląska, uchodzącego za polskie zagłębie „mety”. Podczas akcji ujęto dwóch chemików odpowiedzialnych za produkcję oraz przejęto sprzęt, chemikalia oraz pseudoefedrynę, o łącznej wartości kilkuset tysięcy złotych. Prawdopodobnie gotowy narkotyk był wysyłany do Niemiec lub Czech, gdzie jest nań największy popyt.

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 32-letni mieszkaniec Wrocławia, który wsiadł za kierownicę taksówki pod wpływem środków odurzających. Kiedy policjanci z Referatu Wywiadowczego podjęli jego kontrolę, w tym czasie wiózł na pokładzie dwójkę pasażerów. Mężczyzna nie dość, że był pod wpływem narkotyków, to w samochodzie miał ich spory zapas. Kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

Policjanci pod Wrocławiem zatrzymali do kontroli kierowcę ciągnika rolniczego. Ten podał im dowód osobisty pobrudzony… białym proszkiem. Na zarzut, że prowadził ciągnik odurzony narkotykami twierdził, że „nawdychał się obornika, dlatego ma w organizmie chemię”.

Do nietypowego zgłoszenia doszło 25 listopada. Mężczyzna powiadomił, że jego matka zabrała jego własność i nie ma zamiaru oddać. Policjanci byli bardzo zaskoczeni gdy okazało się, że chodzi o amfetaminę

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu przy współpracy funkcjonariuszy z Kłodzka i Bystrzycy Kłodzkiej, mając informacje własne, udali się w tamtejszy rejon, gdzie w odludnym miejscu ujawnili zakopane beczki m.in. z amfetaminą i kokainą.

Zatrzymanie 6 osób, w tym 3 chemików, zlikwidowanie 3 laboratoriów narkotyków syntetycznych, przejęcie amfetaminy, metamfetaminy oraz prekursorów służących do ich produkcji, to efekt ostatnich działań policjantów CBŚP. Dzięki tym akcjom kilkaset tysięcy "działek" nie trafi na czarny rynek. Śledztwa nadzorowane są przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej oraz Prokuraturę Rejonową w Bystrzycy Kłodzkiej.

Funkcjonariusze zatrzymali dwóch obywateli Czech, którzy przewozili ze sobą narkotyki i tabletki, wykorzystywane do ich produkcji.

37-letni mężczyzna wykonywał samodzielne naprawy blacharskie w swoim samochodzie. Uderzał przy tym w karoserię auta tak głośno, że postronne osoby myślały, że są to strzały z broni palnej. Na miejsce pojechało czterech wrocławskich wywiadowców. Strzały się nie potwierdziły, ale funkcjonariusze ujawnili w samochodzie i w garażu mężczyzny kilka tysięcy porcji amfetaminy. Przypomnijmy, że za posiadanie środków odurzających grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a jeśli mamy do czynienia ze znaczną ich ilością to nawet do 10 lat.

Za stosowanie przemocy fizycznej wobec funkcjonariusza oraz naruszenie jego nietykalności grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Pijany mężczyzna przyjechał do sklepu przywożąc z sobą kilkadziesiąt porcji narkotyku. Trafił na policjantów, którzy akurat rutynowo kontrolowali czy ludzie zasłaniają usta i nos zgodnie z przepisami. On maseczki nie miał.

Rafał B., ojciec 3,5-letniego Kacpra, który utonął w rzece Kwisa w Nowogrodźcu w kwietniu, usłyszał zarzuty. Badania toksykologiczne wykazały, że dziecko tuż przed zaginięciem zażyło narkotyki, które ojciec miał ze sobą na działce, a które zostawił bez nadzoru.

Policja rozbiła szajkę trudniącą się wysyłaniem z Polski do Czech lekarstw na przeziębienia, przerabianych potem na groźny narkotyk – metamfetaminę. Wśród ośmiu zatrzymanych są mieszkańcy Wrocławia. Policjanci przeszukali kilkanaście miejsc głównie we Wrocławiu i okolicach. Znaleźli m. in. 13 milionów złotych w gotówce.

Osiem osób skazanych zostało dziś za handlowanie dopalaczami w lokalu przy ul. Oleśnickiej we Wrocławiu. Usłyszeli kary od roku w zawieszeniu do trzech i pół roku bez zawieszenia. Śledztwo w tej sprawie zaczęło się po materiale portalu GazetaWroclawska.pl.

