dolnośląskie

Policjanci zatrzymali do kontroli volkswagena, którego kierowca zachowywał się dość niespokojnie podczas jazdy. Ich podejrzenie wzbudziła także pasażerka, która na widok funkcjonariuszy szybko ukryła coś w bieliźnie.

Wywiadowcy z komendy miejskiej podczas nocnego patrolowania popularnych miejsc spotkań wrocławian, zauważyli młodego mężczyznę zaczepiającego przechodniów...

Nietypowa interwencja policji na wrocławski Rynku. Funkcjonariusze skontrolowali tam 23-latka, który rozgłaszał przechodniom, że ma przy sobie narkotyki.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał 17 członków zorganizowanej grupy przestępczej, która produkowała i handlowała dopalaczami. Wszyscy trafią do więzienia. Kierujący grupą Łukasz W. "Gekon" i Michał W. "Michalina" muszą zapłacić na rzecz Skarbu Państwa po 7,2 mln zł, które zarobili na nielegalnym biznesie.

We Wrocławiu działa już jedna z pierwszych w Polsce aptek, która dysponuje profesjonalną technologią przygotowywania leków recepturowych na bazie tzw. medycznej marihuany.

Na kary więzienia od roku i trzech miesięcy do sześciu lat skazał w piątek wrocławski sąd 16 osób oskarżonych o handel dopalaczami. Zdaniem prokuratury, grupa miała wyprodukować i wprowadzić na rynek dopalacze o wartości 14 mln zł.

Policjanci z Leśnej zatrzymali do rutynowej kontroli 52-letniego mężczyznę kierującego osobowym Seatem. W trakcie kontroli na jaw wyszło parę niekorzystnych dla kontrolowanego faktów. Zapewne stąd nietypowe zachowanie 52-latka.

Tomasz S., który pod wpływem narkotyków miał wozić martwą pacjentkę, usłyszał prokuratorskie zarzuty. Jak ustaliła reporterka Radia ZET Grażyna Wiatr, sanitariusz wyszedł z więzienia w ubiegłym roku.

"Kupujący dopalacze zażywali je mimo, że na opakowaniu było napisane: środek niejadalny" – Między innymi tymi słowami wczoraj we wrocławskim sądzie obrońca jednego z członków gangu zajmującego się handlem trującymi używkami – wnioskowała o uniewinnienie swojego klienta.

Likwidacja laboratorium metamfetaminy, przejęcie urządzeń i prekursorów służących do jej produkcji oraz zatrzymanie 8 podejrzanych, w tym 2 „chemików”, to efekt ostatnich działań CBŚP i Prokuratury Krajowej. Do laboratorium prowadziło wąskie wejście znajdujące się w kojcu dla psów, tam znajdowała się linia produkcyjna narkotyku oraz system chłodzenia i wentylacji tajnego pomieszczenia.

Na specyficzny sposób uniknięcia odpowiedzialności, wpadł pewien mieszkaniec jednej z podwrocławskich miejscowości. Widząc policyjny patrol, próbował schować w ustach posiadane przez siebie narkotyki, które to znajdowały się w charakterystycznym foliowym woreczku.

Wrocławscy policjanci zatrzymali mężczyzn, którzy zażywali narkotyki w kabinie pojazdu zbierającego śmieci. Jeden z nich dodatkowo okazał się osobą poszukiwaną przez wymiar sprawiedliwości.

W działaniach wsparcia udzielili funkcjonariusze dolnośląskiej KAS. Śledztwo jest rozwojowe.

Twardogórski magistrat i GOPS prowadzą prace nad strategią rozwiązywania problemów społecznych. W opublikowanej ankiecie każdy może podać np. informacje na temat miejsc, gdzie sprzedaje się narkotyki lub dopalacze.

Wielodniowa wcześniejsza praca operacyjna przyniosła efekty, a wrocławscy policjanci zatrzymali w Parku Tołpy, 43-latka i jego 26-letnią towarzyszkę. Zarówno mężczyzna, jak i jego partnerka, posiadali przy sobie środki zabronione ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii.

Dwa laboratoria metamfetaminy zlikwidowali w ostatnich dniach funkcjonariusze CBŚP na ternie Dolnego Śląska, uchodzącego za polskie zagłębie „mety”. Podczas akcji ujęto dwóch chemików odpowiedzialnych za produkcję oraz przejęto sprzęt, chemikalia oraz pseudoefedrynę, o łącznej wartości kilkuset tysięcy złotych. Prawdopodobnie gotowy narkotyk był wysyłany do Niemiec lub Czech, gdzie jest nań największy popyt.

