REKLAMA




Słoiki z narkotycznym suszem ukryte w pniu drzewa

Ponad 90 g. zabezpieczonego suszu konopi indyjskich i specjalistyczny sprzęt do uprawy, taki jak lampa, wentylatory i filtry powietrza ujawnili kraśniccy kryminalni na strychu jednego z domów w gm. Gościeradów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Policja Lubelska
P.C.

Odsłony

272

Ponad 90 g. zabezpieczonego suszu konopi indyjskich i specjalistyczny sprzęt do uprawy, taki jak lampa, wentylatory i filtry powietrza ujawnili kraśniccy kryminalni na strychu jednego z domów w gm. Gościeradów. Jednak w największe zdziwienie wprawił mundurowych pniak drzewa, wewnątrz którego znajdował się wydrążony schowek ze szczelnie zamkniętymi słoikami z narkotycznym suszem.

Kraśniccy kryminalni odwiedzili wczoraj jedną z posesji na terenie gminy Gościeradów. Mieli podejrzenia, że mogą tam znajdować się narkotyki. Podczas podczas przeszukania domu ujawnili na strychu specjalistyczny sprzęt do uprawy konopi indyjskich. Był tam boks z całym osprzętem: lampą, wentylatorami, filtrem powietrza, czujnikiem wilgotności i temperatury. Obok stały w donicach resztki ściętych roślin oraz kartonowe pudło z suszem.

Jednak to nie wszystko, co znaleźli kryminalni tego dnia. Ich czujność nie pozwoliła im przejść obojętnie obok leżącego obok zabudowań gospodarczych sporego pniaka drzewa. Jak się okazało, w pniaku wydrążone były specjalne schowki z szczelnie zamkniętymi słoikami z suszem konopi.

Policjanci zabezpieczyli cały sprzęt oraz susz roślinny, a w sprawie prowadzone będzie postępowanie karne. Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii przewiduje dla sprawcy takiego procederu karę nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Powój hawajski

Nazwa substancji: ipomea violacea, czyli powój po prostu.




poziom mojego doświadczenia: dwa lata w częstym towarzystwie mj xD




dawka: sześć nasion wciśniętych do wafelka, bo nie chciało mi się robić ekstraktu.




set&setting: nastawiona na dobrą zabawę, na filozoficzne przemyślenia, nadzieją na haluny. Miejscem spożycia był pokój mój i moich koleżanek na obozie w Czechach.




  • 1P-LSD
  • Marihuana
  • Tripraport

 
 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Pozytywne nastawienie psychiczne, ekscytacja zbliżającym się tripem i niecierpliwość, lekceważenie opisywanej przez ludzi charakterystyki tripa. Dawka grzybów zażyta na pusty żołądek. Sesja solo - w małym mieszkaniu kawalerce z pokojem i łazienka, uprzednio posprzątanym i przygotowanym. Kontakt z ludźmi przez telefon komórkowy po zażyciu, ale przed właściwym tripem. Noc, sierpień.

Moja pierwsza próba grzybami psylocybinowymi zaczęła się od konsumpcji tychże o 20:30. Zjadłem trzy gramy suszonych grzybów. W smaku wydały mi się podobne do pieczarek, ale bardziej gorzkie. Przeżuwałem je i gryzłem może 5 minut, aż rozdrobniłem cały materiał na rozmiękczoną od śliny papkę, którą następnie połknąłem. Położyłem się na łóżku i zasłoniłem okno (na zewnątrz właśnie zachodziło słońce), włączyłem muzykę, jakiś delikatny popowy chłam, oszczedzając lepsze kawałki na trip. Przez pierwsze kilkanaście minut wymieniałem SMS'y z ludźmi i nie działo się nic ciekawego.

  • Kodeina

Ulice miasta, park, dom.

Wiek: 18 lat
Doświadczenie: THC, Tramadol, Kodeina, Mefedron (i podobne), Benzodiazepiny, Amfetamina, Efedryna, Kokaina, Metylon, Metadon, Ziółka kolekcjonerskie.
S&S: Ulice miasta, park, dom.

randomness