W żołądku mężczyzny znaleziono foliowy woreczek z tajemniczą substancją. Czy były to narkotyki i czy to one były powodem śmierci 32-latka, będzie można odpowiedzieć po przeprowadzeniu dalszych badań toksykologicznych.

Funkcjonariusze wrocławskiego Wydziału dw. z Przestępczością Gospodarczą zatrzymali dwóch mężczyzn w związku z posiadaniem leków narkotycznych, sfałszowanych recept, a także ponad 400 porcji handlowych marihuany.

Kolejne osoby wpadły w ręce dolnośląskich policjantów w związku z posiadaniem substancji zabronionych. W Jeleniej Górze funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę, który posiadał znaczne ilości środków odurzających, a jak się później okazało, również nimi handlował.

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyznę, który rozprowadzał silne leki narkotyczne oraz fałszował recepty i realizował je w aptekach. Mężczyzna trafił do aresztu. Zatrzymany został także jego klient, w którego mieszkaniu policjanci znaleźli 400 porcji marihuany.

Wrocławscy policjanci chwilę przed godziną 3.00 nad ranem, zwrócili uwagę na mężczyznę prowadzącego rower. Na widok policjantów mężczyzna zaczął się nerwowo zachowywać, zupełnie jak by chciał coś ukryć...

W szpitalu w Legnicy (woj. dolnośląskie) kobieta pod wpływem substancji psychoaktywnych urodziła martwe dziecko. Prokuratura bada, czy zażywanie narkotyków przez matkę mogło spowodować śmierć chłopca.

Pod koniec kwietnia mieszkanka Jawora trafiła do legnickiego szpitala z bólami porodowymi. To był ósmy miesiąc ciąży. Lekarze odebrali poród. Płacz się jednak nie rozległ.

Funkcjonariusze z wrocławskiego CBŚP podarowali szpitalowi z ul. Borowskiej 3200 prześcieradeł. To w nich ukryte były wcześniej narkotyki, przemycane z Pakistanu i Chin. Przypłynęły do Polski statkiem w maju 2018 roku i leżały w policyjnych magazynach. Dziś - w czasie epidemii - mogą się przydać na przykład do uszycia z nich maseczek ochronnych.

Zajawki z NeuroGroove
  • Dimenhydrynat



  • Mefedron

Ustawiam kategorię na Mefedron bo ponoć Shot (ze SmartXShopu) na 100% się z niego składa. Jeśli coś pomyliłem - proszę moderację o poprawkę.

Substancja: Shot 300mg [prawdopodobnie mefedron] - jako rozbudowa wątku bo zajebiście mało ludzi o tym pisze na forum..

Set&setting: po pracy, godzina 16:00, chwila na relaks - lekko glodny ale mam dobry dobry humor

Dawkowanie: 3 razy po ~100mg w roznych odstepach + jeszcze raz 3x100mg :)

Personalia: 20 lat, okolo 70kg wagi

  • 4-HO-MET

Wiek: 25 lat.

Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, Psylocybina, 4-ho-met, 4-aco-dmt, 2ce, 2cb, MDMA, Metoksetamina, DXM, Mefedron, Kokaina, Amfetamina, BZP/TFMPP, Kodeina, Tramadol, różnorakie benzodiazepiny, Efedryna/Pseudoefedryna, Karbamazepina, Olanzapina, alkohol, tytoń i kilka syfów z dawnych dopalaczy.

Zażyta substancja: 25mg 4-ho-met przyjęte metodą iniekcji domięśniowej.

S&S: Mój pokój. W samotności.

  • Dimenhydrynat

Moje pierwsze Avio.


Stopien zaawansowania: niski(mj sporadycznie, 1x Tussipeckt w przyszłosci

gałka muszkatałowa i benzydamina)


Substancja: Aviomarin


Metoda zażycia(nie po śmierci): doustnie 20x50mg


Set & setting: Dom, mieszkanie w bloku siostra tuż obok ojciec ma zaraz

wrócic z roboty, oczekuje haloonow


Efekty: Fajne Haloony, oszołomienie, poważne problemy z mową i rownowaga