REKLAMA




SIN

Jerzy Afanasjew ze Społecznej Inicjatywy Narkopolityki zaalarmował, że informacja na stronie dystrybutora daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Na czym dokładnie polega problem?

Facebook Ireland Limited odpowiedzialny za działania w Europie odmówił przyjęcia pozwu wystosowanego przez Społeczną Inicjatywę Narkopolityki (SIN) o ochronę dóbr osobistych. Jako powód podano nieznajomość języka polskiego.

Cenzorskie zapędy Facebooka zostały na dzień dobry nieco utemperowane: Sąd Okręgowy w Warszawie tymczasowo zakazał Facebookowi usuwania treści i kont tworzonych przez SIN oraz nakazał zabezpieczyć te usunięte wcześniej, w celu ich ewentualnego przywrócenia.

"Straszenie narkotykami nie przynosi efektów". Co przynosi, opowiada Piotr Tubylewicz z SIN

Społeczna Inicjatywa Narkopolityki (SIN) zajmuje się edukacją. SIN wychodzi z założenia, że lepiej uczyć, jak nie zrobić sobie krzywdy, niż zakładać, że ludzie przestaną ćpać od pogrożenia palcem.
Ciekawe i bezprecedensowe rzeczy dzieją się w państwie Polan, a raczej na jego styku z dominium Marka Zuckerberga. Dobrze Wam znana Społeczna Inicjatywa Narkopolityki złożyła właśnie pozew przeciwko Facebookowi w związku z jego cenzorskimi zapędami.
Sprawa wygląda tak: chłopaki (i dziewczyny) z SIN zapraszają Was do wzięcia udziału w ankiecie, która.. a zresztą, oddajmy głos im samym ;)

Z badań wynika, że narkotyki mogły działać cztery razy mocniej niż zakładano. Testy wykryły wiele zanieczyszczeń - od suplementów diety, przez leki i rozdrobnione tabletki przeciwmalaryczne aż po... tynk. Chemicy stwierdzili również rosnące zużycie N-etylo-pentylonu.

Ludzie, którzy uczą jak zażywać narkotyki. Kim są „partyworkerzy” i jak wygląda ich praca?

Walczą ze stereotypami i uświadamiają, że problem narkotyków nie zniknie tylko dlatego, że przestaniemy o nim mówić. Edukatorzy narkotykowi działają na imprezach, organizują konferencje, prowadzą działalność w sieci. Niestety już wkrótce ich działania mogą zostać poważnie ograniczone.
Jeśli jeszcze nie przyuważyliscie (i nie przyuważyli inni), to może wciąż jest szansa sie załapać...
Szlachetna inicjatywa Noizz.pl, którą w dobie medialnego siania paniki popieramy całym sercem.
Afterparty to projekt SIN, w ramach którego chłopaki będą w syntetycznej formie przedstawiać poszczególne nowe substancje psychoaktywne oraz zwiazane z nimi wskazówki dotyczące redukcji szkód. Bohaterem dzisiejszego odcinka jest Hexen.

Rozum i Godność Człowieka, proszę przyjechać na Facebooka

Palisz marihuanę? Wrzucasz piguły? Siedź cicho albo wypad z fejsa.
Tak, dobrze przeczytaliście. Jakby mało było dotychczasowych perypetii SIN z facebookiem, z którego ich grupy i strona zostały z absurdalnych powodów usunięte, doszli do tego ściemniacze, próbujący się w sobie znanym celu pod ich markę podpinać.
Pełna informacja o działaniach facebooka przeciw Społecznej Inicjatywie Narkopolityki i apel o Wasze wsparcie.

Facebookowa grupa zajmująca się ostrzeganiem przed groźnymi i szkodliwymi tabletkami XTC została usunięta, ponieważ uznano ją za miejsce, w którym owe substancje są rozpowszechniane. To nie pierwszy w ostatnim czasie przypadek, kiedy materiały traktujące o podobnej tematyce znikają z internetu.

"Mleko się już rozlało. Ludzie biorą dopalacze, dlatego warto sprawę rozwiązać racjonalną polityką narkotykową. Jakiego pochodzenia są te substancje? Niektóre z Polski, inne przypływają z Chin" - mówi Noizz.pl Jerzy Afanasjew, aktywista redukcji szkód związany ze Społeczną Inicjatywą Narkopolityki.
Społeczna Inicjatywa Narkopolityki poszukuje ochotników, którzy byliby chętni - anonimowo - wziąć udział w międzynarodowym projekcie badawczym. Profitem dla wybranych będą (obok satysfakcji) darmowe analizy GC/MS.
"Z przykrością przyjmujemy fakt, że pieniądze podatników przeznaczone na walkę z ryzykiem substancji psychoaktywnych zostały w Mysłowicach wydane na oparty na straszeniu, nieskuteczny i szkodliwy happening"
Przy mikrofonie Jerzy Afanasjew z SIN, na tapecie praktyki rynkowe dystrybutorów nowych substancji psychoaktywnych. Polecamy!

Wiesz, co ćpiesz? Lepiej sprawdzić, niż umrzeć

Polacy nie stronią od alkoholu, ale generalnie mają krytyczny stosunek do narkotyków. Sam sceptycyzm nie sprawi jednak, że znikną one z polskich ulic. Jak więc walczyć z problemem? Niektóre metody mogą wydać się kontrowersyjne...
Owszem, kolejna publikacja na ten temat, niemniej znów zawierająca kilka dodatkowych informacji.

Problemów z otrzymywaniem informacji nie było, dopóki - zgodnie z prawdą - Jerzy Afanasjew prosił o nie w związku z pisaną przez niego pracą magisterską. Stan rzeczy zmienił się, gdy uzasadnił prośbę publikowaniem ostrzeżeń o zagrażających życiu substancjach.

"Mając świadomość powyższych zagrożeń, nie można uznać za uzasadnione i zgodne z interesem publicznym publikowanie informacji, które "dopalacze” są mniej szkodliwe a które bardziej, bowiem można to uznać za przyzwolenie czy nawet zachęcanie do ich używania."

Polacy ćpają, ale nie mają pojęcia co. Kryształy to jedna wielka niewiadoma

"W przeciwieństwie do polityków rozumiemy, że pomimo 150 lat wojny z narkotykami ludzie nadal ich używają. Ostatnio widziałem parkę na imprezie w Warszawie: dziewczyna miała taki szczękościsk, że moim zdaniem trzykrotnie przekroczyła dawkę", czyli Noizz rozmawia z Jerzym Afanasjewem z Społecznej Inicjatywy Narkopolityki.
SIN, na podstawie danych z Głównego Inspektoratu Sanitarnego, ostrzega o wyjątkowo wrednym połączeniu substancji psychoaktywnych: stymulantu 4-Cl-a-PVP i silnego depresantu FU-F.
randomness