Skrajną nieodpowiedzialnością wykazał się 32-letni mieszkaniec Wrocławia, który wsiadł za kierownicę taksówki pod wpływem środków odurzających. Kiedy policjanci z Referatu Wywiadowczego podjęli jego kontrolę, w tym czasie wiózł na pokładzie dwójkę pasażerów. Mężczyzna nie dość, że był pod wpływem narkotyków, to w samochodzie miał ich spory zapas. Kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

Policjanci pod Wrocławiem zatrzymali do kontroli kierowcę ciągnika rolniczego. Ten podał im dowód osobisty pobrudzony… białym proszkiem. Na zarzut, że prowadził ciągnik odurzony narkotykami twierdził, że „nawdychał się obornika, dlatego ma w organizmie chemię”.

Do nietypowego zgłoszenia doszło 25 listopada. Mężczyzna powiadomił, że jego matka zabrała jego własność i nie ma zamiaru oddać. Policjanci byli bardzo zaskoczeni gdy okazało się, że chodzi o amfetaminę

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową KWP we Wrocławiu przy współpracy funkcjonariuszy z Kłodzka i Bystrzycy Kłodzkiej, mając informacje własne, udali się w tamtejszy rejon, gdzie w odludnym miejscu ujawnili zakopane beczki m.in. z amfetaminą i kokainą.

Zatrzymanie 6 osób, w tym 3 chemików, zlikwidowanie 3 laboratoriów narkotyków syntetycznych, przejęcie amfetaminy, metamfetaminy oraz prekursorów służących do ich produkcji, to efekt ostatnich działań policjantów CBŚP. Dzięki tym akcjom kilkaset tysięcy "działek" nie trafi na czarny rynek. Śledztwa nadzorowane są przez Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej oraz Prokuraturę Rejonową w Bystrzycy Kłodzkiej.

Funkcjonariusze zatrzymali dwóch obywateli Czech, którzy przewozili ze sobą narkotyki i tabletki, wykorzystywane do ich produkcji.

37-letni mężczyzna wykonywał samodzielne naprawy blacharskie w swoim samochodzie. Uderzał przy tym w karoserię auta tak głośno, że postronne osoby myślały, że są to strzały z broni palnej. Na miejsce pojechało czterech wrocławskich wywiadowców. Strzały się nie potwierdziły, ale funkcjonariusze ujawnili w samochodzie i w garażu mężczyzny kilka tysięcy porcji amfetaminy. Przypomnijmy, że za posiadanie środków odurzających grozi kara pozbawienia wolności do lat 3, a jeśli mamy do czynienia ze znaczną ich ilością to nawet do 10 lat.

Za stosowanie przemocy fizycznej wobec funkcjonariusza oraz naruszenie jego nietykalności grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Pijany mężczyzna przyjechał do sklepu przywożąc z sobą kilkadziesiąt porcji narkotyku. Trafił na policjantów, którzy akurat rutynowo kontrolowali czy ludzie zasłaniają usta i nos zgodnie z przepisami. On maseczki nie miał.

Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Nastawienie psychiczne: pozytywne, ciekawość, podekscytowanie, nutka poddenerwowania. Padał deszcz. Paliliśmy trawę u Ernesta w oczekiwaniu na wolną chatę u Ludwika. Wszystko bezstresowo, bezprzypałowo, beztrosko. Słyszałam wiele dobrego o grzybkach, więc i oczekiwania były wysokie. Ernest zapewniał, że na pewno nieźle poklepią. Miałam pewne obawy, ponieważ przez ostatnie 2 tygodnie 2 razy zajadaliśmy LSD. Jednak tolerancja krzyżowa (o ile to nie ściema) nie nie dała o sobie znać.

  • 20.00 - Zasiedliśmy wygodnie u Ludwika, otwieramy piwka, palimy strzałki, Ernest rozdziela porcje grzybków. Psylocybki jem ja oraz Ernest, Brook i Ludwik. Kondoriano nam towarzyszy, ale tylko pije piwa i pali strzałki. Niestety, biedak ma alergię na grzyby.
  • 20.30 - Zjedliśmy, czekamy na efekty. Osobiście spodziewałam się czekać około godziny, lecz smakołyki dały o sobie znać szybciej.

    • AM-2201
    • Bad trip
    • Inne

    Samopoczucie dobre, wieczór. Chęć odprężenia. Miasto, a później łazienka i wspólny pokój z siostrą.

    Witam wszystkich, to mój pierwszy wpis i proszę o wyrozumiałość. Pisze go dla przestrogi przed syntetycznymi kannabinoidami. Z braku mj wziąłem od znajomego trochę czegoś do palenia z syntetykow  (niestety nie wiedział jak się to nazywa). 

    • 2C-I




    "http://www.w3.org/TR/xhtml11/DTD/xhtml11.dtd">















    p * { width: auto; height: auto; float: left; clear: both; display: inline-table; } body * { z-index: auto; overflow: visible; visibility: visible; }