USA
- « pierwsza
- ‹ poprzednia
- …
- 82
- 83
- 84
- 85
- 86
- 87
- 88
- 89
- 90
- następna ›
- ostatnia »
Park na obrzeżach, wiosna, słoneczko, plecaczek.
W słoneczną niedzielę udałem się tramwajem do parku na obrzeżach miasta. Tam szukając w miarę bezpiecznego miejsca gdzie mógłbym przeleżeć trip - bo w zasadzie chciałem doznać intesywnego doświadczenia, położyłem się gdzieś między ścieżkami w trawie skąd chwilę obserwowałem spacerujących w ten leniwy dzień homo sapiens. Po chwili łapczywie dobrałem się do samarki z 0,25g Mahometa, o którym sporo wcześniej przeczytałem i tak, tak, wiedziałem, że 40ug to już dobra fazka.
poziom doswiadczenia:
-marysia duuuzo razy :]
-hasz jak wyzej
-efedryna w zyciu zjadlem dwa opakowania czyli 40 tablet
-speed 4 moze 5 razy
-extaza jeden raz
-grzybki jeden raz
-gaz Ronson jedna 2 godzinna sesja :]
Cel zazycia :
-chec przezycia czegos niesamowitego :]
-badanie tajnikow mojego umyslu :]
-ciekawosc