Przesiewałeś kiedyś piasek przez sito?

Nareszcie nauka dała pracodawcom i ubezpieczycielom sposób na odróżnienie tych ćpunów od normalnych ludzi...

Anonim

Kategorie

Źródło

Proceedings of the National Academy of Sciences

Odsłony

16367

Nowa praca amerykańskich naukowców sugeruje, że powszechnie spotykana mutacja w genie kontrolującym rozpad naturalnych cannabinoidów produkowanych przez mózg ma wkład w skłonności do nadużywania dragów i uzależnienia od nich.

Naukowcy z Scripps Research Institute w stanie California przeprowadzili wywiad z ponad 1000 osób pojawiających się w przychodni z powodu użytkowania dragów, włączając w to użycie alkoholu i nikotyny. Odkryli, że ludzie, którzy zgłosili nadużywanie nielegalnych dragów (narkotyków) mieli pięć razy wieksze prawdopodobieństwo posiadania dwóch kopii zmutowanego genu, niż ludzie bez problemów tego rodzaju. Mutację tę posiadało około 3,7 procenta badanych.

Gen koduje enzym zwany "fatty acid amide hydrolaze - FAAH" (hydrolaza amidów kwasów tłuszczowych?). Enzym ten jest odpowiedzialny za dezaktywację endogenicznych cannabinoidów - które łączą się z tymi samymi neuroreceptorami co psychoaktywny składnik marihuany. Poprzednie badania wskazywały, że enzym jest częścią mechanizmu nagrody w mózgu, którego zaburzenia powodują powstanie uzależnienia. Powszechnie spotykana mutacja w tym genie powoduje akumulację naturalnych cannabinoidów. (enzym nie jest w stanie ich efektywnie rozkładać)

Roger Pertwee, profesor neurofarmakologii na Aberdeen University sugeruje, że ludzie posiadający tę mutację mogą potrzebować większych dawek tych samych dragów by wywołać taki sam "haj", ponieważ szlaki neuralne, na które te dragi oddziaływują są blokowane przez endogenne cannabinoidy. Ponieważ ludzie ci biorą więcej, częściej określają siebie jako narkomanów.

Czynniki genetyczne są w przybliżeniu odpowiedzialne za 40-60 procent ryzyka nadużywania dragów i uzależnienia.

Zmniejszone zahamowania.

Analiza DNA pokazała, że dwie kopie zmutowanego genu sa obecne u 16 procent ludzi deklarujących się jako nadużywających ulicznych dragów i alkoholu, ale u mniejszego procentu ludzi uzależnionych wyłącznie od alkoholu. Tylko cztery procent ludzi bez problemów z dragami czy alkoholem miało dwie kopie genu.

"Mimo, że te odkrycia te prowokują, oferując potencjalny związek pomiędzy funkcjonalnymi zmianiami w endogenicznym systemie cannabinoidowym i skłonnością do nielegalnego użytkowania dragów, możliwe są także odmienne interpretacje," napisał zespół w magazynie Proceedings of the National Academy of Sciences.

Pertwee zgadza się: "Fakt, że istnieje korelacja wyłącznie pomiedzy nielegalnymi dragami a zmutowanym genem sugeruje przede wszystkim, że wyższa koncentracja endogenicznych cannabinoidów w mózgu może powodować zmniejszenie zahamowań do brania nielegalnych dragów u tych ludzi".

Zespół Scripps ma nadzieję, że dalsze prace mogą doprowadzić do opracowania testu identyfikującego ludzi z wysokim ryzykiem nadużycia dragów. Jack Sipe, który prowadził badania, powiedział naszemu reporterowi: "Aktualnie prowadzimy badania na ludziach w celu określenia, czy mutacja FAAH385 jest związana z jakimś konkretnym narkotykiem, takim jak , przede wszystkim, marihuana oraz kokaina i opioidy, i, co z tego wynika, czy mutacja może być czynnikiem ryzyka w kategorii nadużycia lub uzależnienia od narkotyków, dla konkretnych osobników."

Proceedings of the National Academy of Sciences (DOI: 10.1073/pnas.802235799) tłumoczenie: agquarx

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

tomek (niezweryfikowany)

cpuny na szubienice] <br>
MAX (niezweryfikowany)

Wolnoć tomku w swoim domku
. (niezweryfikowany)

i twojego starego za to ze cie splodzil
C!chy (niezweryfikowany)

takie pierdoly ze mi sie nie chce czytac... kurwa, niedlugo bedzie segregacja nie tylko rasowa ale i genowa... pieprzeni rasiści... fuck... pozdro 4 normal ppl. aaaaaj? ;]
zewsząd i znikąd (niezweryfikowany)

Tyle tu piszą o *deklarowaniu się* jako nadużywający, jako ćpun... a ja zapytam, czy doprawdy ktoś się tak deklaruje? Heroinista? - dopóki nie jest na głodzie, będzie twierdził, że zachowuje nad wszystkim kontrolę. Palacz trawki? - aha, to ćpun? sądzę, że niemal żaden palacz niewinnej trawki się za ćpuna nie uważa.
Kapitan PLaneta (niezweryfikowany)

