REKLAMA




Kokaina zwiększa ryzyko krwotoków śródmózgowych

Amerykanie afrykańskiego pochodzenia mają dwukrotnie większe ryzyko wystąpienia krwawień wewnątrz mózgu w porównaniu z osobami rasy białej.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

2780

Młodzi Amerykanie afrykańskiego pochodzenia zażywający kokainę są sześć razy bardziej narażeni na groźne dla życia krwawienia w mózgu niż osoby wolne od nałogu - donoszą badacze z USA na łamach "Ethnicity and Disease".

Krwotoki śródmózgowe mogą powstawać w każdym miejscu mózgu. Mogą one być ograniczone do jednej półkuli mózgu albo występować w konkretnych obszarach takich, jak wzgórze, jądra podstawy, most, móżdżek.

Przyczyną pękania naczyń krwionośnych jest zazwyczaj miażdżyca lub nadciśnienie tętnicze, rzadziej tętniaki czy zniekształcenia naczyń.

Ocenia się, że wewnętrzne krwawienia w mózgu występują u około 20 na 100 tys. osób, niezależnie od wieku, płci czy rasy. Jednak statystyki wskazują, że u czarnoskórych Amerykanów będących w młodym i w średnim wieku występują one dużo częściej, bo średnio u 50 na 100 tys. osób.

"Amerykanie afrykańskiego pochodzenia mają dwukrotnie większe ryzyko wystąpienia krwawień wewnątrz mózgu w porównaniu z osobami rasy białej" - mówi prof. Adnan I. Qureshi z University of Buffalo, który prowadził badania.

Częstsze występowanie takich krwawień stanowi zagrożenie dla życia lub może prowadzić do kalectwa.

"Ponieważ brak skutecznych metod terapii, lekarze powinni kłaść duży nacisk na możliwość zapobiegania im i na poznanie czynników, które sprzyjają ich występowaniu" - mówi prof. Qureshi.

Celem badań naukowców z University of Buffalo i Emory University było poznanie, jakie są główne czynniki ryzyka występowania krwotoków śródmózgowych w populacji młodych czarnoskórych Amerykanów. Do tej pory niewiele było na ten temat wiadomo. Badacze przeanalizowali dane na temat stanu zdrowia i stylu życia 122 czarnoskórych Amerykanów w wieku pomiędzy 18. i 45. rokiem życia, którzy trafili do szpitali publicznych w stanie Atlanta z powodu krwawień śródmózgowych w okresie od 31 grudnia 1997 r. do 1 stycznia 1990 r.

Informacje te były zestawiane z danymi zebranymi w grupie 366 czarnoskórych Amerykanów z tej samej grupy wiekowej, u których nie odnotowano wystąpienia krwotoków śródmózgowych.

Wyniki wskazują, że zażywanie kokainy jest największym czynnikiem ryzyka wystąpienia krwotoków śródmózgowych w badanej populacji. Pod tym względem przewyższa nawet nadciśnienie.

Dokładny mechanizm tego zjawiska nie jest znany, ale autorzy pracy przypuszczają, że nagły wzrost ciśnienia krwi, który następuje bezpośrednio po zażyciu kokainy, może być przyczyną pojawienia się tętniaków czy też zniekształcenia naczyń krwionośnych.

Ryzyku występowania krwotoków śródmózgowych sprzyjało też spożywanie alkoholu oraz nadciśnienie, ale szczególnie u tych osób które nieregularnie zażywały leki na obniżenie ciśnienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Otoz wszystko to co mam zamiar opisac, wydarzylo sie mniej wiecej 1,5 roku temu, we wczesna wiosne... jezeli mnie pamiec nie myli, byl to zapewne marzec lub kwiecien. Mielismy z jakiejs okazji (nie pamietam juz niestety dlaczego) kilka dni wolnych od budy, i zeby bylo smiesznie, na te kilka dni, moii starzy wybyli z domu na jakas wycieczke za granice... Szkoly nie bylo, chata wolna... czegoz jeszcze do szczescia potrzeba ??? Stwierdzilismy z moim najlepszym kumplem (psedonim Rochu), iz mozna by ten wolny czas wykorzystac i pokrecic sie troche na czyms naturalnym, a najlepiej na skunie.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Set: Lekki strach i niepewność przed nieznaną substancją i związanymi z tym efektami, uczucie ciekawości, ekscytacja generalny nastrój dobry, lekko zmęczony, nastawiony na przeżycia mistyczne. Setting: Wraz z przyjacielem, puste mieszkanie, lekko zacieniony pokój z niewielkim punktowym źródłem światła, w tle leci cicho spokojna muzyka.

          Jako że jest to mój pierwszy raport, nie mam jeszcze wyuczonego schematu opisu doświadczenia, zatem poniższy tripraport może wydawać się niepełny lub napisany bardzo chaotycznie. Pomijając fakt, że od momentu doświadczenia minęło ponad dwa tygodnie (w momencie pisania tego tekstu, a pięć tygodniu w dniu publikacji) i nie wszystko już pamiętam, wiele z rzeczy, które widziałem lub doświadczyłem, jest mi niezmiernie ciężko wyjaśnić lub sensownie przedstawić.  No, ale do rzeczy:

  • LSD-25
  • Miks

Miejsce: mieszkanie znajomego Muzyka: ambient, psytrance, medytacyjna Towarzystwo: trójka przyjaciół

Ciekawość po raz kolejny popchnęła mnie do ryzykownego eksperymentu – tym razem dawka mojej ulubionej substancji wyniosła dokładnie 375micro gram.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Otoczenie: Początek - mieszkanie brata, dobrze znane dające poczucie bezpieczeństwa, nie licząc ciemnych zakamarków. Mieszkanie duże, w starej kamienicy. W trackie: podróż do świata zewnętrznego - nocny spacer. Później powrót na wspomniane mieszkanie i tam już do końca tripu w jednym największym rozległym pokoju. Pokój dający wiele bodźców wzrokowych, dużo kolorów, kształtów, stare meble, obrazy. Trip 4- osobowy z zaufanymi ludźmi. Całkowity brak lęku przed nimi, bardziej lekki lęk o nich, spora wzajemna empatia. Nastawienie: lekki lęk ale chce spróbować, próba oczyszczenia z oczekiwań co do substancji, w głowie teksty z książek o psychodelikach i szamanizmie. Chęć doświadczenia i rozwoju.

Siedzimy w kuchni na mieszkaniu u brata. Przed nami 4 kielony wypełnione wodą i białym proszkiem. Jestem Ja, "A" czyli mój brat, "K" czyli jego dziewczyna i "M" czyli mój dobry kumpel. Jestem w tym dobrym położeniu, że wszystkich znam bardzo dobrze. "M" z "K" znają się dosyć słabo, "M" z moim bartem już lepiej. Chociaż wszyscy się bardzo lubią. Piszę o tym dlatego, że będzie to miało wpływ na późniejsze postrzeganie siebie nawzajem. Godzina około 18:00 - ładujemy.

randomness