Kierownik sądu z "trawką". Chciał dać policjantom 10 zł

Kierownik z lubelskiego sądu zatrzymany przez tajniaków. Policjanci znaleźli przy nim marihuanę. Być może skończyłoby się na umorzeniu, ale pracownik sądu próbował funkcjonariuszy przekupić.

redakcja

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

4265

Kierownik z lubelskiego sądu zatrzymany przez tajniaków. Policjanci znaleźli przy nim marihuanę. Być może skończyłoby się na umorzeniu, ale pracownik sądu próbował funkcjonariuszy przekupić. Wyjął z kieszeni najpierw 10 złotych, a potem kartę bankomatową.


Taką wersję wydarzeń w materiałach przesłanych do prokuratury przedstawili sami mundurowi. Paweł G. to kierownik oddziału informatycznego Sądu Lublin-Wschód (orzeka w sprawach ze Świdnika i północno-wschodniej części Lublina).

Szefowa Prokuratury Lublin-Północ Jadwiga Nowak nie chce wypowiadać się na temat postępowania dotyczącego Pawła G. Tłumaczy, że jest za wcześnie, aby zdradzać jakiekolwiek szczegóły, bo na czwartek zaplanowane są jeszcze dodatkowe czynności. Prokurator Nowak twierdzi też, że Paweł G. nie jest funkcjonariuszem publicznym, więc media nie mogą go prześwietlać na równi np. z posłami.


Według naszych ustaleń w nocy z 8 na 9 marca Pawła G. zatrzymali policyjni wywiadowcy, patrolujący po cywilnemu centrum Lublina. Znaleźli przy nim trochę ponad gram marihuany.

Pawła G. odstawili na pierwszy komisariat przy ul. Okopowej, gdzie rzekomo próbował funkcjonariuszy przekupić. Miał przy sobie 10 złotych i, jak twierdzą mundurowi, deklarował, że pójdzie do bankomatu i wypłaci więcej w razie potrzeby.

Policjanci łapówki nie wzięli, a na dowód korupcyjnych zamiarów Pawła G. spisali numer karty bankomatowej, którą im pokazał. Zapewniają też, że przedstawiał się jako pracownik sądu i się wylegitymował.

Rzecznik komendy wojewódzkiej Janusz Wójtowicz nie chce komentować sprawy. Zaznacza, że zajmuje się nią prokuratura. - Mogę jedynie potwierdzić, że doszło do zatrzymania Pawła G. Posiadał on środki odurzające, a następnie próbował przekupić funkcjonariuszy w zamian za odstąpienie od wykonywania czynności służbowych - informuje rzecznik.

Przełożeni Pawła G. z sądu w Świdniku o postawionych mu zarzutach wiedzą od połowy marca, bo wtedy dostali oficjalne pismo z prokuratury. Traf chciał, że akurat 15 marca Paweł G. zaczął urlop. Wrócił 21 marca i dyrektor sądu od razu wręczył mu decyzję o zawieszeniu go w obowiązkach. Zawieszenie potrwa do czasu prawomocnego zakończenia śledztwa (w razie umorzenia) lub prawomocnego wyroku (jeśli skończy się procesem karnym).

Paweł G. mógłby walczyć o umorzenie, gdyby przekonał prokuraturę, że marihuanę miał na własny użytek i w "nieznacznej ilości". Prokuratorzy różnie patrzą na podobne sytuacje. Jednak w Lubline przyjęło się, że nieznaczna ilość to co najwyżej pół grama marihuany. Pawła G. w gorszym położeniu stawiają jeszcze podejrzenia o próbę korupcji policjantów.