Skoro panowie udowodnili, że to nie moja wina, że to moje wadliwe geny, że ja jestem mutantem po prostu, to dajcie mi rentę i sobie wyjadę na Jamajkę. Odpierdolili by się już od narkotyków. Niech sobie znajdą innego kozła ofiarnego. To, czy ktoś jest agresywny czy nie, zależy od psychiki człowieka, nie od tego że coś tam wypił, coś tam zażył. Jak jest nastawiony agresywnie, to będzie agresywny. Jak jest pasyfistą, to choćby się schlał do upadłego, porządnie przypalił, nie zmieni to jego usposobienia ! Zajmijcie się ludźmi, a nie towarami. W ludziach wszystko się kryje, w ich wnętrzu. Narkotyki są niewinne ! To złe używanie narkotyków, w niewłaściwym celu i z niewłaściwych powodów są winne powstawaniu patologii. To ludzie nie narkotyki.
Kapitan PLaneta (niezweryfikowany)

Skoro panowie udowodnili, że to nie moja wina, że to moje wadliwe geny, że ja jestem mutantem po prostu, to dajcie mi rentę i sobie wyjadę na Jamajkę. Odpierdolili by się już od narkotyków. Niech sobie znajdą innego kozła ofiarnego. To, czy ktoś jest agresywny czy nie, zależy od psychiki człowieka, nie od tego że coś tam wypił, coś tam zażył. Jak jest nastawiony agresywnie, to będzie agresywny. Jak jest pasyfistą, to choćby się schlał do upadłego, porządnie przypalił, nie zmieni to jego usposobienia ! Zajmijcie się ludźmi, a nie towarami. W ludziach wszystko się kryje, w ich wnętrzu. Narkotyki są niewinne ! To złe używanie narkotyków, w niewłaściwym celu i z niewłaściwych powodów są winne powstawaniu patologii. To ludzie nie narkotyki.
fao (niezweryfikowany)

no i wszystko można naukowo wyjaśnić. zajebiście :D może dowiemy się wkońcu skąd przychodzimy, dokąd zmierzamy, tak!
Zajawki z NeuroGroove
  • Pozytywne przeżycie
  • Silene Capensis

Mocne zmęczenie, oczekiwania neutralne

Korzeń snów nie jest jakąś torpedą ani używką dla ludzi głodnych ekstremalnych wrażeń, aczkolwiek jest dość ciekawy w swoim działaniu, dlatego postanowiłem opisać moje doświadczenia z nim. Można podobno się nieźle ujebać, gdy zje się 3 gramy, lecz wolałem go dawkować powoli. Codziennie jadłem mniej więcej 0,7-1 gram, czyli niecałe pół łyżeczki korzenia. Przez sześć dni obserwowałem swoje reakcje. Szału, szczerze mówiąc, nie było, ale już wiem, gdzie popełniłem błąd. No i właśnie to chcę wam najbardziej przekazać- naukę na swoim błędzie, żebyście go potem wy nie musieli popełniać.

  • 25I-NBOMe
  • Pierwszy raz

Byłem bardzo pozytywnie i optymistycznie nastawiony do podróży, miałem ze sobą dwóch kolegów, benzo na wypadek niepożądanych efektów np. bad trip Akcja początkowo rozgrywała się w parku, gdzie jest pusto i spokojnie

Z domu wyszedłem nastawiony pozytywnie i optymistycznie, wychodząc o godzinie 15:55 włożyłem blotter z 1mg 25i-nbome na dziąsło i uderzyłem na miasto, po drodze do sklepu po wodę i pepsi w puszcze na wypadek nudności związacnych z bodyloadem, o którym wcześniej naczytałem się wiele złego ale o tym później

16:20 już po zakupach spotkałem dwóch znajomych i poszliśmy do parku, zaczynało się już ściemniać więc usiedliśmy spokojnie na ławce i czekaliśmy aż zacznę odczuwać pierwsze efekty

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Dom, długo wyczekiwany trip. Przygotowane farbki, kocyki, muza, zajebioszka.

Tęskniłem. 

Chciałbym czuć to już zawsze.

Własnie skończyłem jeden z najmocniejszych tripów w życiu.

Ale od początku.

 

Jakiś czas temu pisałem, że czas na trip, muszą być grzyby itp. ale zdecydowałem się na trufle. Jako, że daaaaaaaaaaawno nie tripowałem to zakupiłem najsłabsze - mexican, ledwie dwa i pół na pięć w skali mocy. A tutaj psikus był niemały, bo zmiotły mnie jak ŻADNE wcześniej.

  • Efedryna

Tussipect


palę od czasu do czasu mj od 2 lat, bywają miesiące dzień w dzień; nie ruszam amfy; grzyby raz; kwasa pół raz-nieudany; ecstacy raz-nieudany; sd raz; virola raz; virola theidora-raz nieudany; Calea zacatechichi kilka razy;


Akt 1.

mój PIERWSZY RAZ Z NIĄ(efedryną)



a była to jesień...