Poniższy rysunek i tekst został stworzony pod wpływem muchomora czerwonego.
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Skuteczne działania funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego Policji doprowadziły do ujawnienia nielegalnej fabryki syntetycznych narkotyków na Dolnym Śląsku. Zatrzymano jedną osobę i zabezpieczono znaczne ilości wyjątkowo niebezpiecznej substancji.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji przy wsparciu policjantów z KPP w Oleśnicy, działając w ramach śledztwa prowadzonego przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, 16 stycznia 2026 r. ujawnili w jednej z miejscowości na terenie powiatu oleśnickiego profesjonalną linię do produkcji klofedronu – syntetycznego narkotyku określanego potocznie jako tzw. „kokaina dla ubogich”.
Klofedron to silnie działająca substancja psychostymulująca o wysokim potencjale uzależniającym. Jej zażywanie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia i życia – może prowadzić m.in. do zaburzeń psychicznych, halucynacji, agresji, napadów padaczkowych, a w skrajnych przypadkach do zatrzymania akcji serca i śmierci. Szczególne niebezpieczeństwo stanowią narkotyki syntetyczne niewiadomego pochodzenia, których skład chemiczny bywa nieprzewidywalny i może zawierać przypadkowe, toksyczne domieszki, w tym substancje przemysłowe lub silne trucizny.
Na miejscu prowadzonych czynności funkcjonariusze zatrzymali jedną osobę oraz zabezpieczyli łącznie 532 kilogramy gotowego do sprzedaży narkotyku. Skala ujawnionej produkcji wskazuje na działalność prowadzoną na szeroką skalę, stanowiącą realne zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.
Zatrzymanemu mężczyźnie prokurator przedstawił zarzut wytwarzania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi kara do 20 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu wobec podejrzanego zastosowano tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy.
Sprawa ma charakter rozwojowy.
Moja pierwsza podróż (może i ostatnia), bo nie miałem jeszcze do czynienia z psychedelikami, jedynie z Maryjane. Nastawienie - oczekiwałem wejrzenia i przygotowałem się porządnie do akcji (ale jak się okazało nie do końca). Bałem się, ale nie jakoś bardzo, kto się nie boi jest głupcem. Miejsce - Kamieniołom w Kozach, woj. śląskie, nie jest to jednak bezpieczne miejsce o czym później. Dzień bezchmurny, warunki atmosferyczne perfekcyjne, nie polecam podróży jeśli ktoś jest podatny na nieidealną pogodę. Nie miałem kompana który (która by mnie przypilnowała) co okazało się ryzykiem.
Czas - sclerotia zjadłem o 12:10, po godzinie drugą paczkę.
Od jakiegoś czasu jestem "zajarana" tą jakże interesującą substancją. Nieco więcej uszłyszałam o niej od mojego kumpla, który w aptecznych specyfikach jest nad wyraz obeznany. Opowiadał mi o tym błogim spokoju, euforii i tym słynnym ciepełku, który ogarnia całe ciało. Postanowiłam, że i ja spróbuje tego cudeńka. Chciałam zapomnieć o moich problemach i zatracić się w muzyce. Do zakupu Thiocodinu zbierałam się pół roku aż nadszedł ten dzień kiedy kupiłam opakowanie mojego wymarzonego zapomnienia od codzienności.
bardzo pozytywne
Pomysł pojawił się już kilka lat temu, kiedy to usłyszałam o psilocybe mexicana, lub kolokwialnie mówiąc, “grzybach”. Wtedy jeszcze, był to tylko zamysł, małe ziarenko upchnięte gdzieś w świadomości. Absolutnie jestem zdania, że do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć, aby móc je w pełni doświadczyć. Tyle wstępu, przejdę teraz do mej relacji z tak zwanej wycieczki.
Wspomniane ziarenko, zakiełkowało po przeczytaniu relacji z tripu znajomego, spojrzałam wtedy na grzybki z innej perspektywy, zobaczyłam w tym nie tylko zabawę, ale i coś głębszego.