Oceń treść:

Average: 9 (2 votes)

Komentarze

Anon (niezweryfikowany)

<p>Jestem zbyt transcedentalnie wyniesiony na wyżyny(czyt. Jack Herrer, duże krzaki), żeby przełożyć swę głębokie odczucie na myśli, więć określę to jasno,</p><p>PIERDOLENIE</p>
Anonim (niezweryfikowany)

<p>Może zanim ustalą ile wynosi ta "niewielka ilość" to może zaiteresują się jak wygląda "rynek" i ile kupuje przecietny Kowalski na jedną posiadówkę z kumplami. To tak jakby zezwalać na noszenie przy sobie tylko połowy papierosa...</p>
Ormianin (niezweryfikowany)

<p>Ale hipokryzja. Gdyby złapali 19-latka z lufką, to od razu wszyscy by się chętnie wypowiadali - rzecznik policji o ujęciu groźnego przestępcy, policjanci o sprawnej chociaż trudnej akcji złapania dilera narkotyków i wojewoda, który mówiłby o zagrożeniu wynikającym z zażywania przez młodzież narkotyków. Tu mamy rzecznika sądu, i nikt słowem nie pisnie. Hipokryzja :)</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Był to drugi raz kiedy wziołem z znajomymi to bardzo ciekawą substancje jaką jest MDMA, lecz pierwszy raz nie był aż tak piękny.

Było nas razem 4 osoby: "Ma"(Ja) Waga: 65kg (Mężczyzna) | "Ad" Waga: ok 60kg (Kobieta) | "Hi" Waga: ok 65/70kg (Meżczyzna) | Ka (Meżczyzna) nie brał tej substancji tylko inną. Wszyscy mieliśmy po 17lat, znamy się od 1 klasy podstawowej i wszyscy się bardzo dobrze znamy i lubimy wiec taka ekipa to coś pięknego na tak wspaniałego tripa.

  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

W domu, odświętnie, bo nie upalony marihunaen

A tak przeglądałem NG i mi się przypomniał jeden z szałwiowych tripów.

Akcja działa się kilka lat temu, już po dziewiczym rejsie na salviorinach. Zaopatrzyłem się w ekstrakt x15, bongo i zapalniczkę żarową. I dwóch kumpli.

Poranek dnia wolnego od pracy, chęć zajrzenia za kurtynę doświadczanej na codzień rzeczywistości, choćby dotknięcia TEGO, zroszenia umysłu choćby najlżejszą mgiełką wiedzy.

No dobra, naćpać się chciałem.

  • Mieszanki "ziołowe"

S&S: Mój pokój,samotne popołudnie,humor raczej bierny.

Co:0,25g Palonka Bobby Sence.

Wiek: 18

Doswiadczenie: Kodeina,Dxm,Feta,Mj,Mieszanki ziołowe,jakieś bzdury.

Z góry uprzedzam,nie jest to typowy TR.

Jeżeli jesteś zamknięty w określonych ramach - daruj sobie czytanie tego tekstu,jest bardzo osobisty. W dragach szukam nie dobrej zabawy, nawet nie psychodelicznych podróży w odległe zakątki świata,a samego siebie - studiuje swoją psychikę.

  • Alprazolam
  • Etanol (alkohol)
  • Katastrofa
  • Marihuana
  • Marihuana

Miałem całkiem udany dzień. Mieszkam z bratem i jednym koleżką, który bardzo lubi maryśkę. Ten drugi namówił mnie, żeby spróbował nowego sortu ganji, którego niedawno kupił. Myślałem, żeby tego nie robić, bo zażyłem już karmelka, ale potem powiedziałem sobie, że raz się żyje. Całe zdarzenie miało miejsce wieczorem, w naszym mieszkaniu. Puściliśmy muzykę, która z początku była przyjemna, ale później to się zmieniło. Tripowałem z bratem i jego koleżką. Byłem zrelaksowany i nic za bardzo mnie nie dręczyło.

Ten dzień uchodził do przeszłości, więc pomyślałem, że zarzucę sobie karmelka z THC i posłucham sobie ulubionych nutek, które zaprawią mnie do pięknych wizji sennych. Nagle do mieszkania wpada koleżka i rozmawia z moim bratem o tym, że trzeba dziś spróbować tego Green Cracku, który został zakupiony jakiś czas temu, ale w sumie to nie tak dawno temu. Wbija do mojego pokoju i pyta sie czy będę z nimi jarał. Ja nieco zaskoczony i podjarany, mówię że jeszcze jak, jak najbardziej.